Ile obniżek stóp potrzeba do hossy na rynku akcji?

Spadek tempa inflacji w sierpniu do 3,8 proc. oraz wcześniejsze informacje o zejściu dynamiki do 2,4 proc. w II kw. to informacje, które można odbierać jako zapowiedź pierwszej w tym cyklu obniżki stóp procentowych w wykonaniu Rady Polityki Pieniężnej. Do takiego przynajmniej wniosku doszedł najwyraźniej rynek stawek forward. Wielokrotnie w tym miejscu pisałem, że jeszcze nie zdarzyło się, by regularna cykliczna hossa na GPW rozpoczęła się bez zapalenia przez RPP „zielonego światła” dla giełdowej spekulacji w postaci rozpoczęcia łagodzenia polityki pieniężnej. W przeszłości pomiędzy taką decyzją banku centralnego a początkiem cyklicznej zwyżki cen akcji upływało odpowiednio 3 (listopad 2008-luty 2009), 2 (marzec-maj 2005), 7 (luty 2001-wrzesień/październik 2001) i 6 miesięcy (kwiecień-październik 1998).

 

 

Jak z tego widać moment pierwszej obniżki stóp niekoniecznie stanowił w przeszłości optymalny moment do zajęcia pozycji na rynku akcji. W 1998 roku po pierwszej obniżce z kwietnia czekało nas jeszcze letnie bankructwo Rosji i upadek funduszu LTCM. W 2001 roku również od pierwszej obniżki z lutego do dna bessy na początku jesieni mieliśmy poważną falę spadkową kulminującą paniką wywołaną atakami z 11 września. Podobnie na przełomie 2008 i 2009 roku pomiędzy początkiem łagodzenia polityki pieniężnej a dnem bessy zmieściła się ostatnia fala bessy. Jedynie w 2005 roku zakup akcji w momencie pierwszej obniżki nie wiązał się z jakimś poważniejszym stresem. Dziś proponuję więc zabawić się w sprawdzenie, która obniżka stóp RPP stanowiła średnio w przeszłości najlepszy moment do zakupów akcji na GPW.

Poniższa seria sześciu wykresów przedstawia uśrednione zachowanie WIG-u z 4 ostatnich cykli po kolejno pierwszej, drugiej, trzeciej, czwartej, piątej i szóstej obniżce stóp RPP:

 

 

 

 

 

 

 

Jak z tego widać po pierwszej obniżce stóp rynek WIG w przeszłości spadał jeszcze średnio przez ponad 4 miesiące o średnio ok. 10 proc. i dopiero później zbierał się do trwałej zwyżki, która kulminowała średnio 2,5 roku później na poziomie o ok. 60 proc. wyższym niż w momencie podejmowania przez RPP decyzji o pierwszej obniżce stóp.

Widać równie, że krótkoterminowe ryzyko spadku nie znika nawet po 3-ciej obniżce stóp, a wręcz rośnie do prawie -12 proc. w ciągu 2 miesięcy.

Dopiero 4-tka obniżka stóp redukuje poziom oczekiwanego krótkoterminowego ryzyka do 1,3 proc. w ciągu miesiąca i podnosi spodziewany zysk do 86,5 proc. w 2 lata później.

Czekanie do 5-tej obniżki co prawda redukuje oczekiwane ryzyko do zera, ale zmniejsza już również do 80 proc. spodziewany w szczycie hossy zysk.

W przeszłości druga obniżka następowała w miesiąc po pierwszej, trzecia w 3 miesiące po pierwszej,  czwarta w 4 miesiące po pierwszej, piąta w 6 miesięcy po pierwszej a szósta w 9 miesięcy po pierwszej.

Przy założeniu, że RPP zacznie obniżać stopy w październiku, dawałoby to nam to – przy założeniu, że zachowanie rynku w obecnym cyklu będzie wypadkową ruchów rynku z poprzednich cykli – czas do lutego na akumulację akcji.

Oczywiście należy pamiętać, że terminy podejmowania kolejnych decyzji przez RPP to jeden z czynników, które można brać pod uwagę. Skala ewentualnych decyzji i ich wpływ na stawki z rynku pieniężnego, to kolejna ważna kwestia, ale nią proponuję zająć się kiedy indziej.

 

 

Dodaj komentarz