Polityka pieniężna już sprzyja hossie na rynku akcji

W 10 miesięcy po tym jak po ostatniej podwyżce stóp RPP pozwoliłem sobie napisać na blogu tekst zatytułowany „Opóźniona Rada” i w 5 miesięcy po tym jak w październiku ub. r., gdy Rada nie obcięła stóp, bezradnie pytałem „Rozumem Rady nie ogarniesz?„, jesteśmy już po 5-tej obniżce stóp w naszym kraju, a stopa referencyjna rynku pieniężnego znalazła się na rekordowo niskim poziomie 3,25 proc. Temat jest mocno wyeksploatowany (patrz „Ile obniżek stóp potrzeba do hossy na rynku akcji?”  i „Początek trwałej hossy po spadku WIBOR-u poniżej 4 proc.?”), ale teraz, gdy Rada zrobiła już wszystko, co w przeszłości potrzebne było do hossy na naszym rynku akcji, chciałbym go zamknąć podsumowując historyczne wnioski, które z tego co się stało można wyciągać i już do niego nie wracać przez dłuższy czas.

Najpierw historyczne ścieżki WIG-u po 5-tych w danym cyklu obniżkach stóp RPP (październik 1998, październik 2001, sierpień 2005 oraz marzec 2009) :

 

 

Jak widać, gdyby obecna cykliczna hossa miała zmieścić się w historycznej normie (ale oczywiście nie musi), to WIG musiałby urosnąć o przynajmniej 80 proc. w ciagu co najmniej 19 miesięcy. 19 miesięcy od teraz to październik 2014. Ostatnie kluczowe szczyty WIG-u ustanawiane co drugi „cykl Kitchina” wypadały w marcu 1994, marcu 2000 i lipcu 2007. Potraktowana dosłownie ta cykliczność sugeruje następne maksimum tej klasy już w okolicach marca przyszłego roku, więc mamy tu pewną rozbieżność. Ale już odległość pomiędzy ostatnimi szczytami z marca 2000  i lipca 2007 sugeruje październik 2014 jako termin kolejnego wieloletniego maksimum. Można to więc jakoś naciągnąć, choć osobiście skłaniałbym się raczej ku wcześniejszym terminom zakończenia hossy.  

A tak wygląda uśrednienie powyższych ścieżek, które sugeruje, że w typowych warunkach WIG potrzebowałby ok. 1,5 roku na dotarcie do poziomu historycznego rekordu sprzed prawie 6 lat:

 

 

Prawdę mówiąc nie chce mi się nawet robić analogicznej projekcji dla WIG-u opartej na ścieżkach indeksu po spadkach rocznej zmiany 3-miesięcznego WIBOR-u poniżej -30 proc. (tak jak teraz):

 

 

Widać wyraźnie, że będą one równie optymistyczne, bo tak się w przeszłości składało, że roczna dynamika 3-miesięcznego WIBOR-u spadała poniżej -30 proc. prawie dokładnie w tym samym czasie, gdy RPP obniżała stopy po raz 5-ty w danym cyklu. Dla porządku podam, że takie sygnały na WIBORze pojawiały się 26 października 1998, 23 października 2001, 1 września 2005 oraz 25 marca 2009. Warto zauważyć, że 3 z tych sygnałów z rynku pieniężnego pojawiły się w mniej niż miesiąc od pczątku cyklicznej hossy na WIG-u (październik 1998, październik 2001 i marzec 2009), a czwarty w niecałe 4 miesiące po początku hossy (wrzesień 2005). Obecny cykl jest wyjątkowy o tyle, że początek cyklicznej hossy na WIG-u wyprzedził omawiane sygnały aż o 9 miesięcy. Być może to po części tłumaczy, dlaczego obecna hossa wygląda na razie tak niemrawo na tle swoich poprzedniczek (choć od 2 tygodni nie jest już ścieżką najsłabszą):

 

 

 

Dodaj komentarz