ZEW hossy

Chciałbym dziś podzielić się wywiedzioną z doświadczeń minionych kilkunastu lat bardzo prostą regułą pozwalającą z grubsza oszacować oczekiwaną za ok. 3 miesiące wartość WIG-u. Reguła jest naprawdę banalna, chociaż na pierwszy rzut oka może brzmieć tajemniczo:

 

 „WIG za 3 miesiące będzie miał wartość wyższą/niższą niż ta sprzed 9 mesięcy o ‚ZEW Economic Expectations dla Niemiec’ procent.”

 

Już wyjaśniam: w okresie minionych kilkunastu lat zmiana roczna WIG-u wykazywała wyraźną korelację z wartościami wskaźnika oczekiwań gospodarczych dla Niemiec liczonego przez ZEW. Nie ma w tym specjalnie nic nadzwyczajnego – Niemcy są dla Polski największym partnerem handlowy – ważne jest natomiast, że zachowanie wskaźnika ZEW Economic Expectations dla Niemiec wyprzedza roczną dynamikę WIG-u o średnio ok. 3 miesiące. Tak ta zależność wyglądała w okresie minionych prawie 15 lat:

 

 

 

Warto zwrócić uwagę, że jakkolwiek każda z tych dwu serii danych – zmiana roczna WIG-u i ZEW Economic Expectations dla Niemiec  – wyświetlona jest na innej osi, to wartości z obu osi – procenty rocznej zmiany WIG-u na lewej osi pionowej i punkty salda odpowiedzi pozytywnych i negatywnych w sondażu ZEW na prawej osi – dokładnie sobie odpowiadają. Innymi słowy w praktyce informacja, że wartość ZEW Economic Expectations dla Niemiec wynosi np. zero, może być potraktowana jako sugestia, że za ok. 3 miesiące zmiana roczna WIG-u powinna również wynosi zero. Ponieważ znamy wartości WIG-u z przeszłości, więc łatwo możemy sobie wyliczyć oczekiwaną wartość indeksu giełdowego w przyszłości.

Oczywiście ta zależność to jedynie tendencja, od której rzeczywistość będzie się zwykle jakoś odchylać w jedną lub drugą stronę. Model wartości WIG-u oparty na tej zależności czasami mógł na przykład wprowadzać w błąd np. zbyt wcześnie sugerując sensowność kupna akcji (ZEW Economic Expectations tłumaczy w pojedynkę jedynie 40 proc. zmienności dynamiki WIG-u). Z drugiej  prostota aplikacji tej reguły i jej generalna zdroworozsądkowa sensowność ekonomiczna każe uznać ją za kolejne narzędzie użyteczne przy prognozowaniu koniunktury giełdowej. A tak wygląda WIG na tle modelu opartego na tej regule (na górze wykresu przedstawiono iloraz bieżącej wartości modelu i bieżącej wartości WIG-u):

 

 

Gdyby ktoś był ciekawy to model sugeruje, że 2 stycznia przyszłego roku WIG „powinien” mieć wartość ok. 61289 pkt.

Dla oceny bieżącej atrakcyjności cen akcji można podzielić wskazanie modelu za 3 miesiące przez bieżącą wartość WIG-u. Czerwona linia na górze poniższego rysunku reprezentuje właśnie taki iloraz. Wydaje się, że najbardziej poważnie trzeba traktować sytuacje, w których bieżąca wartość WIG-u odchyla się silnie zarówno w stosunku do bieżącej wartości modelu jak i do jego przyszłej wartości.

 

 

 

 

Dla tych, którzy z przedstawionej zależności chcieliby wycisnąć jeszcze więcej, wykres współczynników korelacji przy różnych przesunięciach rocznej dynamiki WIG-u i wskaźników ZEW Economic Expectations dla różnych krajów i regionów świata:

  

 

 

Co ciekawe od 1999 roku najwyższe wartości współczynnika korelacji pojawiały się nie dla ZEW Economic Expectations dla Niemiec (0,628) , ale dla analogicznych wskaźników dla Francji (0,637), strefy euro (0,654) i – uwaga niespodzianka – Japonii (0,689). Co więcej wyprzedzenie wobec dynamiki WIG-u było wyższe w przypadku Japonii (średnio 78 sesji,  a więc prawie 4 miesiące) niż dkla Niemiec (68 sesji). Większe wyprzedzenie występowało jedynie dla wskaźnika brytyjskiego, ale przy znacznie niższym współczynniku korelacji (0,60) oraz amerykańskiego (aż 161 sesji, co jednak było okupione drastycznym spadkiem współczynnika korelacji do ledwie 0,3).

Jakkolwiek używanie niemieckiego wskaźnika oczekiwań gospodarczych dla Japonii do prognozowania cen polskich akcji może się wydać przesadnie oryginalne, to dla porządku zamieszczam obrazek tą zależność ilustrujący oraz to samo dla strefy euro i Francji:

 

 

 

 

Generalnie te 4 najlepiej korelujące z dynamiką WIG-u w okresie minionych 15 lat wskaźniki ZEW Economic Expectations sugerują, że gdzieś na przełomie tego i następnego roku WIG powinien wykazywać roczną dynamikę rzędu +29 proc., +44,8 proc., +49,6 proc czy +58,6 proc.  Wydaje się to mało realne, bo akurat na przełomie 2012 i 2013 roku WIG ustanowił szczyt 7-miesięcznej zwyżki, więc „efekt bazy” będzie utrudniał pokazanie wysokiej dynamiki wzrostu. Ale już w marcu-kwietniu, gdy roczne porównania będą odnosić się do niskich poziomów WIG-u z wczesnej wiosny tego roku (dołek na 43159 23 kwietnia 2013) uzyskanie podobnych dynamiki przez WIG wydaje się być prawdopodobne.

 

Dodaj komentarz