Rekordowa seria S&P 500

W zeszłym tygodniu padł na Wall Street interesujący rekord. Nie chodzi to o kolejny najwyższy poziom S&P 500, bo po 1,5 roku kolejnych historycznych rekordów wartości indeksu to nie byłaby interesująca wiadomość, ale o najdłuższą w historii serię kolejnych 29 sesji, na których S&P 500 przebywał powyżej swojej średniej 5-sesyjnej. Zwrócił uwagę na to osiągnięcie S&P 500 analityk techniczny MKM Partnes Jonathan Krinsky, a ja się o tym dowiedziałem, dzięki notce Krzysztofa Kolanego na Bakierze

 


 

W przeszłości najdłuższa tego typu seria liczyła 28 sesji i kulminowała 2 kwietnia 1928 roku. Jeśli osłabić nieco to kryterium do 26 kolejnych sesji powyżej 5-sesyjnej średniej, to otrzymamy w historii indeksu 4 sygnały: ten z 1928 roku, drugi wygenerowany 17 lutego 1971 roku, trzeci z 3 marca 1986 roku i ubiegłotygodniowy. Co intrygujące zachowanie S&P 500 po 3 tego typu sygnałach z przeszłości było dosyć podobne. W każdym przypadku taki sygnał zapowiadał kontynuację hossy: o kolejno  +68 proc. w ciągu ponad 17 miesięcy do września 1929 roku, o +23 proc. w ciągu 23 miesięcy do stycznia 1973 i o +49 proc. w ciągu prawie 18 miesięcy do sierpnia 1987. Później zaś w po takich wzrostach przychodziły krachy o kolejno -86 proc. w latach 1929-1932, o -48 proc. w latach 1973-1974 i o -34 proc. w 1987 roku.

Ten ostatni wniosek niezbyt mi pasuje, bo osobiście „preferowałbym” zakończenie rozpoczętej w 2009 roku hossy na Wall Street dopiero w 2017 roku, ale cóż poradzić. 

Poniżej ścieżki S&P 500 wokół tych sygnałów. Muszę przyznać, że podobieństwo ścieżek po sygnałach z 1928 i 1986 roku jest nadzwyczaj intrygujące. 

 


 

Oszacowana na podstawie tej ubogiej próbki maksymalna strata w ciągu najbliższych 2,5 lat to -8,2 proc.

Gdyby ktoś chciał wiedzieć, co działo się w przeszłości bezpośrednio po takich sygnałach to proszę oto ścieżki w trakcie 4 miesięcy po sygnałach:

 


 

Projekcja wartości S&P 500 otrzymana przez uśrednienie zachowania indeksu po tych 3 historycznych sygnałach rośnie do poziomu 2934 punktów w maju 2016 roku a następnie spada przez 3 lata. Sell in May … 2016?

 

 

Oczywiście jak zwykle w przypadku tego typu rozważań do uzyskanych wniosków nie należy się modlić, a jedynie wykorzystać je do ewentualnej lekkiej modyfikacji opinii na temat przyszłości, które posiadaliśmy wcześniej. W szczególności że ta sama zabawa przeprowadzona na średniej przemysłowej Dow Jonesa daje już inny rezultat. 

Obecnie DJIA przebywała powyżej 5-sesyjnej średniej przez 30 kolejnych sesji, nie był to jednak historyczny rekord. Ten padł 11 lipca 1955 roku po 37 kolejnych sesjach nad średnią. W tym przypadku hossa (+12,2 proc.) kontynuowana była przez następne 9 miesięcy do kwietnia 1956 roku, potem indeks w sierpniu 1956 i lipcu 1957 dwukrotnie testował szczyt hossy z kwietnia 1956, po czym pomiędzy lipcem a październikiem 1957 spadł o 17 proc. Później silna hossa uległa wznowieniu i kontynuowała była przez następne kilkanaście lat. 

 


 

Co ciekawe rekordowo długa seria sesji, na których Dow Jones przebywał powyżej swojej średniej 5-sesyjnej, z lipca 1955 roku pojawiła się po tym, jak indeks w 1954 roku pokonał swój poprzedni historyczny szczyt z 1929 roku. Trochę do przypomina obecną sytuację – DJIA wyszedł powyżej szczytu z 2007 roku w roku ubiegłym. 

Sygnał z połowy lat 50-tych jest o tyle interesujący, że wynik S&P 500 w obecnej dekadzie (+86 proc. od 31 grudnia 2009 roku) ustępuje jedynie ścieżce indeksu właśnie z lat 50-tych a pozostawiając wyraźnie w tyle wyniki z pierwszych połówek – bardzo dobrych ostatecznie dla rynku akcji – lat 80-tych i 90-tych.

Osobiście byłbym sceptyczny, co do możliwości powtórzenia w obecnej dekadzie scenariusza podobnego do tego z lat 50-tych – raczej skłaniam się do myśli, że obecna „drukowana” hossa skończy się po 2016-tym roku poważnym tąpnięciem, ale warto pamiętać i o takim scenariuszu. 

 

Dodaj komentarz