Projekcja wysokości stopy bezrobocia

Według GUS wysokość stopy bezrobocia w naszym kraju spadła we wrześniu do 9,9 proc. Zejście tego wskaźnika poniżej poziomu 10 proc. proponuję potraktować jako pretekst to stworzenia projekcji wysokości stopy bezrobocia opartej na synchronizacji obecnego cyklu stopy bezrobocia z dwoma poprzednimi z okresu minionego ćwierćwiecza. 

Synchronizacji dokonam na 3 sposoby. Najpierw znajdźmy momenty z poprzednich cykli, kiedy stopa bezrobocia spadała – tak jak obecnie – o przynajmniej 4,5 pkt. proc. z poziomu cyklicznego szczytu. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy w danym cyklu odpowiednio w kwietniu 1997 i czerwcu 2006. 

 

 

Teraz znajdźmy momenty, kiedy stopa spadała – tak ja we wrześniu – po raz pierwszy na 81-miesięczne minimum. Takie sygnały pojawiły się w maju 1998 oraz w kwietniu 2007.

 


 

Jako trzecią metodę synchronizacji przyjmijmy momenty, w których stopa bezrobocia – tak jak obecnie – spada ze swego cyklicznego szczytu od 31 miesięcy. Z tego punktu widzenia odpowiednikami września w poprzednich cyklach są luty 1997 oraz wrzesień 2005. 

 

 

Uzyskaliśmy sześć dat z przeszłości, które można podejrzewać o jakieś tam podobieństwo do września 2015: luty 1997, kwiecień 1997, maj 1998 oraz wrzesień 2005, czerwiec 2006 oraz kwiecień 2007. Jak widać wskazania nie są zbyt precyzyjne – te daty są rozsmarowane na przestrzeni odpowiednio 15 miesięcy i 19 miesięcy. W poprzednich cyklach dołki stopy bezrobocia wypadły odpowiednio w sierpniu 1998 i październiku 2008. W pesymistycznym przypadku stopa bezrobocia osiągnęłaby więc dołek już w grudniu tego roku na poziomie 9,7 proc., a w optymistycznym w październiku 2018 na poziomie 1,1 proc. (raczej mało prawdopodobne).  

 


 

Uśrednienie tych 6 ścieżek i odniesienie tego do obecnych realiów daje projekcję stopy bezrobocia, która osiąga minimum na poziomie 7,25 proc. w marcu 2017 roku. 

 


 

Powyższa projekcja jest prawie na sto procent błędna, albowiem silna sezonowość funkcjonująca na rynku pracy generuje w typowych warunkach sezonowy szczyt stopy bezrobocia w lutym i sezonowy dołek w październiku. Faktyczny dołek stopy bezrobocia wypadnie więc albo w okolicach października 2016 albo października 2017, ale z pewnością nie w marcu 2017. 

Omawiane oscylacje stopy bezrobocia odbywają się w ramach cyklu inwestycji w środki trwałe w gospodarce noszącego nazwę cyklu Juglara. Jego długość jest określana jako „7 do 11 lat” (zapewne oznacza to 2 lub 3 cykle Kitchina). My dysponujemy już 3 punktami zwrotnymi stopy bezrobocia w naszym kraju odległymi od siebie o 103, 120 i 122 miesiące:


 

Uśredniając te 3 liczby otrzymujemy sugestię, że następny dołek stopy bezrobocia odległy będzie od tego z października 2008 o 115 miesięcy czyli 9 lat i 7 miesięcy. To daje maj 2018 roku. 

Ten rezultat sugeruje, że z dwóch dat, nad którymi się wcześniej wahaliśmy (październik 2016 czy październik 2017) bardziej prawdopodobna jest ta druga. 

Czyniąc rytualne zastrzeżenie, że wnioskowanie na podstawie przebiegu zaledwie dwóch cykli w dodatku bez uwzględnienia skutków wszystkich specyficznych czynników oddziałujących na sytuację na rynku pracy obarczone jest wielkim ryzykiem błędu, mogę stwierdzić, że osobiście następnego dołka stopy bezrobocia w naszym kraju oczekiwać będę w okolicach października 2017 roku.

Dokładnie wtedy lub miesiąc wcześniej powinno na świecie dojść do wydarzenia tej klasy co bankructwo Rosji w sierpniu 1998 czy bankructwo Lehman Brothers we wrześniu 2008, które to wydarzenia w poprzednich cyklach inicjowały początek cyklicznego wzrostu stopy bezrobocia w naszym kraju. 

Dodaj komentarz