MiŚ-ie lepsze

Ostre szarpnięcie cen akcji w górę z tego tygodnia nieco mnie zaskoczyło – spodziewałem się raczej kontynuacji rozpoczętej korekty do oczekiwanego w okolicach początku lutego dołka cyklu 10-tygodniowego. Nie potrafię rozstrzygnąć czy środowy wzrost to początek nowe silnego ruchu, czy też „podpucha” poprzedzającą kilkutygodniową fazę dystrybucji akcji w ramach cyklu 20-tygodniowego w wykonaniu największych graczy (skłaniam się do tej drugiej wersji). Proponuję więc zająć się – w moim mniemaniu – bezpieczniejszym tematem czyli przyszłymi losami cen akcji małych i średnich spółek. 

W ramach kitchinowej hossy roczna dynamika mWIG-u zbliżyła się w ostatnich dniach do prawie 40 proc. To jak najbardziej typowe zjawisko, które pojawiało się w każdym poprzednim cyklu. 

 

mWIG1

 

Momenty osiągnięcia po raz pierwszy w danym cyklu przez roczną dynamikę indeksu obecnego poziomu zostały zaznaczone na poniższym obrazku. 

 

mWIG2

 

Nie ma nawet sensu tu pokazywać projekcji przyszłej wartości mWIG-u uzyskanej dzięki tym sygnałom – jest jasne, że będzie ona rosła i rosła bardzo długo (a tak dokładniej to następne niecałe 1,5 roku). Ciekawsze wydaje się porównanie obecnej ścieżki mWIG-u z poszczególnymi przypadkami z poprzednich cykli. Wynika z niego, że jakkolwiek w krótkoterminowej perspektywie istnieje ryzyko nadejścia korekty, to w 5 poprzednich cyklach w 4 do 12 miesięcy po takim sygnale jak obecny (roczna dynamika przekracza 39 proc.) mWIG był zawsze wyżej niż w momencie generowania sygnału. Gdyby obecna cykliczna hossa na mWIG-u miała dorównać pod względem czasu trwania najkrótszej to powinna potrwać jeszcze przynajmniej pół roku, a gdyby miała dogonić najsłabszą pod względem skali wzrostu to mWIG-40 ma przed sobą jeszcze kolejne 25 proc. wzrostu. 

 

 

mWIG3

 

Spośród 3 historycznych cykli o przebiegu najbardziej podobnym do ścieżki mWIG-u z minionych 2 lat:

 

mWIG4

 

mWIG5

 

mWIG6

 

… najbardziej podobna mi się analogia ze styczniem 2006 roku. W niej mWIG-40 rośnie do maja o kolejne 25 proc., po czym dochodzi do silnego tąpnięcia na rynkach akcji. Wtedy – w maju-czerwcu 2006 roku – w ciągu 5 tygodni MSCI Emerging Markets Index (USD) i WIG-20 straciły 24-25 proc. swej wartości. W przypadku WIG-u 20 był to 4-ty co do wielkości 25-sesyjny spadek w okresie minionych 20 lat. Przyczyną ówczesnego tąpnięcia było wycofanie się banku centralnego Japonii z prowadzonej od 2001 roku polityki „quantitative easing„. Obecnie można sobie wyobrażać jakieś posunięcia FED o podobnych charakterze. Myślę, że tego typu tąpnięcie można by uznać za oczekiwany przeze mnie w II lub III kwartale „krach”, uznać schłodzenie rynku za zakończone i skoncentrować się na spekulacjach na temat przebiegu ostatniej fazy cyklicznej hossy. 

Zmieniając na koniec temat chciałbym zwrócić uwagę, że w 3 ostatnich cyklach 20-tygodniowych zwyżka sWIG-u 80 trwała wyraźnie dłużej niż faza wzrostowa WIG-u 20. Opóźnienie szczytu sWIG-u względem szczytu indeksu największych spółek wynosiło w tych 3 ostatnich cyklach kolejno 48 dni, 47 dni i 54 dni. Oczywiście nie jest to uniwersalny wzorzec – w szczycie z wiosny 2015 roku takiej dywergencji nie było – ale można spekulować, że i tym razem podobna tendencja się może pojawić. W takim przypadku nawet jeśli ktoś ma podejrzenia co do trwałości obecnej siły WIG-u 20, to przenosząc się na rynek MIŚ-ów może mieć nadzieje, że podobnie jak to było ostatnio trend wzrostowy na tym rynku przetrwa przynajmniej 1,5-miesiąca dłużej niż na WIG-u 20, czyli przynajmniej do połowy marca. 

 

mWIG7

 

Podsumowując: teoretycznie mniej zależne od kaprysów zagranicznego kapitału akcje małych i średnich spółek wydają się być w perspektywie najbliższych kilku tygodni obecnie relatywnie „bezpiecznym” materiałem do spekulacji. 

 

 

Dodaj komentarz