Hossa na rynku akcji wkroczyła w dojrzałą fazę

W przeszłości roczna dynamika WIG-u wyprzedzała roczną zmianę PKB w naszym kraju o średnio ok. 5 miesięcy (przy korelacji na poziomie 0,6), więc wzrost tej pierwszej z -20 proc. w maju ub. r. do +30 proc. w lutym tego roku zapowiadał nadejście silniejszej fazy ożywienia w polskiej gospodarce i dynamiki PKB bliższej 4-5 proc. niż 2-3 proc. z drugiego półrocza 2016.

 

1WIGPKBdyn

 

Rewelacyjne dane GUS za marzec są wstępnym sygnałem potwierdzającym taki właśnie kierunek rozwoju koniunktury w polskiej gospodarce. Być może jakiś wpływ na to miała pogoda, a jeden dzień roboczy więcej w marcu tego roku niż rok wcześniej też nie był bez znaczenia, ale pomimo tego 6-letnie maksimum dynamiki produkcji przemysłowej (+11,1 proc.), wyrównanie przez dynamikę produkcji budowlano-montażowej (+17,2 proc.) 5-letniego rekordu oraz nadal silne tempo wzrostu sprzedaży detalicznej (+7,9 proc.) robiły wrażenie. Prosty model dynamiki PKB oparty o te wskaźniki wystrzelił do najwyższego poziomu od ponad 5 lat (+5,7 proc.), a oparty na nim szacunek rocznej zmiany PKB w I kw. sugeruje najwyższe od 5 kwartałów tempo wzrostu w okolicach +4,4 proc.

 

2modeldynaPKB

 

W 4 z 5 poprzednich cykli tak wysoka jak w marcu wartość tego modelu PKB pojawiała się kolejno w listopadzie 1999, lutym 2004, marcu 2007 oraz czerwcu 2010 (w ostatnim – bardzo słabym – cyklu z lat 2012-2016 tempo wzrostu gospodarczego nigdy nie osiągnęło obecnego poziomu). W tych 4 cyklach do szczytu cyklicznej hossy na WIG-u po pojawieniu się – z miesięcznym opóźnieniem – takiego sygnału pozostawały 3 miesiące (marzec 2000), 1 miesiąc (kwiecień 2004), 4 miesiące (lipiec 2007) oraz 9 miesięcy (kwiecień 2011). Zarówno średnia – nieco ponad 4 miesiące – jak i mediana – 3,5 miesiąca – sugerują poszukiwania końca obecnej hossy już w okolicach sierpnia-września tego roku. Ponieważ jednak w obecnym cyklu raczej nie należy się spodziewać, że RPP będzie reagować na powrót wzrostu gospodarczego nerwowymi podwyżkami stóp, to można sobie wyobrazić, że hossa przerwa ostatecznie dłużej niż to sugeruje powyższe rozumowanie. 

Ścieżki WIG-u wokół tych sygnałów widać na poniższym obrazku. Zieloną strzałką zaznaczyłem moment za ok. pół roku, w którym – w każdym z omawianych historycznych scenariuszy – WIG jest – po przeliczeniu na dzisiejsze poziomy – na poziomie przekraczającym 64560 pkt. Czerwoną strzałką zaznaczyłem moment za ok. 14 miesięcy, w którym – w każdym z omawianych historycznych scenariuszu – WIG jest – po przeliczeniu na dzisiejsze poziomy – na poziomie niższym niż 66030 pkt. Można tę obserwację przekuć na hipotezę, że zakupy polskich akcji dokonywane w najbliższych tygodnia poniżej poziomu 64560 pkt. są relatywnie „bezpieczne”, podobnie jak sprzedaż powyżej poziomu 66030 pkt. 

 

3ciekiWIGugdyPKBprzekracza5proc

 

Projekcja wartości WIG uzyskana przez uśrednienie tych 4 historycznych ścieżek ustanawia szczyt na przełomie lipca i sierpnia tego roku na poziomie bliskim 68000 pkt. 

 

4projekcjaWIGPKBprzekracza5proc

 

Taki a nie inny przebieg wyborów we Francji wpłynął na skrócenie cyklu 20-tygodniowego i ustanowienie minimum WIG-u w ramach tego cyklu już 31 marca, czyli po dokładnie 19 tygodniach od poprzedniego dołka tego cyklu z 19 listopada ub. r. Na poniższym obrazku czerwoną strzałką zaznaczyłem odpowiadające dołkowi cyklu 20-tygodniowego z końca marca minimum WIG-u z poprzedniego cyklu Kitchina (dołek 3-ciego cyklu 20-tygodniowego od momentu rozpoczęcia kitchinowej hossy). W ówczesnym cyklu akcje właściwie należało sprzedać już 2 miesiące po tym dołku z września 2013 czyli w listopadzie 2013, bo przez następne 1,5 roku można było na WIG-u zarobić maksymalnie dodatkowe niecałe 4 proc. (w maju 2015), co raczej nie uzasadniało trzymania polskich akcji w tym okresie. Oczywiście przebieg obecnego cyklu może być odmienny. 

 

5cyklKitchina40i20tyg

 

Hipotezę minięcia dołka cyklu 20-tygodniowego potwierdza sygnał, który pojawił się w tym tygodniu, a który poprawie wychwytywał początek fazy wzrostowej 4 ostatnich cykli 20-tygodniowych. 

 

6WIGprojekcjacykl20tygsyg

 

Projekcja wartości WIG-u uparta na tych sygnałach lekko spada w ciągu najbliższych sesji (pod koniec pierwszego tygodnia maja należy się spodziewać dołka cyklu 5-tygodniowego) po czym rośnie do początku lipca do poziomu 63721 pkt. 

 

7WIGprojekcjacykl20tygsyg

 

W kategoriach elliottowskich podejrzewam rozpoczętą 31 marca falę wzrostu jako 5-tą i ostatnią sekwencji wzrostowej rozpoczętej w lipcu ub. r. Osobiście lubię jak 5-ta fala jest proporcjonalna w czasie i przestrzeni do pierwszej. Gdyby rzeczywista obecna domniemana 5-tka okazała się równa jedynce (36-dniowemu wzrostowi o 11,8 proc. z lipca-sierpnia ub. r.) to skończyłaby się na poziomie 64727 pkt. już 6 maja. Niestety ten ostatni wniosek (koniec wzrostu na początku maja) jest oczywiście niezgodny z poprzednimi dwiema projekcjami. 

 

Podsumowując: trzy zaprezentowane podejścia dały 67975 pkt. na przełomie lipca i sierpnia, 63721 pkt. na początku na początku lipca oraz 64727 pkt. na początku maja jako orientacyjne poziomy WIG-u i daty ustanowienia następnego ważnego szczytu indeksu oraz sugestię by traktować w najbliższych tygodniach ewentualne spadki WIG-u poniżej poziomu 64560 pkt. jako okazję do krótkoterminowej akumulacji i ewentualne wzrosty powyżej 66030 pkt. jako okazję do średnioterminowej dystrybucji akcji. Na razie WIG na wartość 61800 pkt. czyli w przebywa postulowanej strefie krótkoterminowej akumulacji a zarazem 3-9 proc. poniżej wspomnianych szacunkowych celów zwyżki. 

Dodaj komentarz