sWIG-80 contra obligacje skarbowe rządu USA

Utrzymuje się rozbieżność pomiędzy zachowaniem cen akcji dużych spółek (WIG-20 i WIG w pobliżu cyklicznych szczytów) a cen akcji małych spółek (cenowy najniżej od grudnia, sWIG-80 najniżej od lutego). Chciałbym na tę dywergencję spojrzeć z globalnego punktu widzenia i odnieść ją do przebiegu koniunktury na rynku akcji małych spółek w ramach cyklu Kitchina. 

Akcje małych polskich spółek to klasa aktywów konwencjonalnie zaliczana do aktywów „ryzykownych”. Na drugim końcu skali „ryzyko-bezpieczeństwo” konwencjonalnie lokuje się obligacje rządu USA. Można sobie wyobrażać, że w średnioterminowej perspektywie fale wzrostu apetytu na ryzyko powinny podnosić ceny akcji „ryzykownych” małych polskich spółek i równocześnie obniżać ceny (podnosić rentowność) „bezpiecznych” obligacji skarbowych rządu USA. I odwrotnie fale wzrostu awersji do ryzyka powinny owocować spadkiem sWIG-u i wzrostem cen obligacji (spadkiem ich rentowności). Innymi słowy korelacja pomiędzy sWIG-iem a rentownością np. amerykańskich 10-latek powinna być dodatnia. I wydaje się, że coś takiego ostatnio rzeczywiście obserwujemy. 

W okresie ostatniego cyklu 3-krotnie zdarzało się, że do 7-miesięcznego minimum spadały mniej więcej równocześnie i wartość sWIG-u 80 i rentowność 10-latek rządu USA. Miało to miejsce w odpowiednio obecnie (sWIG) i w czerwcu br. (rentowność obligacji), w grudniu 2015 (sWIG) i styczniu 2016 (rentowność obligacji) oraz w maju 2014 (i sWIG i rentowność obligacji). 

 

 

1sWIGa10latkiUSA

 

Formalnie korelacje pomiędzy tymi dwiema seriami nie była w okresie od połowy 2012 roku jakaś bardzo wysoka (+0,44), ale wydaje się, że podobieństwo ich zachowania daje się łatwo uchwycić. 

Z punktu widzenia średnio 40-miesięcznej kitchinowej cykliczności szczyt sWIG-u z kwietnia tego roku wydaje się być odpowiednikiem szczytu indeksy z listopada 2013 (odległość równa 41 miesięcy), podobnie jak szczyt rentowności 10-latek z marca tego roku to odpowiednik podobnego szczytu z grudnia 2013 (odległość 39 miesięcy). 

Sygnały (osiągane po raz pierwszy 7-miesięczne minima) z grudnia 2015-stycznia 2016 można uznać za echo harmonicznej połówki cyku Kitchina czyli cyklu 20-miesięcznego (odległości dla sWIG-u równie 19 miesięcy i 21 miesięcy, a dla rentowności amerykańskich skarbówek 20 miesięcy i 17 miesięcy). 

Gdyby tę obserwację potraktować poważnie to końca obecnej 5-miesięcznej fali spadkowej na sWIG-u będącego odpowiednikiem minimów z sierpnia 2014 i stycznia 2016) można by oczekiwać w 1-3 miesiące po obecnym sygnale. Alternatywnie, gdyby przyjąć, że obecna fala spadkowa będzie podobna do tych, w trakcie których poprzednio pojawiały się takie sygnały odwrotu od ryzyka – listopad 2013-sierpień 2014 oraz maj 2015-styczeń 2016), to można by oczekiwać dołka sWIG-u za 3-4 miesiące. Otrzymujemy w ten sposób przedział od października do stycznia z preferencją dla dołka sWIG-u w grudniu. 

Taka sama zabawa sugeruje, że koniec wzrostu cen obligacji (koniec spadku rentowności) w ramach tej pół-kitchinowej cykliczności nadejdzie w okresie grudzień 2017-kwiecień 2018 (po sygnale do dołka rentowności było 6-8 miesięcy, a obie fale spadkowe rentowności trwały 13-miesięcy, gdy obecna ma dopiero pół roku).

Kitchinową cykliczność związaną z oscylacjami napięć reflacyjnych/inflacyjnych i dezinflacyjnych/deflacyjnych w światowej gospodarce można z łatwością dostrzec na poniższych wykresie rocznej dynamiki sWIG-u. Od szczytu rocznej dynamiki WIG-u z lutego 1997 do szczytu z marca tego roku minęło 20 lat i 1 miesiąc i w tym czasie rozegrało się 6 cykli. Jak widać średnia długość cyklu to prawie dokładnie 40 miesięcy. 

 

2sWIGdynamikarocznaKitchin

 

Jak zaznaczyłem na powyższym obrazku w 5 z tych 6 cykli nominalny szczyt sWIG-u wypadł po szczycie „momentum” (czyli rocznej zmiany indeksu). Tylko w ostatnim cyklu takiej dywergencji nie było. 

Ścieżki sWIG-u w obecnym cyklu i 6-ciu poprzednich zsynchronizowane w kitchinowych szczytach rocznej dynamiki indeksu wyglądają tak:

 

3sWIGdynamikarocznaKitchincieki

 

Projekcja wartość sWIG-u uzyskana przez uśrednienie ścieżek indeksu z 6 poprzednich cykli od kilku miesięcy rozjechała się zdecydowania z rzeczywistością:

 

4sWIGdynamikarocznaKitchincieki

 

Z jednej strony świadczy to o większej niż zwykle o tej porze cyklu awersji do ryzyka/presji dezinflacyjnej, z drugiej daje nadzieję na powrót do poziomu projekcji w przyszłości. 

Największe podobieństwo do przebiegu sWIG-u w obecnym cyklu wykazuje przebieg sWIG-u z lat 1995-1997. Gdyby to potraktować bardzo dosłownie, to otrzymalibyśmy wniosek, że w październiku tego roku znowu wybuchnie jakiś „kryzys azjatycki, a w przyszłym roku zbankrutuje Rosja. 

 

5sWIG20171997

 

Podsumowując: 1) objawy wzrostu awersji do ryzyka/wzrostu presji deflacyjnej (spadek rentowności obligacji i spadek sWIG-u) są silniejsze niż można by wcześniej oczekiwać; 2) końca rozpoczętej w kwietniu fali spadkowej sWIG-u można oczekiwać w okolicach grudnia. 2) okres spadku rentowności amerykańskich 10-latek powinien potrwać kilka miesięcy dłużej. 3) w 5 z 6 ostatnich cykli szczyt sWIG-u wypadał po szczycie rocznej dynamiki indeksu (która już za nami), więc można oczekiwać, że po ustanowieniu hipotetycznego dołka w okolicach grudnia sWIG dokończy hossę rosnąc do nowego maksimum (ale fakt, że w ostatnim cyklu tak się nie stało osłabia siłę tej zależności); 4) analogia z 1997 rokiem wzmacniana jest przez decennial pattern

Dodaj komentarz