Powrót do przeszłości

Pisząc komentarz w poprzednim tygodniu byłem pod wielkim wrażeniem regularności (związanej z podwójnym cyklem Kitchina) pojawiania się równie wysokich jak w minionym miesiącu wartości ISM sygnalizujących bardzo dobrą koniunkturę w gospodarce USA. Przyszło mi wtedy do głowy pytanie, czy kwestii koniunktury gospodarczej nie dałoby się w ogólne ominąć i postanowiłem sprawdzić, co WIG porabiał 40 miesięcy temu, 80 miesięcy temu, 120 miesięcy temu i tak dalej, to znaczy postanowiłem się cofać o kolejne – trwające średnio 40-miesięcy – cykle Kitchina w stosunku do obecnej chwili. 40 miesięcy temu to czerwiec 2014, 80 miesięcy temu wypada luty 2011, 120 miesięcy temu trafiamy na październik 2007 i – ponieważ 3 razy 40 miesięcy to 120 miesięcy czyli 10 lat – w kolejnej dekadzie dostaniemy czerwiec 2004, luty 2001, październik 1997 itd. 

Oczywiście pomysł ten jest wielce kontrowersyjny, bo cykl Kitchina to podstawowy cykl produkcyjno-handlowy w gospodarce, który – z przyczyn specyficznych dla danego cyklu – czasami bywa dłuższy a czasami krótszy, więc przedstawione powyżej absurdalnie prostackie podejście powinno z czasem zacząć dawać wyniki coraz bardziej odbiegające od rzeczywistości. Ale postanowiłem przekonać się o tym na własne oczy. Poniżej wykres WIG-u z sytuacjami odpowiadającymi obecnej zgodnie z opisaną metodą:

 

1wig40

 

Już na pierwszy rzut oka widać, że tylko w czerwcu 2004 roku (4 cykle Kitchina temu) kupno polskich akcji nie wiązało się z jakimś poważniejszym ryzykiem (ówczesne cykliczna bessa rozpoczęta w kwietniu 2004 przyjęła bardzo łagodną „pędzącą” postać). W każdym z pozostałych przypadków kupując WIG notowalibyśmy stratę po 7-iu oraz po 15-18 miesiącach od zakupu. Oczywiście najbardziej spektakularna była strata poniesiona po zakupie akcji 10 lat temu w październiku 2007 (3 cykle Kitchina wstecz). 

 

3wig40cieki

 

Zgodnie z powyższą intuicją projekcja wartości WIG-u uzyskana przez uśrednienie ścieżek WIG-u z 6 ostatnich cykli (sygnały z lutego 1991 – na 2 miesiące przed startem GPW – i z czerwca 1994 – pominąłem) spada w ciągu roku o ponad 15 proc.  

 

2wig40projekcja

 

Tę zabawę postanowiłem powtórzyć dla niemieckiego DAX-a. 

 

4DAX40

 

Tu ścieżki indeksu wokół momentów odległych od dziś o 40, 80, 120, 160, 200, 240, 280, 320 oraz 360 miesięcy wyglądają znacznie mniej jednoznacznie niż w przypadku WIG-u:

 

6DAX40cieki

 

 … ale projekcja dla DAX-a oparta na tych ścieżkach – z której litościwie wykluczyłem skrajny przypadek sygnału sprzed 30 lat (9 cykli temu) czyli z października 1987 – również raczej nie zachęca – przynajmniej przez najbliższe 16-17 miesięcy – do jakichś euforycznych zakupów niemieckich akcji:

 
5DAX40projekcja

 

Warto zauważyć, że jak głupawa powyższa metoda prognozowania zachowania cen akcji by się nie wydawała, to zastosowanie jest w styczniu/lutym ub. r. a więc, gdy hossa się zaczynała dałoby prognozę ok. 50 proc. wzrostu cen akcji i w Polsce i w Niemczech, który rzeczywiście nastąpił. 

Z drugiej strony faktyczna hossa rozpoczęła się 2-3 miesiące „po terminie” wyznaczonym opisną metodą, więc może i koniec hossy nadejdzie z podobnym opóźnieniem?

Osobiście uważam, że zerkanie na sytuację na rynku sprzed 40, 80 i 120 miesięcy jest wymagającym niewiele wysiłku zabobonem, który w praktyce pozwala wyrobić sobie całkiem wiarygodne w stosunku do poniesionego wysiłku orientacyjne wyobrażenie na temat przyszłości. 

Podsumowując: 1) mechaniczne potraktowanie kitchinowej cykliczności sugeruje rozpoczynanie się słabego dla rynków akcji okresu, który powinien potrwać do IV kw. 2018-I kw. 2019; 2) ponieważ brak na razie – przynajmniej w Polsce czy strefie euro – typowych sygnałów zwiastujących bessę na rynku akcji, czyli wymuszonych silnym wzrostem tempa inflacji podwyżek stóp, więc do wniosku z punktu pierwszego nie należy się przesadnie przywiązywać; w poprzednim cyklu podwyżek stóp RPP też nie było i być może dlatego bessa rozpoczęła się na dobre (w maju 2015) dopiero w 11 miesięcy   od momentu odpowiadającego obecnemu z punktu widzenia kitchinowej cykliczności (czerwiec 2014). 

 

 

 

Dodaj komentarz