Wzrostowa fala B cyklicznej bessy

Dwa tygodnie temu sugerowałem, że pora już na pojawienie się na rynku akcji pozytywnych skutków rozpoczętej w styczniu dewaluacji złotego. Ostatnie zachowanie naszego rynku akcji wydaje się potwierdzać tę hipotezę.

Pojawienie się wysokiej krótkoterminowej dynamiki WIG-u takiej jak w trakcie ostatnich 5 sesji (+5,8 proc.) to charakterystyczny objaw wejścia rynku akcji w fazę wzrostową cyklu 40-tygodniowego. Podobne sygnały pojawiły się 28 lutego 2016 (po dołku cyklu z 20 stycznia), 8 grudnia 2016 (po dołku cyklu z 18 listopada) oraz 28 sierpnia 2017 (po dołku cyklu z 17 sierpnia). Dodatkowy – nieco mylący – sygnał pojawił się też 23 czerwca przed referendum w Wielkiej Brytanii, ale i tak 3 z 4 ostatnich sygnałów takich jak czwartkowy pojawiło się na początku fazy wzrostowej cyklu 40-tygodniowego.

 

1WIGroniew5sesjio1

 

Dołek z końca czerwca wystąpił w 45 tygodni po poprzednim dołku cyklu 40-tygodniowego z sierpnia ub. r., co też pasuje do obrazka.

Na pełny kitchinowski cykl hossa-bessa na rynku akcji (średnio 40 miesięcy) składają się 4 cykle 40-tygodniowe, co produkuje podstawowy elliottowski wzorek 1-2-3-4-5-A-B-C (4 fazy wzrostowe i 4 spadkowe). Z tego punktu widzenia pod koniec czerwca rozpoczął się 4-ty (ostatni w tym cyklu Kitchina) cykl 40-tygodniowy, który w swojej fazie wzrostowej powinien wyprodukować elliottowską falę B bessy, a w fazie spadkowej elliottowską falę C kończącą bessę. Z tego punktu widzenia rozpoczęty pod koniec czerwca wzrost ma ten sam charakter co korekty wzrostowe bessy z okresu styczeń-maj 2015, wrzesień 2011-marzec 2012 czy styczeń-maj 2008. Trwały one kolejno 4, 6 i 4 miesiące. Powtórka dałaby szczyt fali B w okolicach października-grudnia br. Wtedy rozpoczęłaby się ostatnia fala obecnego cyklu: elliottowska fala C bessy będąca fazą spadkową cyklu 4-tego w obecnym cyklu Kitchina 40-tygodniowego. Następny dołek cyklu Kitchina na WIG-u powinien wypaść w okolicach okresu luty-maj 2019, a następny dołek cyklu 40-tygodniowego rozpoczętego pod koniec czerwca w okolicach kwietnia 2019.

 

2faleB

 

Przedstawiona 2 tygodnie temu zależność dynamiki siły złotego i dynamiki WIG-u sugeruje, że apogeum pozytywnego wpływu rozpoczętej w styczniu dewaluacji złotego powinno wypaść w listopadzie tego roku. Również listopad jest orientacyjnym szczytem WIG-u w ramach cyklu 40-tygodniowego następnym po tym z końca stycznia (40 tygodni to ponad 9 miesięcy). Oczywiście do precyzyjnych dat nie ma się co przywiązywać. W maju 2015 roku szczyt fali B wystąpił w 8 miesięcy po początku fali A z września 2014. W marcu 2012 szczyt fali B wystąpił w 11 miesięcy po początku fali A z kwietnia 2011. W maju 2005 roku koniec fali B (w postaci trójkąta symetrycznego) ustanowiony został w 10 miesięcy po początku fali A z lipca 2007. Te 3 przykłady sugerują szczyt zwyżki od września do grudnia, a przecież cofając się dalej w przeszłość można by znaleźć jeszcze inne warianty. 

 

3faleBa

 

O mały włos nie nastąpił cud w postaci pozytywnego wyniku ewidentnie przedwczesnego sygnału kupna systemu kupującego WIG-u po silnym spadku sentymentu INI SII. System sprzedaje WIG-20 na zamknięciu sesji po wyjściu salda optymistów i pesymistów INI na 15-tygodniowe maksimum. Ten warunek został spełniony w czwartek o godz. 15-tej. Poprzednie dwa epizody kontrariańskiego podejścia do naszego rynku z czerwca i listopada ub. r. zakończyły się sukcesami. Tym razem zaproponowany system dał się przechytrzyć tracąc na WIG-20 0,75 proc. Na razie za wcześnie, by ocenić, czy to jednostkowa wpadka, czy też generalna wada systemu wynikająca z jego nadmiernego dopasowania do danych z przeszłości. W przyszłości spróbuję się w tym miejscu zastanowić, czy ten system można w prosty sposób zmodyfikować tak, by zwiększyć szansę unikania takich jak ostatnia wpadek. 

 

4szstemstrata

 

Oczywiście spełnienie kryterium sprzedaży tego systemu („15-tygodniowe maksimum salda INI SII”) nie oznacza bynajmniej, że rynek ma teraz zacząć spadać. Na poniższym obrazku zaznaczyłem poziomy salda INI SII występujące w 9 ostatnich szczytach cyklu 40-tygodniowego. Jak widać nigdy się jeszcze nie zdarzyło się, by szczyt cyklu 40-tygodniowego wypadł przy poziomie tej miary sentymentu niższym niż +26,5 pkt. proc. (styczeń 2018, w marcu 2016 było to +27,7 pkt. proc., we wrześniu 2014 +27,1 pkt. proc.). Obecnie saldo to wynosi jedynie -7,5 proc., więc wydaje się wątpliwe, by istotny szczyt cen został mógł zostać ustanowiony przy tak słabych nastrojach. Oczywiście „wymagana” poprawa nastrojów może nastąpić w raptem 4 tygodnie, ale warto się będzie nad tym zastanawiać, gdy to się już stanie. 

 

5sycyztzINISII

 

Oczywiście – nawet jeśli zaakceptujemy wszystko powyższe – otwarta zostaje kwestia przebiegu domniemanej fali B (zygzak?, fala płaska? fala nieregularna? fala załamana? jakaś wersja trójkąta? itd.). Na razie nie czuję się na siłach, by na ten temat spekulować. 

Podsumowując: wiele wskazuje na to, że od 28 czerwca trwa na WIG-u wzrostowa fala B rozpoczętej w styczniu cyklicznej bessy, która jest zarazem wzrostową fazą cyklu 40 tygodniowego. Różne argumenty przemawiają za poszukiwaniem końca tej zwyżki w okolicach listopada tego roku (a przynajmniej po wzroście poziomu sentymentu krajowych inwestorów indywidualnych do poziomów występujących w przeszłości w szczytach cyklu 40-tygodniowego). 

 

Dodaj komentarz