Kiedy koniec hossy na akcjach spółek wzrostowych?

Chciałbym wrócić do obserwacji analityków Nomury, o której wspomniałem w czwartek: 3-sesyjne relatywne osłabienie sektora spółek „wzrostowych” („growth stocks”) wobec spółek „tanich” („value stocks”) z końca lipca było najsilniejsze od listopad 2008.

 

Na poniższym wykresie S&P 500 zaznaczyłem wszystkie sytuacje, z okresu minionych 23 lat, kiedy S&P 500 Growth Index tracił wobec S&P 500 Value Index ponad 3,5 proc. w ciągu 3 sesji. 

 

 

Zostawmy teraz tylko te z tych sygnałów, które pojawiają się w nie więcej niż miesiąc po przynajmniej rocznym maksimum S&P 500 Growth. 

 

 

A teraz ograniczmy się tylko do tych sygnałów, które pojawiły się w sytuacji, w której S&P 500 Value jest – tak jak obecnie – ponad 5 proc. poniżej swego rekordu (formuje się dywergencja pomiędzy S&P 500 Growth i S&P 500 Value). 

 

 

Jak widać po tych manipulacjach zostały nam tylko sygnały z 6 stycznia 2000 oraz 3, 12, 13 i 14 kwietnia 2000 (na poniższym obrazku zaznaczone na S&P 500). 

 

 

W średnioterminowym horyzoncie sprawa wydaje się w miarę jasna: hossa na spółkach wzrostowych zbliża się do końca. Oczywiście z punktu widzenia krótkoterminowej spekulacji, to czy jesteśmy w styczniu 2000 (2 miesiące przez końcem globalnej hossy na spółach wzrostowych), czy w kwietniu 2000 (globalna bessa już się rozpoczęła) jest w miarę istotne. 

Osobiście skłaniam się ostrożnie do analogii z początkiem stycznia 2000. Tak wyglądają synchronizacje S&P 500 Growth Index i S&P 500 Value Index wokół sygnałów z 30 stycznia 2018 i 6 stycznia 2000:

 

 

Będę stopniowo zmieniał zdanie, gdy:

1) poniższy wykres względnej siły S&P 500 Growth Index wobec S&P 500 Value Index złamie linię wielomiesięcznej linii trendu wzrostowego (jak w kwietniu 2000);

2) wykres względnej siły S&P 500 Growth Index wobec S&P 500 Value Index spadnie do 3-miesięcznego minimum (jak w kwietniu 2000);

3) 3-sesyjne relatywne osłabienie S&P 500 Growth Index wobec S&P 500 Value Index przekroczy 4,1 proc. (lub 2-sesyjne relatywne osłabienie przekroczy 2,7 proc. lub 1 sesyjne relatywne osłabienie przekroczy 1,8 proc.) jak w kwietniu 2000.

 

 

Podsumowując: powyższe stanowi potwierdzenie hipotezy analogi obecnej sytuacji na rynku akcji spółek wzrostowych (w USA FAANG-ów w Polsce CD Projektów) do pierwszej połowy 2000 roku (szczytu hossy zarówno w ujęciu bezwzględnym jak i relatywnie wobec akcji spółek „tanich”). Na razie nie pojawiły się jeszcze techniczne sygnały podobne do tych, które w połowie kwietnia 2000 sygnalizowały koniec hossy na akcjach spółek wzrostowych i rozpoczęcie się 7-letniego okresu przewagi akcji spółek „tanich” („value stocks”), ale oczywiście wzmożona czujność jest wskazana. 

Dodaj komentarz