Nadal pierwsi w Europie!

O ile obecnie rządzącym nam miłościwie od 3 lat neokonserwatystom (bo tak chyba należy poprawnie określać PiS wraz z przydatkami) nie szło ostatnio za bardzo w sferze politycznej (afera Getback, przegrana w miastach w wyborach samorządowych, dosyć żałosne próby „wcięcia” się na imprezę narodowców, afera KNF) o tyle w dziedzinie gospodarki niewątpliwie jest się czym chwalić. Już 3 miesiące temu pisałem („Pierwsi w Europie„) o tym, że Polska wyszła w II kw. br. na pozycję lidera Unii Europejskiej pod względem tempa wzrostu gospodarczego (jeśli nie liczyć wyników rajów podatkowych typu Irlandia czy Malta). Zresztą podobnie było w pierwszym kwartale. „Żółtą koszulkę” lidera nasz kraj utrzymał w III kw. br. 

 

201811151mapa

 

Utrzymanie 5,1 proc. tempa wzrostu w III kw. to wynik mocno zaskakujący, bo aż o 0,44 pkt. proc. lepszy od wskazań modelu opartego o dane miesięczne GUS na temat produkcji przemysłu i budownictwa oraz sprzedaży detalicznej. 

 

201811152pkb

 

Dane za pierwszy miesiąc IV kw. były wyraźnie słabsze, a pogłębiające się spowolnienie w krajach strefy euro (w III kw. tempo wyniosło +1,67 proc. i było najniższe od 4 lat) spowoduje, że w kolejnych miesiącach coraz trudniej będzie utrzymać dynamikę wzrostu przekraczającą 5 proc. W III kw. polska gospodarka rozwijała się relatywnie najszybciej względem gospodarki strefy euro od 6,5 roku. 

 

201811153pkbUE1

Swoją drogą fakt, że w UE – jeśli nie liczyć specjalnych przypadków Irlandii i Malty – pierwsze miejsce pod względem tempa wzrostu utrzymuje Polska,  a na trzecim miejscu są Węgry (w II kw. były na drugim miejscu), czyli kraje członkowskie chyba najbardziej krytykowane przez obecne władze UE, musi budzić u obserwatorów życia gospodarczego w Europie różne myśli na temat tego, kto ma rację w tych sporach i czy przypadkiem inne kraje – przynajmniej te ze wschodniej części Unii – nie powinny zacząć próbować naśladować polityki gospodarczej (jakkolwiek by ją rozumieć) prowadzonej przez Polskę i Węgry. 

Widziałem już dyskusje cudzoziemców, z których jedni wskazywali domniemaną niechęć polskiego rządu do przyjmowania uchodźców jako przyczynę gospodarczego sukcesu Polski, a inni argumentowali, że wprost przeciwnie jego przyczyną jest rekordowy w skali UE napływ imigrantów zarobkowych (głównie z Ukrainy). 

Oczywiście trudno jest powiedzieć, czy bardzo dobre wyniki polskiej gospodarki w ostatnim okresie to zasługa rozsądnej polityki rządu, czy też wynikają one z jakichś szczególnych okoliczności niezależnych od działań rządu. PiS miał ostatnio szczęście do dobrej koniunktury gospodarczej – i w latach 2005-2007 i obecnie trafił ze swoimi rządami w okres dobrej globalnej koniunktury gospodarczej i spadki stopy bezrobocia w naszym kraju. Wcześniej było jednak odwrotnie. Dwie poprzednie inkarnacje polskiej „centroprawicy” czyli rząd Jana Olszewskiego z lat 1991-1992 oraz rząd AWS w latach 1997-2001 miały pod tym względem pecha. Pierwszy objął władzę tuż po apogeum Depresji gospodarczej wywołanej upadkiem PRL-u i związanym z nią skokowym wzroście wysokości stopy bezrobocia w tym okresie i nie dotrwał do wyraźnie lepszych czasów. Drugi nadział się zaraz na początku swej kadencji na kryzys azjatycki, później kryzys rosyjski i wreszcie w 2001 roku na globalną recesję wskutek czego AWS nie zdołał nawet wejść do następnego Sejmu.

 

201811154cenroprawica

Obecnie – na rok przed wyborami – Polska jest liderem gospodarczego wzrostu w Europie, stopa bezrobocia jest na najniższym poziomie od 28 lat, a deficyt budżetowy trzymany w ryzach (inaczej niż w 2001 roku) i jakkolwiek przyszły rok może przynieść spowolnienie gospodarcze (wiele zależeć będzie od dalszego przebiegu obecnej „gry w cykora” pomiędzy USA i Chinami), to jednak na razie nie zapowiada się by stan gospodarki i rynku pracy miał stać się za rok źródłem jakiejś poważnej frustracji wyborców. 

 

Podsumowanie: 1) +5,1 proc. roczna dynamika PKB w naszym kraju w III kw. pozytywnie zaskoczyła; 2) Polska już trzeci kwartał z rzędu jest  w Unii Europejskiej liderem pod względem tempa wzrostu gospodarczego; 3) dynamika PKB w strefie euro (+1,67) była w III kw. najniższa od 4 lat, a przewaga Polski pod tym względem na strefą euro największa od 6,5 roku. 

Dodaj komentarz