Polska drugą Kanadą?

Chciałbym dziś polecić stronę o nazwie „The Observatory of Economic Complexity” prowadzoną przez niejakiego Alexandra Simoesa. Można na niej znaleźć m.in. zaproponowaną przez autora miarę „złożoności” gospodarki („Economic Complexity”) dla wielu krajów świata. Jej celem jest w pewnym sensie pomiar ilości wiedzy potrzebnej do prowadzenia działalności gospodarczej w danym kraju. Skomplikowana metodologia szacowania gospodarczej złożoności danego kraju jest opisana tu, ale myślę, że dla zrozumienia, o co chodzi, wystarczą przykłady.

Poniżej obraz struktury eksportu kraju o największej – według tej metodologii – gospodarczej złożoności czyli Japonii. 

201902181en_profile_country_jpn

A to podobny wykres dla struktury importu Japonii:

201902182en_profile_country_jpn_2

A teraz dla porównania obejrzymy sobie wykresy struktury eksportu i importu kraju o jednej z najniższych wartości tej miary „gospodarczej złożoności” czyli Nigerii.

201902183en_profile_country_nga
201902184en_profile_country_nga_1

Jak widać struktura eksportu Nigerii jest niezwykle prosta i zdominowana w 90 proc. przez dwa sektory związane z wydobyciem ropy naftowej i gazu. Struktura gospodarki Japonii jest bez porównania bardziej zdywersyfikowana pomiędzy różne sektory. 

Jak na tym tle wygląda nasz kraj (najpierw eksport, później import)?

201902185en_profile_country_pol_2
201902186en_profile_country_pol_3

„Na oko” widać, że polska gospodarka przypomina znacznie bardziej japońską niż nigeryjską? Czy to dobrze? Każdy chyba sobie sam potrafi odpowiedzieć na to pytanie. 

Ranking „złożoności gospodarczej” poszczególnych krajów liczonej według tej metodologii można znaleźć tu. Na pierwszym miejscu jak już wspomniałem jest Japonia, na drugim Szwajcaria, na trzecim Niemcy, potem Singapur, Szwecja, południowa Korea, USA itd. Dane kończą się w 2017 roku i wtedy stawkę zamykały różne kraje afrykańskie plus Kambodża czy Nikaragua. 

Polska znajduje się na tej liście 125 krajów na 23 miejscu pomiędzy Norwegią i Kanadą (w sumie nie takie złe towarzystwo). 

Wykres „złożoności gospodarczej” Polski wygląda tak:

201902187Polska

Jak widać spadał on generalnie od połowy lat 60-tych (co było wcześniej nie wiadomo) do 1992 roku. Największe złamanie nastąpiło w latach dyktatury wojskowej w  Polsce czyli 1981-1992 (co sugeruje, że być może żołnierze nie nadają się za bardzo do rządzenia). Od tamtej pory wartość wskaźnika rośnie, ale ciągle jeszcze nie osiągnęła poziomu szczytu z 1965 roku. To nieco zaskakujący wynik, bo czasy rządów Władysława Gomułki w Polsce raczej nie kojarzą się z pojęciem „złożona gospodarka”. 

Policzyłem 25-letnią zmianę wartości tego wskaźnika dla wszystkich krajów, dla którym mam dane. Puntem odniesienia jest 1992 rok, czyli dołek wartości wskaźnika „złożoności gospodarczej” dla Polski i początek danych dla większości krajów postkomunistycznych. Na poniższym obrazku mamy wszystkich kraje, dla których te dane są dostępne. Na osi poziomej mamy nominalną wartość wskaźnika „złożoności gospodarczej”, a na osi pionowej 25-letnią zmianę wartości tego wskaźnika. 

201902188kraje

Ponieważ ten obrazek może być mało czytelny rozbiję go na 4 ćwiartki. 

Najpierw kraje o najmniej złożonych gospodarkach, których złożoność spadła w okresie minionego ćwierćwiecza. 

201902189111

Krajem, w którego gospodarce nie działo się chyba najlepiej w okresie minionych 25 lat był Madagaskar. 

Z krajów europejskich pojawiają się tu Albania, Mołdawia i Macedonia, co jest jakoś tam zgodne z intuicją. 

Teraz kraje o niskiej złożoności gospodarki, która jednak rosła w okresie 25 lat do 2017 roku. 

201902189112

Jak widać w Afryce można znaleźć spore grono krajów, które z powodzeniem próbują dywersyfikować swoje gospodarki. 

Zobaczmy kraje o ciągle złożonych gospodarkach, w których jednak od 1992 roku ten wskaźnik tracił na wartości. 

201902189113

Co ciekawe największy spadek nastąpił we Włoszech, a na kolejnych miejscach są Dania, Szwecja i Wielka Brytania. 

I wreszcie kraje o wysokiej wartości „Economic Compolexity Index”, dla których ta miara rosła w latach 1992-2017. 

201902189114

Najlepiej się tu prezentują Singapur i Korea Południowa (wysoka złożoność, wysoki wzrost złożoności), co jest raczej zgodne z oczekiwaniami. Co nieco nieintuicyjne najbardziej jednak wzrosła od 1992 roku złożoność gospodarek Arabii Saudyjskiej i Rosji, co sugeruje, że ich próby zdywersyfikowania gospodarki zdominowanej przez sektor wydobycia surowców energetycznych, jednak jakoś postępują. 

W tej – najlepszej – ćwiartce mamy też Polską, chociaż chyba nieco lepiej się tu prezentują Węgry i Czechy. 

Kropka reprezentująca nasz kraj pojawia się na wykresie w towarzystwie kropki odpowiadającej Kanadzie stąd prowokacyjny tytuł dzisiejszego komentarza. Można to jakość zrozumieć, bo to co łączy Polskę i Kanadę i sąsiedztwo olbrzymiej gospodarki o dużej złożoności (Europy Zachodniej w naszym przypadku i USA w przypadku Kanady). Podobna jest też liczba ludności i szerokość geograficzna. Jedna z głównych różnic to – poza kulturą – oczywiście powierzchnia kraju, która Kanadyjczykom pozwala na bogacenie się dzięki eksploatacji rozlicznych bogactw naturalnych, które można znaleźć na tak rozległym terytorium. 

W ciągu minionego ćwierćwiecza wartość wskaźnika złożoności gospodarczej dla Polski wzrosła o 0,55 pkt. do 1,09. Gdyby ten wynik został powtórzony w ciągu następnych 25 lat, a inne kraje stały w miejscu, to trafilibyśmy w towarzystwo takich krajów jak Austria, Czechy czy Finlandia. 

Zwiększając złożoność polskiej gospodarki w tempie obserwowanym w latach 1992-2018 dogonilibyśmy światową czołówkę (Japonię, Szwajcarię, Niemcy) za około pół wieku (chociaż oczywiście w tym czasie wartości tego wskaźnika dla innych krajów będą ulegały zmianie). 

Gdyby wszystkie kraje zmieniały wartość swego wskaźnika gospodarczej złożoności w takim tempie jak w ciągu minionych 25 lat, to po kolejnym ćwierćwieczu czołówka tego rankingu wyglądała by tak:

Singapur2.788732
Korea Południowa2.610295
Szwajcaria2.15873
Japonia2.12661
Czechy1.96
Węgry1.909497
Niemcy1.8267
USA1.81423
Rosja1.80384
Arabia Saudyjska1.701861
Malezja1.689821
Polska1.646056
Estonia1.642085
Finlandia1.55718
Izrael1.54628
Kanada1.533403
Słowacja1.48
Słowenia1.42818
Łotwa 1.398201
Meksyk1.393734

Z 11 krajów Europy Zachodniej, które w 2017 roku były w pierwszej dwudziestce tego rankingu, zostały jedynie 3: Szwajcaria, Niemcy i Finlandia. Mamy natomiast w komplecie duże kraje Północnej Ameryki: USA, Kanadę i Meksyk. 

Zwiększył się również udział krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Do Czech, Słowenii, Węgier i Słowacji dołączają w tym hipotetycznym scenariuszu Rosja, Polska, Estonia i Łotwa. 

Można więc ocenić, że minione 25 lat były z tego punktu widzenia korzystne dla naszego rejonu świata a niekorzystne dla krajów Europy Zachodniej. Można obawiać się, że tracące kraje będą próbować zmienić obecny korzystny dla naszego rejonu układ świata na taki, w którym trendy z ostatnich 25 lat zostaną odwrócone. Oczywiście może zdarzyć się też tak, że ten trend wygaśnie sam, bez niczyjej pomocy z zewnątrz (bo zmienią się jakieś niezależne od ludzkiej woli trendy na świecie, skończą się proste rezerwy, zmieni się demografia itp.), albo też my sami popełnimy jakieś strategiczne błędy w polityce gospodarczej. 

Podsumowanie: „Economic Complexity Index” publikowany przez „Observatory of Economic Complexity” to ciekawa miara oceny krajowych gospodarek na tle innych. Wartość tego wskaźnika dla naszego kraju plasuje nas na 23-cim miejscu na świecie pod względem złożoności gospodarki krajowej. W latach 1992-2018 13 krajów zwiększyło złożoność swoich gospodarek bardziej niż Polska (na ponad 100, dla których mam dane za ten okres). Trend z ostatnich 25 lat można uznać za generalnie korzystny dla rejonu Europy Środkowej i Wschodniej (jego utrzymanie przesunęłoby nasz kraj po kolejnym ćwierćwieczu z 23-iego na 12-te miejsce na świecie pod tym względem). 

Dodaj komentarz