Nerwowo na dolarze

Moje ostatnie komentarze na temat perspektyw amerykańskiego dolara nacechowane są pewną niepewnością i nerwowością. Przeczytajmy podsumowania:

„Ostatnie 21-miesięczne maksimum kursu USD/PLN potwierdza trwanie wzrostowej fazy cyklu Kitchina na dolarze. Oparta na 6 poprzednich cyklach projekcja kursu USD/PLN sugeruje, że okolice końca bieżącego roku są ostatnim momentem na pozbycie się dolarów. Fakt, że obecny cykl na USD/PLN jest mocniejszy jedynie od tych rozpoczętych w dołkach ze stycznia 2002 i marca 2005 sugeruje, że po minięciu cyklicznego szczytu dolar spadnie w okolicach wiosny 2021 roku poniżej poziomów z dołka ze stycznia 2018 (3,31).”

Kiedy sprzedać dolary?

„Po ogłoszeniu przez ECB trzeciej od 2014 roku rundy TLTRO kurs euro wobec dolara spadł do nowego cyklicznego minimum. Cykliczny spadek kurs EUR/USD trwa już prawie 14 miesięcy, a więc jest już dosyć zaawansowany wiekiem i w ostatnich miesiącach nie ma już zbyt dużej dynamiki, ale doświadczenia z lat 2014-2016, gdy słabość euro utrzymywała się przez 9 miesięcy po ogłoszeniu TLTRO pozwalają mieć nadzieję, że cykliczny spadek EUR/USD nie jest jeszcze zakończony i przed końcem 2019 roku zdarzą się jeszcze dobre okazje do sprzedaży dolarów.”

Euro słabnie po ogłoszeniu przez ECB trzeciej rundy TLTRO„. 

Przebija z nich nadzieja, że do końca tego roku rynek stworzy jeszcze okazję do sprzedaży dolarów po przyzwoitych cenach, ale da się wyczuć niepewność co do takiego scenariusza. 

Ta niepewność bierze się z domniemanej pozycji USD w ramach cyklu Kuznetsa. Zilustrujmy ją sobie na wykresie kursu USD/EUR:

201903111usdeur

Trzy ostatnie kluczowe szczyty siły dolara wobec walut europejskich w ramach cyklu Kuznetsa wypadły w marcu 1969 (w sierpniu 1971 roku USA ogłosiły bankructwo na swoich zobowiązaniach wymienialności dolarów na złoto), luty 1985 (we wrześniu 1985 USA, Francja, RFN, Japonia i Wielka Brytania podpisały porozumienie z Hotelu Plaza zakładające osłabienie USD) i lipcu 2001 (po pęknięciu bańki inwestycyjnej w sektorach informatycznym i telekomunikacyjnych FED rozpoczął obniżki stóp z 6,5 do 1 proc.). 

Powyższe sugeruje ok. 16-letni rytm dolara i okolice lata 2017 jako kolejny termin kluczowego szczytu siły dolara. W rzeczywistości dolar zrobił szczyt już w grudniu 2016 a więc w miesiąc po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa i silnie się osłabił do lutego 2018. Od tamtej pory dolar się znowu umacnia zgodnie z rytmem cyklu Kitchina, czemu do grudnia ub. r. sprzyjały podwyżki stóp FED, ale nie da się wykluczyć tego, że trwająca od ponad roku wzrostowa faza cyklu Kitchina na dolarze po prostu maskuje rodzącą się słabość amerykańskiej waluty wynikającą z wchodzenia jej w spadkową fazę cyklu Kutznietsa. 

Taka spadkowa faza tego cyklu na dolarze byłaby odpowiednikiem wieloletnich spadków po 1969, 1985 i 2001 roku. 

Carter w latach 1977-1980 i Reagan w latach 1981-1985 roku zakłócają tą zależność, ale generalnie od końca lat 60-tych republikańscy prezydenci sprzyjali dewaluacji dolara (Nixon/Ford 1969-1976, Reagan/Bush Starszy 1985-1992, Bush Młodszy 2001-2008) a prezydenci z partii demokratycznej byli korzystni dla dolara (Clinton 1993-2000, Obama 2009-2016). 

Nasuwa się spekulacyjna myśl, że republikanie to w uproszczeniu reprezentanci „Old Economy” zainteresowani inflacją, a demokraci to emanacja bardziej interesów „New Economy” preferującej tani kapitał, a więc niską inflację. 

Trump może nie jest typowym republikaninem, ale niewątpliwie swój mandat zdobył z ramienia tej partii, więc – już pomijając wszystko inne – raczej trudno go uznać, za prezydenta bezpiecznego dla dolara. 

No i od stycznia odpadł raczej argument z podwyżek stóp FED, chociaż pozostał argument w postaci QT („FED mięknie, ale nadal redukuje wielkość swego portfela obligacji”). 

Warto zauważyć, że dolar już od 2015 roku nie robi nowych szczytów względem japońskiego jena. 

Na froncie wojny handlowej z Chinami ostatnie wieści były nieco bardziej optymistyczne dla USA – chiński eksport spadł w lutym r/r o ponad 20 proc., ale po pierwsze nie wiadomo na ile te dane traktować poważnie ze względu na trudny do oszacowania wpływ ruchomego chińskiego Nowego Roku, a po drugie wcześniejsze informacje raczej nie sugerowały, że USA wygrywają tę wojnę

Oczywiście jednym z kluczowych dla dalszych losów dolara elementów powinna być treść oczekiwanego amerykańsko-chińskiego porozumienia handlowego (o ile do jego podpisania dojdzie). 

Posumowanie: jest możliwe, że trwająca od lutego 2018 wzrostowa faza cyklu Kitchina na dolarze maskuje rodzącą się słabość wynikającą z wchodzenia dolara w wieloletnią fazę spadkową cyklu Kuznetsa podobną do tych, które rozegrały się po szczytach dolara z 1969, 1985 i 2001 roku. W takim przypadku koniec fazy wzrostowej na dolarze w obecnym cyklu Kitchina powinien okazać się „ostatnią” w ciągu najbliższych wielu lat okazją do sprzedaży dolarów po przyzwoitych cenach. 

Dodaj komentarz