Chiny a giełda polska

W ostatnim okresie zaobserwować można było silny wzrost ujemnej korelacji pomiędzy kursem dolara względem chińskiego juana na WIG-iem 20.

Wydaje się to być dosyć zrozumiałe zjawisko. Kwestia amerykańsko-chińskiej wojny handlowej znalazła się w ciągu minionego roku w centrum uwagi inwestorów na całym świecie. Kolejny wzrost amerykańskich ceł na chińskie towary podnosi ich ceny na rynku USA, co jest przez rynek walutowy kompensowane spadkiem kursu juana względem dolara. W rezultacie o ile sytuacji na rynku amerykańskim pozostaje w miarę bez zmian (chińskie towary drożeją z powodu ceł, ale tanieją z powodu dewaluacji juana wobec dolara), o tyle na rynkach reszty świata dewaluacja chińskiej waluty wywołuje presję deflacyjną. Efektem jest ostatni spadek cen akcji również na GPW.

21-sesyjna wartość współczynnika korelacji pomiędzy WIG-iem 20 a USD/CNY spadła 15 maja br. do poziomu (<=-0.948), który w ostatnich lata obserwowany był jedynie 40 miesięcy temu 15 stycznia 2016 oraz 84 miesiące temu 28-20 maja 2012. W obu przypadkach 5-8 dni później ceny akcji na GPW ustanawiały ostateczny dołek cyklicznej bessy.

To oczywiście może być przypadek.

Kurs juana względem dolara jest obecnie tak nisko jak w okresie listopad 2015-styczeń 2017 (po zwycięstwie Trumpa w wyborach), w połowie sierpnia ub. r. (po uruchomieniu pierwszej rundy podwyżek ceł) oraz w okresie październik-listopad ub. r.

Juan dwukrotnie z tego poziomu (6,9579-6,9757) odbijał się w górę (kurs USD/CNY w dół), co umożliwiało zwyżkę cen akcji na rynkach wschodzących (w tym i na GPW). Gdyby ten poziom został obroniony po raz trzeci, to również można by oczekiwać, że w trakcie tej obrony na GPW ustanowiony zostanie istotny dołek cen akcji.

Jeśli jednak ta strefa wsparcia dla kursu juana (oporu na wykresie USD/CNY) padnie (kurs USD/CNY > 7) otwierając potencjalnie drogę do dalszej silnej dewaluacji chińskiej waluty, to oczywiście łatwo sobie będzie wyobrazić przedłużenie okresu spadków cek akcji. W skrajnym – chinageddonicznym – przypadku możliwy byłby nawet powrót kursu USD/CNY do poziomów sprzed początku umocnienia juana w 2005 roku.

W takim scenariuszu za zakupami akcji raczej nie byłoby się trzeba spieszyć i można by czekać, aż na horyzoncie pojawi się perspektywa amerykańsko-chińskiego porozumienia handlowego, które najprawdopodobniej musiałaby objąć – w zamian za zniesienie amerykańskich restrykcji handlowych – zobowiązanie władz Chin do umocnienia juana względem dolara. W świetle korelacji pomiędzy kursem USD/CNY a WIG-iem 20 zilustrowanej na pierwszym z powyższych wykresów takie porozumienia uruchomiłoby hossę na wschodzących rynkach akcji. Można spekulować, że administracja Trumpa będzie chciała takie porozumienia z Chinami zawrzeć w momencie, który uzna za optymalny z punktu widzenia maksymalizacji szans na reelekcję prezydenta w wyborach z listopada 2020 roku.

Podsumowanie: 21-sesyjna ujemna korelacja pomiędzy WIG-iem 20 a kursem chińskiego juana względem dolara osiągnęła w minionym tygodniu poziomu obserwowane w ostatnich latach jedynie w styczniu 2016 i maju 2012, a więc na kilka dni przed ostatecznym dołkami ówczesnych cyklicznych „rynków niedźwiedzia” na GPW. Równocześnie jednak ze względu na tę korelację można zakładać, że dopóki juan będzie tracił, to słabość wschodzących rynków akcji w tym i GPW będzie się utrzymywać. Ewentualne przełamanie przez kurs USD/CNY oporów ze stycznia 2017 (6,9579) i października 2018 (6,9757) grożące dalszą silną dewaluacją chińskiej waluty mogłoby wytworzyć na rynkach nastroje paniki, które stworzyłyby jeszcze lepszą niż obecnie okazję do zakupów akcji przed zawarciem spodziewanego prędzej czy później (wybory prezydenckie w USA za 1,5 roku!) porozumienia handlowej pomiędzy USA a Chinami, które zapewne obejmowałoby – w zamian za zawieszenie wojny handlowej – zobowiązanie Chin do systematyczne umocnienia juana względem dolara.

Komentarze

    1. tinley

      A niby z jakiego powodu? Czyżby Polacy pokochali giełdę i przed inflacją będą uciekać w akcje? Nigdy tak nie było bo Polak pierwsze co zrobi to kupi działkę jak morawiecki albo mieszkanie. A dla inwestora zagranicznego rosnąca inflacja i bierność RPP co w efekcie osłabia PLN to raczej marna zachęta – jeśli w ogóle.
      Oni nie podniosą stóp nie dlatego ze PIS im nie pozwala ale dlatego że po prostu GLapiński z akolitami mają takie a nie inne spojrznie na świat. A ze większość pisowców zapakowana jest w nieruchomości to gdzie ci stopy podniosą. Przecież nei zrobią nic co uderzyłoby w wartość własnego majątku.
      W 2017 miałem info od panów z PKOBP jakoby RPP była skłonna tolerować nawet 4% inflacji bez ruszania stóp. Nie pamietam który z członków RPP tak im powiedział, ale była wtedy taka opcja.

  1. dociekliwy54

    Tak, bo niskie stopy nie sprzyjają konkurowaniu depozytów z dochodami z giełd.
    Pieniądz jest ‚tani” i może łatwo zasilać rynki.
    Ponadto wzrost dynamiki inflacji (czyli pierwsza faza inflacji) tworzy dla firm dodatkowy zysk związany z podwyższeniem marż.(Kupujemy surowce taniej niż są one na rynku przy sprzedawaniu produktu).
    Oczywiście po pewnym czasie dochodzi do wzrostu płac(oczekiwania inflacyjna, przewaga pracowników, pełne zatrudnienie) ale u nas mamy Ukraińców;).

    1. dociekliwy54

      Nie to żebym bezmyślnie bronił, ale wierzyć wyborczej przed wyborami???
      Wierzę, że kupił, że zarobił ale reszta jest nieznana i albo się wyjaśni albo nie. A jak się wyjaśni, to i tak dla wielu będzie niejasna.

  2. tinley

    dokładnie . Trumpowi hossa potrzebna jest przed wyborami ale nie może dealu z Chinami odwlekać w nieskończoność. Dlatego porozumienie zostanie prawdopodobnie zawarte dopiero pod koniec roku prawdopodobnie co uruchomi kolejną hossę. Właściwe spadki odbędą się prawdopodobnie w okresie wrzesień- październik. Tylko jest jeden problem. Chńczycy też wiedzą na czym Trumpowi zależy a Chiny nie będą mu przecież pomagać. Oni chą się go pozbyć i tu może wydarzyć się coś co stanie się gejmczendżerem na rynkach.
    Im bliżej wyborów tym niebezpieczniej robi się dla Trumpa i dlatego TRUMP będzie musiał ten problem rozładować przed właściwą kampanią wyborczą

  3. Panpozwoli

    Trampek ma już tylko dwie rzeczy, na których może zależeć Chińczykom. Rynek zbytu i obowiązek spłaty obligacji. Jak Chiny zamienią papier na złoto to wprowadzą starą dobrą wymienialność, a stany będą kupować paciorki. Historia zatoczy koło. Indianie też kupowali. No i jeszcze jakaś wojenka jako konwulsje upadającego imperium. Każde tak kończyło.

  4. Guy Fawkes

    @WB

    // …znakomici fachowcy od wyrobu smoły, potażu, dziegciu, szkła czy mydła, a przede wszystkim obróbki drewna i wyrobów z drewna – byli niezbędni dla miejscowych kolonistów.//

    Przywłaszczyli sobie nasze know how. Ameryka zastąpiła Polske w łańcuchu dostaw. Dlatego popieram inicjatywę Snopka z Grodziska, który wydaje serię gospodarczą.

    Wojsko pospieszyło ze zdementowaniem moich ostatnich podejrzeń: ” Traktujemy program Wisła jako jedną całość”:)))
    https://www.defence24.pl/plk-marciniak-traktujemy-program-wisla-jako-jedna-calosc

    A propos wojska. Kiedyś była mowa o dyslokacji w kontekście przewidywanego umiejscowienia teatru działań. Kolejna ciekawostka na ten temat. Wzmacniamy, jak wiadomo, wschodnią flankę i tworzymy nowy batalion w … Nowym Sączu. Nowy Sącz leży oczywiście na przedmościu Warszawy i rygluje Bramę Brzeską.:))
    Co do zasady brygada ma trzy bataliony bojowe, a niektóre brygady są słabsze. Ale jest jeden wyjątek: 21 Brygada Strzelców Podhalańskich, która stoi w Bramie Przemyskiej, miała dotychczas 4 bataiony bojowe, a teraz będzie miała pięć batalionów. Jako jedyna, bo wszystkie inne brygady mają najwyżej trzy.
    https://www.defence24.pl/mon-powola-nowy-batalion-piechoty-gorskiej

    Od razu wiadomo, o co się rozchodzi. Si vis pacem para bellum you know.:))

    A propos brygady podhalańskiej, wróciłem właśnie z przepięknego góralskiego wesela. Przypatrzyłem się tam tańcom i obrzędom, które jak przypuszczam, są bardzo stare, przedchrześcijańskie. I tam dopiero widać ”ostrze i kielich”, archetypalne sprawy, męskość – kobiecość, osobę- wspólnotę, bezpieczeństwo- odwagę. Już nie wspomnę o skojarzeniach astronomicznych w układach tanecznych. Można by to było przebadać i stworzyć porządną etnografię. DaVinci’s Code to przy tym tania szmira.

    Przepiękna, prawdziwa, szlachetna kultura.

    1
    1. wojm

      Dzięki.
      Na weekly od 12.2018 trend up. 2 ostatnie świeczki z długim cieniem, do tego wybroniona strefa wsparcia 2790 – 2824. Scenariusz bazowy zakłada ruch powrotny w kierunku low z 13.05. Poniższej 2835 szukam okazji do średnioterminowego L (kurs powyżej średniej dzienna EMA200 i ma ona kierunek up)
      Na daily sytuacja misia wygląda trochę lepiej. Linia trendu poprowadzona po high z 01 i 03.05 zatrzymała wzrosty, dzięki temu można rozgrywać S na interwałach niższych (H4 i H1). Dodatkowo na H4 misia wspiera strefa oporu 2889 – 2901.

      Przez weekend zastanawiałem się nad L na Copper. Brakuje mi jednak na daily jeszcze tylko mocniejszego jednosesyjnego strząśnięcia z dłuższym cieniem.

  5. Guy Fawkes

    @WB

    //Walter Raleigh. Już w 1585 dotarł on do ziem, które nazwał Wirginią, na cześć dziewiczej królowej Elżbiety.//

    Katedra św. Pawła w przeciwstawieniu Katedry św. Piotra, ”dziewicza królowa Wiktoria” zamiast Maryi Dziewicy. Cynowa tandeta i szmira.

  6. bartek

    @WB

    Czytajac ostatnie wpisy mam wrazenie:
    – US CHRL deal to kwestia czasu, w tej chwili mamy teatrzyk dla gawiedzi
    – hossa na EM jest pewna, sprężyna jest naciągana przez obecne spadki, po dealu US CHRL bedzie poczatek hossy

    pytanie, co jest lepsza inwestycją przy scenariuszu jak wyzej:
    – index EM
    – WIG
    – index all world ?

          1. bartek

            posługujemy sie modelm gospodarza, wiec zakladam ze ma on racje

            EM jest tak bardzo niedoszacowany wzgledem rynku US, ze w dluzszym horyzoncie czasu to jedyna mozliwa inwestycja na rynku akcji. mowie tu o etfach/indexach a nie pojedynczych akcjach spolek…

    1. mac-erson

      Polski rynek chodzi własnymi drogami i korekta w górę może być w każdej chwili ale max. zasięg to strefa 2220-2240.
      W każdym bądź razie na 90% to nie koniec bessy i tak czy owak zbadamy okolice 2000-2050 tylko cierpliwość 🙂

      3
  7. Guy Fawkes

    Jakiś młody wykształcony z wielkich miast próbował tu ekscytować publikę straszliwą aferą nieruchomościową Morawieckiego, aj waj! Ta nieruchomość we wrażliwej części zostanie sprzedana państwu po cenie zakupu(!) a dochód zasili cele charytatywne.

    No ale przyczyna odkrycie straszliwej afery gazowniczej szybko wyszła na jaw:

    https://fakty.interia.pl/swiat/news-wiceszefowa-msz-izraela-uwagi-morawieckiego-sa-antysemickie-,nId,3000811

    Zawsze znajdzie się polactwo do podpuszczenia:))

    4
  8. mac-erson

    Na razie poza rynkiem odpoczywam. Nie mniej intuicja mówi mi, że US powinna pójść teraz do góry. Zakładam, że fala korekcyjna B potrwa dłużej i dopiero zrobiliśmy 3-3 i teraz czas na piątkę wzrostową. U nas mogłoby to wywołać korektę wzrostową w strefę 2220-2240.

  9. fast_market

    U mnie na tygodniowym miejsca jest nawet do 2280…
    Patrzę głównie na obligacje amerykańskie bo one zassały ostatnio sporo kasy z rynku. Jak będą oddawać to akcje powinny coś zyskać. Wydaje mi się, że możliwe tam podwójne dno na wykresie rentowności. Może wyjdzie coś z tego? Jeszcze chwila i będzie wiadomo.

  10. Andrzej

    Eryk Łon z RPP uważa, że indeks S&P500 zbliżył się już jakiś czas temu do szczytu i teraz wejdzie w fazę przeceny, albo już wszedł. Pozytywnie ocenił poziom inflacji w Polsce, twierdzi przy tym, że znacznie większym problemem mogłaby być deflacja. Ostatecznie Łon sądzi, iż RPP może, a nawet powinna, dokonać nie podwyżki stóp, ale ich obniżki, właśnie z uwagi na ryzyko przeceny na giełdach w USA.

    1. tinley

      Pana Łona po tym co powiedział na temat polityki pieniężnej Turcji nie można traktować poważnie. No chyba że żartował wtedy. To zresztą jeden z głównych ideologów kas SKOK. Troszkę taka małpa z brzytwą.
      Co do S&P to mamy podwójny szczyt wieloletniej hossy. Wypadałoby rzeczywiscie jakoś się spozycjonować bo przecena może być duża, ale to zależy tylko od Trumpa w zasadzie a jemu hossa jest potrzebna by wygrać wybory wiec do dużej przeceny raczej nie dopuści chyba ze coś poważnie tąpnie w gospodarce.

        1. tinley

          Prawdopodobnie o to mu też po części chodzi. To bardziej biznesmen niż prezydent. Jemu najbardziej pasowałoby aby to ktos a nie on spuścił trochę wyceny na giełdzie. Na przykład Chińczycy. Albo może i FED. Ważne by miec winnego. Potem wjedzie jako rycerz na białym koniu i zrobi deal z Chinami albo coś w polityce podatkowej choć tu wielkiego manewru to za bardzo już nie ma chyba że chce miec potężną dziurę w budżecie i przecenę amerykańskiego dlugu.

          1. tinley

            MI też się nie podoba to co robi USA , ale gdybym miał wybierać miedzy dominacja Rosji i Chin to zdecydowanie wolałbym być wasalem USA bo przynajmniej narody gramotne potrafiły ten wasalizm przekuć w niezwykły sukces gospodarczy jak Japonia czy Korea Płd. Polska się zwasalizowała i kompletnie nie ma z tego zadnych korzyści poza iluzorycznym poczuciem bezpieczeństwa.

  11. podczaszy1

    Jesienią 2016 roku toczyła się tu dyskusja na temat akcji DB. Wycena była wówczas na poziomie 10. Ja byłem sceptycznie nastawiony do wzrostów. Wzrosty jednak były w okolicę 20, no ale obecnie akcje tego banku ustanawiają nowe historyczne minimum na poziomie 6,60. No to co dalej?

    1. mac-erson

      Wider pisałeś to samo przy 16tu. Daj jej się wyspadać. Moze to i będzie okazja ale leci sobie jak kamień. Niech zrobi jakaś formację odwrócenia, dywergencje, Nie ucieknie a przecenionych spółek będzie coraz więcej i to zdrowych fundamentalnie 🙂

Dodaj komentarz