Zbliża się dobra okazja do średnioterminowych zakupów polskich akcji?

Przypomnijmy sobie dziś propozycje dla naszego rynku akcji z niedawnej przeszłości, które jakoś tam w miarę się sprawdziły.

W listopadzie w komentarzu zatytułowanym „Dwa wachlarze” zaproponowałem analogię ówczesnej sytuacji na WIG-u 20 do tej ze stycznia 2012. Ta analogia wygląda obecnie tak:

W tej analogii mieliśmy być wtedy o 4-5 miesięcy od dołka cyklu Kitchina, który miał zostać osiągnięty po jeszcze jednym ruchu spadkowym. Średnia długość cyklu Kitchina to 40 miesięcy (3 lata i 4 miesiące), poprzedni dołek cyklu Kitchina na WIG-u 20 wypadł w styczniu 2016, więc następnego można było oczekiwać w okolicach maja br. Mamy maj i mamy jakiś spadek (czy ostatni, to się okaże).

Analogia z – tym razem już lutym/marcem 2012 – wróciła w komentarzu z lutego br. zatytułowanym „Stopa rezerw obowiązkowych w Chinach a giełda polska”. Towarzyszyły jej analogie z grudniem 2008 i kwietniem 2016.

Z każdej z tych analogii z nich wynikało, że polskie akcje należy kupić na dłużej za 2-3 miesiące po jeszcze jednej fali spadkowej.

W marcu – „Najlepszy sentyment krajowych inwestorów indywidualnych od stycznia 2018” – dla ówczesnego zachowania Indeksu Nastrojów Indywidualnych SII udało mi się znaleźć jeden precedens – z marca 2012.

7 lat temu WIG-20 ustanowił najniższe zamknięcie w ówczesnym cyklu Kitchina 24 maja, a WIG 5 czerwca.

Podsumowanie: z przedstawionych w ostatnich miesiącach historycznych analogii wynika, że główne indeksy krajowego rynku akcji powinny w ciągu najbliższego miesiąca ustanowić ważny średnioterminowy dołek.

Komentarze

    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      Spróbuję coś w najbliższym czasie napisać na ten temat. Na razie mój indeks kryptowalut odbił się od dolnego ograniczenia kanału trendu spadkowego i dotarł do strefy oporu oznaczonych tu:

      https://wojciechbialek.pl/2018/12/cyberbessa-trwa.html

      Na szybko, to myślę, że ta strefa oporu jest nie do przejścia na razie, a dobrym momentem do kupna kryptowalut byłby ruch powrotny do przełamanej linii górnego ograniczenia trendu spadkowego.

      W perspelktywie kilku lat oczekuję skasowania całej „ludowej” hossy na kryptowalutach z lat 2015-2017, czyli powrotu kursu BTC wobec dolara poniżej 1000 USD.

      5
        1. wider_swider

          Podałem na 2380 że pogłębimy dołek na 2288. Póki co nic ciekawego nie widzę. Natomiast Twoje pozycję mogą jedynie początkujących doprowadzić do bankructwa jeśli by byli na tyle głupi by kopiować. Rozumiem że można grać bez SL ale na przestrzeni 200 punktów podawanie kolejnej informacji o wejściu bez podania co się z pozycją dzieje w międzyczasie jest bez sensu a nawet niebezpieczne dla amatorów.

          1
          1. Panpozwoli

            Czyli zakłasając 2:1 liczysz na podbitkę w rejony 1,78. A to nawet nie wysokość ostatniej korekty. Warto?

  1. tinley

    MOja opinia jest taka: W USA nie ma innych przyczyn do spadków niż Trump. I w zasadzie tylko o to ‚się rozchodzi’ w tej chwili bo wszystki inne czynniki zeszły na dalszy plan a bez tweetów Trumpa mielibyśmy hossę. No może poza dzisiejszymi Niemcami, ale te wzrost yto na krótko pewnie bo wystarczy że Trump potwierdzi wprowadzenie wyższych ceł i lecimy podobnie jak w listopadzie. Nie skupiałbym się wiec w tym momencie na sygnałach natury technicznej a bardziej na sygnałach natury politycznej a te są jakie są. Robi sie nieciekawie. Moim zdaniem Trump przegapił moment na podwyżkę cel w grudniu – im bliżej wyborów tym mniej ma czasu więc jest teraz lekko zdesperowany bo hossę to on chce miec – ale przed wyborami więc z dużą doza prawdopodobieństwa nowe cła w piątek będą a hossę uruchomi wtedy kiedy będzie mu to wygodne i wtedy dopiero podpisze deal z Chinami. Kiedy? Pewnie gdzies w okolicy grudnia albo i pózniej. jesli nei zrobią tego teraz to będa cła i nie lokalny dołek na indeksach ale dół.

    1. Andrzej

      A to ciekawe przecież TRUMP już raz nałożył cła i jakoś nie miałeś DOŁU a nowe historyczne poziomy w USA , więc dlaczego teraz po nałożeniu ceł w USA ma spadać przecież dla nich to dobrze a źle dla Chin .

  2. artysta_malarz123

    Tak czy siak, TPE zamierzam kupić długoterminowo. Oczywiście, można w teorii rozpisać idealne wejście i wyjście, ale to nie apteka. Nie przewiduję natomiast zejścia poniżej 1.5.
    Brakuje mi jednego ruchu do góry (wyżej niż 1.78) i zejścia na nowe dołki. Niemniej w długim terminie (perspektywa 2-4 lat )TPE powinien być znacznie wyżej od już obecnych poziomów.
    Liczę się z krótkoterminową fluktuacją ceny, z marginesem akceptowalnej przeze mnie straty.

          1. artysta_malarz123

            z tego, co czytam, to Ty takie info posiadasz ?

            nikogo nie namawiam do zakupu, ot, napisałem, że zakupiłem TPE

            pozdrawiam i ucinam temat 🙂

            2
  3. Guy Fawkes

    @Dociekliwy

    //Zdaje się, że właśnie sprzeczność pomiędzy wymaganą wolnością (wolna wola warunkiem jakości uczynków i ich oceny) a determinizmem astrologii spowodował, że Kościół przestał wspierać tę ostatnią?//

    No nie, Kościół (Arystotelizm) co do zasady sprzyja naukom, bo jest realistyczny i logikalny. Natomiast od renesansu, a zwłaszcza od reformacji nauki były często traktowane i propagowane jako ideologia przeciw Kościołowi i porządkowi społecznemu. Więc nie chodziło tu ściśle o naukę, ani ”determinizm”, realizm liczy się z naturą. Dziś byśmy powiedzieli, że chodziło o informacyjną wojnę hybrydową z Cywilizacją.

    Pico Della Mirandola w swoim kluczowym dziele De hominis dignitate, sławi człowieka jako magika, człowieka – mikrokosmos, powstałego w wyniku emanacji.

    // Znał kilkanaście języków, co pozwoliło mu rozwijać zainteresowanie filozofią świata islamu oraz filozofią i magią żydowską. //

    Był jeszcze za młody, zachłyśnięty ”nowinkami”, ale mógł o tym wszystkim swobodnie dyskutować.

    //….w samej jego myśli jest wiele lub nawet więcej wątków arystotelesowskich niż platońskich, powstałych dzięki łączności z arystotelizmem padewskim.//

    Byłoby bardzo ciekawe zobaczyć, do czego ostatecznie doszedł ten wielki umysł, ale niestety, został zamordowany w wieku 31 lat.

    // Pico był także bliskim przyjacielem Savonaroli – pod jego wpływem został na łożu śmierci dominikaninem, wcześniej rozdając swoje bogactwa.//

    To nie Kościół zlecił jego otrucie, tylko przeprowadzający soft rewolucję bank, któremu genialny Pico Della Mirandola wymknął się z rąk.

    //W kościach znaleziono arszenik, a także duże ilości ołowiu i rtęci. Prawdopodobnie zabójstwo zlecił Piero II de’ Medici, syn i następca zmarłego w 1492 roku Lorenzo de’ Medici. Piero wydał na Mirandolę wyrok śmierci, ponieważ ten zaprzyjaźnił się z dominikaninem Girolamem Savonarolą. Ten ostatni, zaproszony przez Pica do Florencji, piętnował w swych kazaniach dynastię Medyceuszy, ponadto wzywał obywateli do niszczenia dzieł „bezbożnych” artystów. //

    1. dociekliwy54

      Zgadzam się, że Kościół wspierał racjonalność.Wieki średnie i jeszcze jakiś czas to były podwaliny pod współcześnie rozumianą naukę.To był czas stawiania granic, kto i czym się ma zajmować. Tomistczny rozdział teologii od filozofii(nauki) na podstawie analogicznego rozdziału objawienia i rozumu w 12w. tworzył ku temu warunki.
      Odnoszę jednak wrażenie, że od tego czasu ludzie dość lękliwie podzielili się na 2 niewspółpracujące plemiona.
      Co ciekawe, wydaje mi się, że większą lękliwością wykazywali się naukowcy, dla których „paradygmat naukowości” stawiał silne granice zakresowi badań i to pod karą banicji za jej ewentualne naruszenie.

  4. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @Guy Fawkes:
    „Pańska zabawa słowami wydaje mi się nietrafna. ”Wenecja- Fenicja” to chyba coś pod względem językowym coś jak ”Kawa-Trawa”:))”

    Przez zabawę do nauki:

    „Enetoi, who, in their own dialect, call themselves Venetikoi, nourished by the sea, they are vagabonds like Phoenicians, and cunning of mind”

    https://books.google.pl/books?id=O8arrZPM8moC&pg=PA97&lpg=PA97&dq=enetoi+phoenicians&source=bl&ots=WNR5qrayth&sig=ACfU3U1nkJ-Wp7ZDTvG5Cg19p7aK5zUCtA&hl=en&sa=X&ved=2ahUKEwjgo8Gbv4viAhXLpIsKHR0-BGAQ6AEwDHoECAkQAQ#v=onepage&q=enetoi%20phoenicians&f=false

    3
  5. Andrzej

    Jeżeli jesteśmy blisko dołka to nie ma się co spieszyć bo GRUBY zanim zmieni kierunek jeszcze musi drobnych ubrać w S-ki żeby miał na kim zarabiać i było paliwo do wzrostu .Chociaż teoretycznie już wczoraj na takim długim ruchu miał okazje się przekręcać ,szkoda że nie było dużego obrotu .

    1
  6. Andrzej

    Jak patrzę na węgiel , jsw , bogdanke , opłaty za emisje CO2 i energetyke i ogłoszenie przez największy fundusz z Norwegi,że całkowicie pozbywa sie inwestycji w węgiel to ja bym tych NASZYCH KOPCIUCHÓW nie kupował , to nie ma przyszłości ale każdy głosuje swoimi pieniędzmi.

  7. Guy Fawkes

    @WB

    Połabianie (i w mniejszym stopniu Pomorzanie) byli zaangażowani w poważne… północne sprawy, nie bali się cesarza, atakowali swoich pobratymców, czyli nas. byli tak pewni swoich gwarancji (brytyjskich?), że nie zauważyli, jak zniknęli ze sceny dziejowej.

    Ciekawe, że ten pseudo Szekspir mówi o nas przez pryzmat Wenedów, no ale Węgrzy, Turcy czy Persowie znali nas przez Lędzian (lengyel).

    I rzecz jeszcze ciekawsza, w świadomości pseudo Szekspira Fenicjanie są bardzo realnym punktem odniesienia. Brawo ja!:))

  8. Guy Fawkes

    @WB

    Pseudo Szekspir ma typowo ”morski” punkt widzenia, widzi tylko porty, cieśniny i to, co przy brzegu. Głębia lądu to dla niego terra incognita. Kiedyś tłumaczył taką percepcję Bartosiak.
    Władcy brytyjscy robili wyprawy na południowe wybrzeże Bałtyku, ziemie ludów bałtyckich, więc musieli trafić na Wenedów.

    // W języku niemieckim jeszcze w XX wieku terminem Wenden (l.p. Wende) określano Słowian, obecnie rzeczownik Wenden i przymiotnik wendisch używa się w stosunku do Serbów łużyckich.//

    // Również średniowieczne sagi skandynawskie nie nazywają Słowian inaczej niż Vinða, ew. Venða, a ziemię przez nich zamieszkałą Vindlandem.//

    1
  9. Guy Fawkes

    @WB

    //W języku niemieckim jeszcze w XX wieku terminem Wenden (l.p. Wende) określano Słowian, obecnie rzeczownik Wenden i przymiotnik wendisch używa się w stosunku do Serbów łużyckich.//

    We Francji do dziś Niemców określa się nazwą granicznego plemienia Alemanów: Allemagne.

    Co ciekawe, ”Alemania to także niemieckojęzyczny region w centralnej i wschodniej części Szwajcarii, zamieszkany przez Szwajcarów niemieckojęzycznych”.

  10. mac-erson

    Kraj się rozwija ale firmy nie potrafią dobrze szacować kosztów kontraktów a płace stale rosną stąd słabe wyniki.
    Myslę, że wkróce spółki po prostu pojadą z marźami w górę i wyniki się zaczną poprawiać.

    1
  11. gladiator

    Mam na myśli rynki światowe, nie Wig20. Uważam jednak, że jeżeli świat będzie się obsuwał w dół – to my, choć zapewne z mniejszą siłą, również poddamy się spadkom. Oczywiście pole do spadków jest ograniczone i za bardzo nie mamy gdzie spadać ale do ważnych wsparć długoterminowych brakuje nam jeszcze około 15%. Kończąc: to zachowanie rynków na świecie, zwłaszcza rynków EM wskaże nam dołek. Nie na odwrót.

  12. podczaszy1

    Dosyć ciekawie jest na mwig-u 40. Mamy tu kanał. Górne punkty to kwiecień 2011 i marzec 2017, a dolne to grudzień 2011 i listopad 2018.Odbicie ostatnie doszło do linii rysowanej po dołkach wrzesień 2012 i czerwiec 2016. Obecnie jesteśmy już blisko linii dolnej kanału-3910 pkt.

    1. podczaszy1

      Nie to nie to. Ja rysuje linie po dołkach 2009, 2016 i 2018. My właśnie do niej dochodzimy.
      Zdaje się,że Ty rysujesz linię po dołkach 1995 i 2009. To też jest ważna linia, ale nie trendu, a kanału w którym porusza się wig.

  13. gladiator

    Wiem już o co Ci chodzi. Masz rację, ta linia jest to bardzo ważne wsparcie ale zauważ, że w 2016 roku zarówno WIG, WIG20 jak i WIG30 dochodziły razem do linii trendu. W tym czasie w głębokich dołkach były surowce, rynki EM, waluty krajów EM. Obecnie inne rynki są dużo wyżej niż my. Z tego też względu sądzę, że wskazywane przez Ciebie wsparcie na dłuższą metę nie wytrzyma.

    1. podczaszy1

      Na dłuższą metę to ja zakładam,że na pewno nie wytrzyma ani to wsparcie, ani to na które liczysz.Obecnie zastanawiam się jednak czy będzie się to wsparcie jakoś broniło czy też nie, bo ma to dla mnie znaczenie ze względu na posiadaną pozycję.
      Ja konsekwentnie nie liczę na żadne hossy na GPW, a i gdzie indziej też.

  14. gladiator

    Niedawno analizowałem wiosenno-letnie spadki na WIG od 1994 r. Zawsze trwały co najmniej kilka miesięcy. Najsłabsze były w 2015 roku. Pierwsza (wiosenna) fala zabrała tylko około 15% zysku. W innych latach było jeszcze gorzej. Co będzie tym razem zobaczymy jesienią.

    1. mac-erson

      Pomału oznacza, że przestałem grać S-ki. Dołek Wig20 ze względu na okresy porównawcze (początek 2003r., maj 2012r.) do których się odnoszę powinien być za ok. 2tyg. tak więc nie napinam się na L-ki. Będę czekał z boku chyba, że zobaczę jakieś ciekawe dywergencje na wskaźnikach to coś będę podbierał.
      Dodatkowo moje projekcje mówią, że to nie koniec korekty w US tak więc wyszedłem z połowy S-ek w stanach ale tam cały czas na S jestem.
      Na razie jedyne na co czekam niecierpliwie i boję się żeby nie odjechała to Energetyka ale czekam tam jeszcze na troszkę niższe poziomy które mi wyszły. Mam już wytypowane spółki mniejsze i poustawiałem zlecenia do końca maja mam nadzieję, że będą pomalutku wchodzić. Niektóre z tych spółek to już praktycznie poziomy które mnie interesują. Znalazłem grupę spółek, które zrobiły pierwsza falę i teraz kończą ładnie dwójkę i na nie będę stawiał (np. bioton, farm51, cigames, MSW itp.).
      Część spółek ładnie się rusza i ładnie spadło i może zacząć kolejną falkę (np. Primetech, Ursus, Groclin, GetinNoble).
      Część spółek korci mnie ze względu na miłe doświadczenia i ciekawy układ wykresu (np. Trakcja, Mirbud, Sfinks, Praire, Eurocash, Cormay, BOŚ, Asbis…)
      Generalnie jest w czym wybierać i czuję, że będzie dobrze, bardzo dobrze 😉

      2
  15. Guy Fawkes

    @Dociekliwy

    W reżimowej tiwi pokazali Megan, księżną czegoś tam, z nowo narodzonym dziekiem. Jej pierwsze zdanie-przekaz było: ”To magia”.
    :)))))))))))

    Ciekawe, czy oni sami to wymyślają, czy tylko mówią kwestie ułożone przez wydział propagandy?

    1
  16. dociekliwy54

    A ja tego nie zauważyłem.
    Pytanie. Czy jest jakaś przeszkoda w poznawaniu rzeczy, które są niewytłumaczalne, lecz poddają się badaniom statystycznym i dają statystycznie istotne wyniki?
    A np w mechanice kwantowej zjawisko polegające na tym,że splątana para elektronów, które mogą być oddalone o „pół świata” mają taką cechę,że gdy poznamy spin jednego z nich wtedy spin tego drugiego jest przeciwny, czyli „zmienia się” bez naszego wpływu ale w związku z badaniem innego podmiotu. To również jest niezrozumiałe=przynajmniej dla mnie.

    1. Guy Fawkes

      Nie wiem, czy są rzeczy niewytłumaczalne w ogóle, skoro te rzeczy są, raczej poznanie ma swoje różne ograniczenia,
      I nie wiem, czy statystyka jest właściwą drogą, choć może dać jakieś przybliżenie.

    1. dociekliwy54

      Guy napisał

      „Nie wiem, czy są rzeczy niewytłumaczalne w ogóle, skoro te rzeczy są, raczej poznanie ma swoje różne ograniczenia,
      I nie wiem, czy statystyka jest właściwą drogą, choć może dać jakieś przybliżenie.”

      Odnośnie tej statystyki. Uważam, że znale
      zienie istotnej statystycznie korelacji poszerza naszą wiedzę, nawet bez zrozumiałego bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego. Przykład z bocianami i liczbą urodzeń świetny. Ta statystyka istnieje.
      Kto chce może szukać przyczyn.(może więcej terenów lęgowych, czyli mniejsza urbanizacja, czyli więcej terenów wiejskich, czyli więcej ludzi żyjących zgodnie z prawem naturalnym?)

      Chodzi mi o to, że takie związki są niejasne i wyglądają właśnie na magię.
      Z tej przyczyny nie są badane przez naukowców, którzy nie chcą się ośmieszyć jak i przez ludzi Kościoła, jako magiczne. Ze względu na niewyjaśnialność przyczyn na danym poziomie nauki i wiedzy jedynie statystyka może nam jakieś zjawisko wykazać i może się okazać, że jednak nie jest to magia, tylko zależność statystyczna.

      Tworząc systemy inwestycyjne również wystarcza nam statystyka. Nie musimy opisywać związków.

  17. Andrzej

    Łomatko a ci tutaj juz kataklizm wieszczą , maj zawsze jest spadkowy więc o co kaman , nikt normalny nie zarabia DUŻYCH pieniędzy na spadkach , każdy o tym wie a ci tutaj by chcieli zjechać na 500 pkt na WIG 20 , hahahahahah

    1

Dodaj komentarz