Czas na cykliczną hossę na rynku obligacji skarbowych się kończy

Tak sobie myślę, że od czasu, kiedy dzięki „rewolucji łupkowej” USA prawie dwukrotnie zwiększyły swoją produkcję ropy naftowej, władze tego kraju muszą codziennie zmagać się z pokusą wywołania jakiejś wojny na Bliskim Wschodzie, która zablokowałaby eksport ropy z Zatoki Perskiej. Pozwoliłoby to być może Stanom Zjednoczonym sprawdzić, jak sobie radzą podduszone w ten sposób Chiny i UE (ale przy okazji też tacy sojusznicy USA czyli Japonia i Korea Południowa).

Oczywiście byłaby to ryzykowana zabawa, bo gdyby wskazywać najważniejszy pojedynczy czynnik zdolny do wywołania recesji w gospodarce USA, to był nim „szok naftowy” (taki jak ostatnio ropa po prawie 150 dolarów w lipcu 2008, a więc na 2 miesiące przed bankructwem Lehman Brothers).

No i geopolitycznie taki scenariusz byłby wątpliwy – szczególnie z polskiego punktu widzenia – bo umacniałby pozycję Rosji (tak jak ją umocniły wojny USA w Afganistanie i Iraku).

Ale oczywiście scenariusza jakiegoś konfliktu USA z Iranem nie można wykluczyć, bo ostatnia seria ataków na tankowce w Zatoce Perskiej i zestrzelenie przez Iran amerykańskiego drona szpiegowskiego świadczy o silnym wzroście napięcia w regionie.

Jak dla mnie to, ten wzrost niepokojów w okolicach Zatoki Perskiej nastąpił ciut przedwcześnie, bo do mojego celu na ropie wyznaczonego w komentarzu sprzed miesiąca („Punkt „G” ropy i dolara„) zabrakło nieco ponad dolara.

Z mojej perspektywy jakaś krótkotrwała akcja militarna USA przeciw Iranowi (do której, jak się wydaje, popychają Stany Zjednoczone ich bliskowschodni sojusznicy czyli m. in. Arabia Saudyjska i Izrael) byłaby eleganckim zwieńczeniem obecnego cyklu. Można sobie wyobrazić, że wzrost ryzyka geopolitycznego wypchnąłby ceny obligacji skarbowych w USA na nowe rekordy (ale zaraz potem być może zaczęłyby spadać martwiąc się perspektywą wzrostu inflacji wskutek wzrostu cen ropy, który by zapewne nastąpił). Być może rynki akcji by się pewnie początkowo przestraszyły spadających bomb i ryzyka wstrzymania dostaw ropy, ale można sobie wyobrazić, że niedługo później zaczęłyby się selektywnie cieszyć perspektywą pojawienia się impulsu inflacyjnego.

Ponieważ jednak z perspektywy Zielonego Ursynowa trudno coś mądrego powiedzieć na temat decyzji politycznych i militarnych, które niebawem zapadną albo i nie zapadną w odległych krainach, to zwróćmy się do tradycyjnych metod, których stosowanie nie wymaga większej wiedzy o bieżących machinacjach polityków.

Akcje na rynkach wschodzących to tradycyjnie „ryzykowana” klasa aktywów, a obligacji rządu USA klasa aktywów „bezpieczna”. Nic dziwnego więc, że prawie zawsze początek cyklicznej bessy na wschodzących rynkach akcji w ramach cyklu Kitchina prędzej czy później przekładał się na cykliczną hossę na rynkach obligacji skarbowych w krajach rozwiniętych (kapitał uciekał od ryzyka do bezpieczeństwa).

Na poniższym obrazku na wykresie MSCI Emerging Markets Index pionowymi liniami zaznaczyłem cykliczne szczyty hossy na wschodzących rynkach akcji z okresu minionych 30 lat.

Jak widać za wyjątkiem kwietnia 2004 w każdym przypadku kupując w takim cyklicznym szczycie MSCI EM Index amerykańskie 10-latki można było w perspektywie następnych kilku kwartałów zarobić (rentowności obligacji spadały).

W obecnym cyklu przejście rentowności do fazy spadkowej trochę potrwało (od stycznia 2018, gdy zaczęła się bessa na EM, do października 2018, gdy zaczęła się hossa na obligacjach), ale ostatecznie rentowności spadły w istotny sposób.

Uśrednijmy sobie 8 ścieżek rentowności wokół cyklicznych szczytów hossy na wschodzących rynkach akcji od 1990 roku, by zobaczyć kiedy średnio później kończyła się hossa na rynkach obligacji.

Okazało się, że gdyby obecna hossa na amerykańskich 10-latkach miała być „typowa” to powinna kulminować już za 6 sesji.

Podsumowanie: oczywiście do uzyskane wyniku nie należy się zbytnio przywiązywać, bo przewidzenie krótkoterminowych ruchów rynku jest bardzo trudne, ale sugeruje on, że posiadacze obligacji skarbowych powinni obecnie myśleć o próbach ich sprzedaży po korzystnych cenach i – zgodnie z logiką cyklu koniunkturalnego – przeniesieniu ciężaru własnych portfeli bardziej w stronę akcji.

Komentarze

  1. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @Dante:
    „poniżej luźne spojrzenie historyczne na pierwsze cięcie stóp procentowych przez FED (poniżej różnica może wynosić 1-2 miesięcy ze względu na zgrubne odczytywanie dat z wykresów i uwzględnieniu przełmania lokalnych wsparć i oporów);

    – obniżka stóp procentowych przez FED – historycznie w 2000r. pierwsza obniżka była w podobnym czasie co początek rynku niedźwiedzia na SP500 (tzn. po przełamaniu wsparcia wielomiesięcznego i rozpoczęcie dłuletniego trendu spadkowego), a w 2007r. ok. 6 miesięcy przed spadkami.
    – WIG TELCOM – w 2000r. szczyt WIGu TELCOM wypadł na kilka miesięcy przed rynkiem niedźwiedzia. Aktualnie WIG TELCOM nadal rośnie.
    – podaż pieniądza rok do roku – w 2000 i 2007 zaczynały spadać kilka miesięcy (ok. kwartału) przed spadkami na giełdzie (analogicznie oficjalna inflacja, ale podaż jest szybsza w tej materii). Jak na razie globalnie przeważa trend wzrostowy, ale w niektórych tylko krajach spada (vide Szwajcaria), a w niektórych stagnacja (vide Indie)
    – hossa na rynku obligacji historycznie zaczyna się kilka miesięcy przed spadkami – w 2000r. ok. 10 miesięcy wcześniej, a w 2007r. 8 miesięcy wcześniej. Dzisiaj od październikowego dołka minęło ok. 9 miesięcy. W sytuacji rozpoczęcia spadków na giełdzie 10-latki zyskały od dołka w obu przypadkach ok. 6-7% (w 2000 i 2007r), a dzisiaj jest to ponad 9%.
    – Libor – w 2007r. maksymalna wartość Liboru wypadła 5 miesięcy przed rozpoczęciem spadków SP500. W obecnych czasach Libor uzyskał maksymalną wartość w styczniu, tzn. 5 miesięcy temu
    – pszenica – w 2000r. dołek wypadł ok. 6 miesięcy spadkami na SP500, a aktualnie dołek wypadł w tym roku na początku maja, czyli 1,5 miesiąca temu
    – krzywa dochodowości 10-2y – w 2007r. technicznie weszła w byczy trend 7 miesięcy przed spadkami, a obecnie stało się to na przełomie maja/czerwca, czyli mniej niż 1 miesiąc temu. W 2000 krzywa ta weszła w byczy trend wiele miesięcy po spadkach na giełdzie.
    – krzywa dochodowości 30-3y – w 2000r. byczy trend prawie w tym samym momencie co spadki na SP500, a w 2007r. technicznie weszła w byczy trend 7 miesięcy przed spadkami. Dzisiaj jesteśmy blisko takiego momentu.
    – krzywa DAX/SP500 – złoty krzyż pojawił w 1999r, czyli ok. roku przed spadkami, a aktualnie pojawił się w czerwcu. I po pół roku uzyskała maksymalną wartość (w podobnym czasie jak NASDAQ) i wtedynastąpiło odwrócenie trendu na niedźwiedzi. W 2007 maksymalna wartość pojawiła się prawie w punktu tuż przed spadkami na SP500
    – krzywa MSCI WORLD/SP500 i krzywe rynków wschodzących wobec SP500 pokryły się z maksymalną wartością z NASDAQ w 2000r. Ogólnie sytuacja analogiczna jak dla krzywej DAX/SP500.
    – krzywa Russell/NADAQ zarówno w 2000r. jak i w 2007r. uzyskała minimalną wartość w momencie maksymalnej wartości dla NASDAQ i do tego momentu rosła przez parę miesięcy, a potem zaczęła spadać w takt rynku niedźwiedzia na akcjach. Aktualnie ta krzywa uzyskała minimalną wartość w kwietniu tego roku (i aktualnie teraz w piątek) i wtedy też wystąpiła lokalna maksymalna wartość dla NASDAQa jak dotychczas nie przekroczona. Krzywa ta jest nadal w trendzie spadkowym.

    Podsumowując, czyżby w przeciągu najbliższych 3-6 miesięcy (lub max 12 miesięcy) miał wystąpić szczyt dla NADAQa (jeśli dotychczas go nie uzyskał) i może to być sygnał dla zmian w portfolio – tzn. wyjście z akcji na rzecz shortów (?) (np. na DAXa)

    PS. Ciekawostka warta uwagi – 1 pkt % stóp procentowych przekłada się na zmianę wyceny obligacji o ok. 5%. W obecnym cyklu koniunkturalnym wzrost stóp procentowych FEDu przełożył się na spadek wyceny obligacji 10y z maksymalnej wartości o ponad 11% (względem dołka z października zeszłego roku). Oprócz tego, podczas spowolnienia FED statystycznie ciął stopy o ok. 5 – 5,5 pkt %, co powinno się statystycznie przełożyć na wzrost wyceny obligacji o 25 – 27,5%.”

    Dziękuję za tę analizę – chociaż oczywiście nie pasuje ona do mojego preferowanego schematu. Będę się nad nią zastanawiał.

        1. Panpozwoli

          Będziemy teraz robić za czrnrgo luda. Poprzeczne drewno, które zawadza i przeszkadza. A jak Iwan zechce poczuć się lepiej to poprosi Trampka aby sprzedał nam kopniaka. Dla zasady. A Duduś podziękuję z to w naszym imieniu.

  2. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @gls44:
    „Z dzisiejszego zestawu wykresów przesyłanego przez amerykańską gazetę – rzuca się w oczy bardzo wysoka korelacja pomiędzy ceną złota i wartością obligacji na świecie z rentownością poniżej zera. Być może więc tytuł wpisu powinien brzmieć:
    Kto pierwszy odpadnie z rajdu: akcje czy złoto wraz z obligacjami skarbowymi?”

    Czyli jak rozumiem, złoto drożeje, gdy rentowności obligacji skarbowych gromadnie schodzą poniżej zera. Czy tak?

    1
    1. gls44

      Si.
      Do tego dwa ciekawe inne wykresy.

      1. Sprzedaż połprzewodników na świecie jako 3-month leading indicator dla MSCI EM – wychodzi dramat na EM w najbliższych miesiącach.

      2. Od Yardeniego pokazane oczekiwania zmiany EPS na 2019 i 2020 dla S&P500. O ile 2019 schodzi tera do zera, to dla 2020 twardo utrzymuje się 10% wzrost (choć oczywiście (?) z niższej bazy, bo 2019 się obniża).
      Ponieważ jak rozumiem przewidywana jest recesja przed końcem 2020 rokiu to zobaczymy rzadkiego zwierza – spółki zwiększające zyski podczas recesji;)

      2
  3. Andrzej

    Jeszcze USA nie obniżyło ani razu stóp procentowych panie Wojtku a już by miało być przesilenie na obligacjach ?
    Do tego S&P zrobiło historyczny szczyt w piątek , coś się tutaj wszystko rozkorelowało na śwecie od tych bilionów dodruku.

    Konsultant , chodziło mi o cały tydzien ,że źle pokazuje , muszą spekulanci nabrać pozycji na razie są wzrosty , czyli 7 tydzien by był do góry na WIG 20 ,letnia hossa terwa w najlepsze , dane dzisiaj z polskiej gospodarki o budownistwie i sprzedaży słabe , czekają na PLUSy skumulowane wrześniowe

    WIG 20 dolarowy już blisko górnej bandy konsolidacji -wóz albo znów przewóz .

  4. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @bartek 21:
    „Wiemy ze akcje maja statystycznie są najlepszym wyborem, dokladnie S&P500.

    A co z Emerging Markets, czy jest to lepsza inwestycja niz S&P500 wg Pana analizy?”

    3 sygnały, gdy S&P 500, obligacje skarbowe i złoto robiły mniej więcej równocześnie szczyty:

    „Okazuje się, że taka sytuacja zdarzyła się w przeszłości jedynie 3-krotnie: w sierpniu 1993, styczniu 1996 oraz lipcu 2016.”

    W sierpniu 1993 należało wybrać EM, w styczniu 1996 DM, a w lipcu 2016 EM. Czyli lekkie wskazanie na EM.

    2
  5. billy_the_kangoor

    „”Andrzej 3 czerwca 2019 o 11:57
    zanegowany RGR na S&P nie wypalił to teraz rope kupiłeś w dołku , błazenady ciąg dalszy””

    1) SP500 – RGR zanegowany z celem 3.025 pkt (zamknięty)
    2) OIL – trójkąt rozszerzający w grze (już bez lewara)
    3) KIWI – też ładnie dojrzewa
    Take Care, Billy
    PS. Udanych Wakacji życzę – czasem zajrzę, jeśli uda mi się przebić przez bełkot analityczny Andrzeja 🙂

    8
      1. Andrzej

        Nie podaję bo są duze róznice na platformach nawet po 30-40 pkt jak sprawdzałem ze znajomymi co mają w innych biurach , z H1 ostatnia konsola u mnie 12260 pkt ale mówię są na każdej platformie różne poziomy , więc podawanie jest bez sensu , a i tak ten tydzień to jak mówi BOSS do odpoczynku

      2. Andrzej

        u mnie sąsiad ma studnie więc leje automatem wodę całą noc i kosi co 5 dni , zielono jak na łące a u mnie pustynia ale lanie wody całą noc z wodociągu to duża kwota a jeszcze do tego z przekonania powinno oszczędzać sie wode i mam dylemat , ale dla mnie i tak lepiej jakby trawy nie było bo uczulony jestem na trawę i chwasty , więc latem mam przesrane , chyba sobię sztuczną położe i zero problemów , widziałem u szwagra w Londynie , ani nie trzeba kosić ani nie pyli ,zero roboty a człowiek czym starszy tym mniej mam siły na to.

        1. Panpozwoli

          Mam znajomego z alergią na trawę, pół samochodu husteczek w sezonie woził. Są jakieś zastrzyki na to. Jemu pomogło. Trawy mam od diabła, tyko silnik chłodzony powietrzem:-)

          Po co Ci platformy na tak płynnej spółce jak pzu?

          1. Andrzej

            mam takiego znajomego co na kanały na forex zarabia regularnie miliony , można się śmiać ale jak mi kiedys wkleił wyciąg z konta maklerskiego to mi kopara opadła i wyśmiewanie kanałów , na bieżąco czasami wrzuca jak gra na kanały i albo jest w czepku urodzony albo wcale to głupie nie jest , nie mówię żeby już grac , ale jak na dole kanału coś narysują to czemu nie , wiadomo jak u nas na WIg 20 5 spółek na krzyż i non stop jak jedne podciągną to drugie spuszczą i na odwrót

              1. Andrzej

                on zarabia tak regularnie 4 rok , niczym sie nie podniecam tylko pisałem mu jak BOSS ,że to ściema te całe kanały więc wkleił z konta wyciąg ,z pośpiechu podał nawet imię i nazwisko i cisza jak makiem zasiał na forum sie zrobiła , to co Bogard zarabia na 3 lata on robi w pół roku na luzie , i to z kasy brokera a nie ze swojej bo zarobił już dawno i nie gra swoimi pieniędzmi tylko ZYSKIEM ,dlatego teraz niczego nie neguję w ciemno bo coś tam BOSS powiedział ,że nie można , ile mam czekać 3 lata na zajęcie pozycji bo sentyment zły , Bogart zajmował w dołku i widziałeś ile na spółkach zarabiał a reszta będzie czekała do usranej śmierci bo zły sentyment , bo nie to nie tamto owamto i sramto , Pekao też sie ze mnie śmiał że po 100 zł pod dywidendę kolejny rok kupię , i napewno nie będę brał po te śmieszne 5 % spółek z WIG 20 bo to dla leszcza , lepiej wziąśc jeden walor w dobrym miejscu a nie sie cyrtolić i dzielić włos na czworo , może jakbym tyle kasy miał co roku z webinarów i innych płatnych rzeczy to też bym czekał latami na rynek BYKa.

  6. Andrzej

    Panpozwoli 24 czerwca 2019 o 16:31Odpowiedz
    Dołek był trzy dni temu. To o czym mowa?

    To spójrz ile był dołek na FW20 przy 2150 pkt ? po ponownym teście dołka 3 sesje i wyjazd 200 pkt wyżej tam gdzie już wszyscy widzieli 1850 pkt

  7. Dante

    Czy analizował ktoś jak krzywe dochodowości dla polskich obligacji wpływają na polski rynek akcji?
    Przykładowo dla rynku amerykańskiego odwrócenie krzywej 10-2y zwiastuje kilka dość dobrych miesięcy na rynku akcji o zwrocie lepszym niż średnia i nie mniej niż 9%
    W Polsce jak na razie widać odwracanie krzywej 2-1y, a reszta nadal w trendzie spadkowym
    http://www.worldgovernmentbonds.com/spread/poland-2-years-vs-poland-1-year/
    http://www.worldgovernmentbonds.com/spread/poland-5-years-vs-poland-2-years/
    http://www.worldgovernmentbonds.com/spread/poland-10-years-vs-poland-2-years/

    1
  8. wider_swider

    Andrzej, wspominałeś jakiś czas temu o luce wyczerpania na BTC. Jak zwykle elegancka analiza. Dołączę się w modlitwach do Twojej rodziny byś nigdy nie przeszedł z forum na rachunek demo, bo stamtąd pokusa wejścia w realny rynek jest ogromna. Pozdrowienia

    4
    1. Andrzej

      Napisałem ,że gdyby to był normaly rynek , ale o tym już zapomniałeś , dla mnie to nie jest normalny walor który rośnie na 20000 $ za chwile jest 3000$ a za chwile znów rośnie pionowo na 11 000 $ może urośnie nawet na 100 000$ mnie to nie interesuje bo ja nie dotykam czegoś czego nie rozumiem ale życzę wszystkim dużych zysków na tym, nie znam nikogo kto sie tam dorobił , znam jednego co zarobił ale niestety ukradli mu BTCoiny i nic z tego nie miał , było jeszcze wielu co u Zaorskiego chwalili sie zyskami na BTC niestety na samym koncu jak zwykle wyzerowane DEPO jak podawali na swięta co i jak .

      Za to GOLD pisałem przed wybiciem co i jak i to jest mój rynek , a BTC to wiadomomo dla kogo.

      3
        1. Andrzej

          Ty się też dorabiasz , a na Legionów mieszkał kiedyś prezes PGFu też sie dorabiał tylko trochę inaczej jak ty , ty kupując energetykę on rozwijając PGF , sam wiesz kto siedzi na blogu a kto ma jaką firmę w Łodzi , pozdrawiam

          1. mac-erson

            Proponuję ograniczyć porównywanie się do innych. Zawsze znajdziesz głupszego i mądrzejszego, biedniejszego i bogatszego od siebie. Ja się nauczyłem cieszyć z własnych sukcesów i własnego rozwoju oraz sukcesów innych. Jestem też łagodny dla siebie i nie boję się porażek, które są wkalkulowane w życie. Nie obwiniam się kiedy takie nastąpią.
            Pogoda ducha, życzliwość powodują, że świat jest kolorowy a życie udane.

            14
    2. Andrzej

      Zapomniałem dodać, w internecie jak to BOSS mówi każdy zarabia x1000 a traci mało nic niewiele ociupinkę , coż takie życie ale ty jesteś pewnie tym rodzynkiem zarabiającym miliony na BTC ,gratuluję ,z tym ,że na blogach raczej milionerzy nie piszą .

      A btc to z ciekawości na stooqu olądałem po ile już wywindowali , nigdy w to nie wejdę bo juz taki jestem i kompletnie mnie to nie rusza nawet jak dokopią się do 100 000$ .Zresztą pisałem,że Tomek ROzmus zrobił analize i akumulacje przy 3000$-4000$ i kupował a ja nie z zasady i tyle .To jak z dziewczynami albo trzymasz się porządnych albo tych mniej , każdy sam wybiera i zakonczenia ma potem takie jak sobie wybrał ,pozdrawiam najmądrzejszego i największego szeryfa z tego forum , po 2 pkt na FW 20 sie rzucał a teraz rozwala BTC.

      6
  9. konsultant121

    Modlić się o bessę a nie o hossę! Przecież z 60.000 nie urośnie na 120.000 . To chyba oczywiste. Po takim długim konsolidowaniu wypadałoby antycyklicznie zejść o wiele niżej. Jeśli chcecie prawdziwnej hossy, trzymajcie kciuki za bessę a nie liczcie na 20% hossę.

Dodaj komentarz