Świece zostały rzucone: miłe złego początki

Wniosek z doświadczeń minionego tygodnia jest następujący: nie jest sztuką znaleźć „żyłę złota”, sztuką jest ją rozpoznać. W poprzedni poniedziałek kwękałem na uzyskaną projekcję WIG-u 20, że:

„Ma (…) nierealistycznie czarne świece, co czyni ją trochę podejrzaną (…)”

Tymczasem wszystkie świecie były w minionym tygodniu „czarne” (zamknięcie poniżej otwarcia):

… więc gdybym uzyskany rezultat potraktował poważnie, to powinienem był napisać, że sugeruje on strategię polegającą na otwieraniu na otwarciu każdej sesji krótkiej pozycji i zamykaniu jej na koniec dnia.

Jak to mówią komentatorzy giełdowi „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, więc pewnie teraz przydarzy się seria wielu projekcji całkowicie błędnych.

Ale bawmy się dalej. Narzuca się zdefiniowanie obecnej sytuacji jako „5 kolejnych czarnych świec na 5 kolejnych spadkowych sesjach”. Losowo taka sekwencja powinna pojawiać się mniej więcej raz na 4 lata. W rzeczywistości od 2002 roku pojawiła się po raz 20-ty, czyli widać, że w praktyce taki układ występuje częściej.

Tym razem nie będę zbytnio kombinował i ograniczę się do takich sekwencji rozgrywających się od poniedziałku do piątku. Co prawda nie jest jasne, czy przyroda zna się na dniach tygodniach, ale zaryzykuję. Liczba wcześniejszych sygnałów takich jak piątkowych spadła do trzech (chociaż statystycznie powinien pojawiać się jeden raz na ok. 20 lat).

Przyjrzyjmy się im z bliska:

Cechy wspólne tych epizodów? Moim zdaniem:

  1. świeca o białym korpusie w poniedziałek
  2. świeca o czarnym korpusie we wtorek
  3. otwarcie w środę, otwarcie w czwartek, zamknięcie w czwartek i otwarcie w piątek poniżej zamknięcia z poprzedniego piątku

Oto projekcja świec w tym tygodniu oparta o te 3 precedensy:

Czyli dziś wzrost i biała świeca, a potem już z górki na pazurki.

Ponieważ ostatnia krótkoterminowa projekcja wartości WIG-u 20 oparta na zachowaniu INI SII, którą tu 3 tygodnie temu przedstawiłem spada, a w poprzedni czwartek sentyment znowu się poprawił redukując liczbą historycznych precedensów dla obecnej sytuacji do jednego (18 lipca 2019=15 marca 2012), to zgodność pomiędzy tymi dwiema projekcjami czyni obecną sytuację potencjalnie interesującą z praktycznego punktu widzenia.

Oczywiście jest jasne, że o zachowaniu rynków w tym tygodniu zadecydują wyniki posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w USA, które odbędzie się we wtorek i środę, bo jednak nie da się ukryć, że FED ma znacznie większą moc niż wszystkie moje projekcje do kupy. Jeśli FED w środę spłata jakiegoś psikusa, to osoby próbujące dziś złapać krótką pozycję mogą się nadziać w drugiej połowie tygodnia na przykrą niespodziankę.

Podsumowanie: w tym tygodniu moja projekcja dla WIG-20 sugeruje wzrost białą świecą w poniedziałek i późniejszy spadek. Żeby tylko FED chciał współpracować z tą projekcją i nie wyskoczył w środę z jakimś odebranym pozytywnie przez rynku akcji pomysłem.

Komentarze

  1. tinley

    Fed nie może zadowolić rynku bo przy tych wskaźnikach makro większe obniżki stóp to po prostu głupota.. Jeśłi więc nawet obniży o 0.25pp to i tak w komunikacie wyleje wiadro zminej wody na głowy inwestorów. Hossa na Emrgingach oddali się do czasu bliżej nieokreślonego tym bardziej że Trump będzi enapędzał wzrost USD/CNY. Skorygują się pewnie w tym tygodniu obligacje skarbowe, skoryguje się złoto a w cenie dalej bedzie to co było – po krótkiej korekcie akcje amerykanskie , być moze europejskie ciagniete przez marzenia o skupie akcji przez ECB i dolar. Od silnego dolara nie ma łatwej ucieczki w czasie wojen walutowych, relatywnie słabych gospodarek Eurozony i dobrych wyników w USA. Dlatego coraz bardziej jawi się scenariusz dociągnięcia hossy w USA aż do momentu w którym pojawią się oznaki recesji. Wtedy co prawda FED zacznie obniżać stopy (zapewne wcześniej), ale nie pomoże to emergingom bo będzie po prostu za późno. Być moze obligacje emergingowe jeszcze bedą w hossie jako że zacznie się relokacja w portfelach funduszy i wyrzucanie abstrakcyjnie wycenianych eurobondów państw Europy środkowej w kierunku eurobondów bardziej egzotycznych destynacji. Na kupno emergingowych bondów w lokalnej walucie to jednak pozwolić sobie mogą jedynie podmioty lubiące ryzyko wiec nei liczyłbym na większą hossę na polskich papierach złotowych bo już te rentowności które są dla mnie są abstrakcją usprawiedliwioną chyba tylko ulga w podatku bankowym która prędzej czy później narobi kłopotów sektorze bankowym jak zaczną rosnąć rentownosci na poważnie. Banki to dla mnie obok silnego dolara główny argument przeciw hossie na WIG20. Chyba ze pełen program PPK coś tu zmieni za rok, ale sytuacja w której banki przeksztalcono w coś na kształt wehikułu do nabywania państwowego długu w takiej ilości dobrze sektorowi bankowemu nie wróży i podejrzewam że BlackRocki i Tempeltony też o tym wiedzą.
    Polska znalazła się w kleszczach . GIełdy Eurozony rosną w nadziei na QE i skup akcji. GIełdy w USA rosną bo kapitał płynie w stronę silnej gospodarki. W Polsce nikt akcji nie skupuje poza bondami skarbowymi, sektor bankowy de facto znacjonalizowany, giełda będzie cierpieć na skutek spadków EUR/USD więc cudów na GPW nie należy się spodziewać. Będą rosnąć wybrane emergingi jeśli w ogóle. Te które moga skorzystać na wojnie handlowej. Argentyna, Brazylia mi tutaj przychodzą na myśl. Kraje takie jak Polska będa słabe słabością Eurozony i własnych błędów a skoro nie ma QE to i przypływu kapitału nie ma.

    7
    1. Dante

      USD, CHF i JPY niedawo pokonały kluczowe kilkuletnie opory, a obligacje nadal w rajdzie – sporo kapitału nie wierzy już we wzrosty, a dane makro dla USA coraz gorsze (a i tak lepsze od eurozony). Stopy procentowe w USA są za wysokie dla rynków – gdyby Powell chciał powtórzyć to samo co Greenspan w latach 90. to powinien ściąć stopy o 1,25%, a nie 0,25%. Przez to „cash is the king” i pomimo obniżek stóp procentowych dolar będzie się umacniać – analogicznie jak w 2001r. czy 2008r.

  2. bartek

    „IMF expected world GDP to $84.8 trillion in 2018”

    zastanawiam się jaki ułamek globalnego gdp jest realokowany w inwestycje w akcje

    jezeli to 0,5% (plany emerytalne, prywatne inwestycje etc), to jest to rocznie jakies 400 miliardow $…

    wiec przy luznej polityce monetarnej dozywotnio (mówię o swjej dlugosci zycia) to raczeje trend stabily na północ z okresowymi wahaniami
    i przyjdzie kiedys czas na tanie rynki ackji ost europy

  3. mac-erson

    @WB
    Ależ się Pan uparł na te świece 🙂
    To już poproszę o eksperymenty na świecach tygodniowych mogą być ciekawsze wnioski.
    Dzienne świece i ich korpusy przy naszej aktualnej plynności rynkowej, odcinaniu dywidend (np. jutro PKOBP będzie miało decydujący wpływ na minus na W20) nie dają moim zdaniem wiarygodnych wniosków.
    A jakby jeszcze chociaż dołączyć do tych analiz jakiś wskaźnik trendowy np. MACD…

    2
  4. billy_the_kangoor

    @Mac-erson,
    To nie jest dobra droga, którą idziesz.
    Zapewne, w długim terminie profity dadzą zakupy na tych spółkach:
    BDX, FTE, RFK, BRA, CDR, KGH, TPE, CRM, ELB, PND, MRB, PGN, SKT, BIO, LWB, itd. 🙂
    Pan WB nie odpowiedział mi na pytanie MBK MIL10 dni temu, więc sam sobie poradziłem.
    Tymczasem ignorujesz W20 / MWIG40 kursy banków wchodzących w skład najważniejszych indeksów.
    MBK PKO ALR MIL
    taki np. CRM, TPE, ENG wybiły dołem – dalej zbierasz? Bez sensu.
    Ignorujesz również najważniejszą sprawę WALUTY, pomijając od początku LIPCA 2019 PLN_I
    https://stooq.com/q/a/?s=pln_i
    Take Care, b_t_bear

  5. billy_the_kangoor

    @szydderca667
    Tak.
    Wcześniejszy 595 pkt. W20USD target już masz na wyciągnięcie ręki, tak jak bycze 3.025 na SP500 zrealizowane.
    Teraz jakieś odbicie UP od 595 pkt. trzeba wykonać i to wszystko.
    Reszta zależy od kilkunastu faktorów, ale wykresy przemawiają za Bears’ami.
    b.

    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      „Bez Polski gwarancje USA dla Bałtów to iluzja. I mogę sobie wyobrazić, że jest rok 2027, Amerykanie mają problemy na zachodnim Pacyfiku, następuje starcie z marynarką Chin, a Rosjanie korzystają z okazji i wywołują wojnę hybrydową w Estonii. Weszli, nie weszli, nie wiadomo. No i zaczyna się eskalacja, Polska jako państwo NATO odpowiada, wysyła jeden batalion przez korytarz suwalski. I oni w odpowiedzi nam przesmyk suwalski zajmują, przecinając NATO-wską komunikację do atakowanych państw bałtyckich.”

      Czyli Czuszima w tym cyklu Modelskiego może być w Polsce (odpowiednik rewolucji 1905 roku). Co to za problem umieścić w przeciągu najbliższych kilku lat w przesmyku suwalskim 10 milionów min?

      1. wojciech.bialek (Autor
        Wpisu
        )

        Ale ja mam lepszy pomysł. Putin widząc jak Zachód lansuje Nawalnego (w domyśle przywódcę Rosji na czas sojuszu z Zachodem):

        https://www.theguardian.com/world/2019/jul/28/russian-opposition-calls-for-more-protests-after-mass-arrests

        … musi nie spać po nocach z lęku o życie swoje i swoje rodziny. W końcu wiadomo jak takie sprawy się załatwia w Rosji.

        Ktoś powinien pogadać z Polakami w Rosji, którzy mieli związek z wyniesieniem Putina do władzy:

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Anatolij_Sobczak

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksienija_Sobczak

          1. swb1

            Polacy w Rosji mają świadomość swojego pochodzenia, ale bardzo specyficzną. Twierdza np, że ich przodkowie przyjechali dobrowolnie do Rosji, albo, że zostali tam zesłani w roku 1862 za bandytyzm. Mówiąc szczerze bardziej obawiałbym się rosyjskich Polaków niż samych Rosjan.

      2. NadaNullZero

        @wb
        1. Tymi gwarancjami USA to bym się specjalnie nie przejmował. Ukraina miała gwarancje integralności terytorialnej w zamian za rezygnację z broni nuklearnej od Wlk Brytanii i USA. I co? A trudno znaleźć sobie bardziej poważny powód do realizacji gwarancji niż ta broń nuklearna. Teraz każdy Kim tego świata wie, że jedynym gwarantem suwerenności jest broń nuklearna i rezygnować z niej nielzia.
        Mnie wychodzi, że Pribałtyki mogą liczyć co najwyżej na jakieś sankcje w przypadku agresji.

        2. „W końcu to wstyd, że Rosja nie rządzą Polacy.”
        Słuchałem ostatnio podcastu amerykańskiego think-tanku, który zaprosił Dmitri Susłowa (chyba to był on) aby przedstawił rosyjski punkt widzenia na rzeczywistość. Bardzo-bardzo ciekawe – polecam gorąco.
        A ciekawostką było, że Susłow stwierdził, że Rosjanie boją się Zachodu bo trzy razy byli najeżdżani przez Zachód. Napoleon, Hitler i nasi przodkowie w 1612 roku. Nie wiem czy się cieszyć czy płakać…
        Na marginesie – jak widać Mongołów i Tatarów Rosjanie uważają za swoich i nie czuli się przez nich najeżdżani;)

    2. swb1

      Panie Wojciechu z tekstu wynika, że powinien pan zacząć szanować i dowartościowywać ruskich trolli na swoim blogu, ale tych prawdziwych, takich jak ja, a nie jak pan Guy Fawkes, który tylko udaje ruskiego trolla a tak na prawdę jest trollem izraelskoamerykańskim.

  6. Guy Fawkes

    @WB

    //Co to się, panie, porobiło!//

    Widzi Pan, Bartosiak też spodziewa się najpierw Air Sea Battle.
    To jest oczywista oczywistość, mocarstwo morskie z definicji musi panować nad falami. Niepodzielnie!
    Bez zniszczenia chińskiej floty (która już jest liczniejsza od US Navy), Ameryka straci i morze i ląd i wszystko w szybkim tempie.

    Ale chyba najważniejszym sygnałem w tym wywiadzie jest, że Amerykanie zajęci (niedługo!) na Pacyfiku, zostawią nas Rosji.
    Stąd dzisiejszy wywiad – dementi dla Bartosiaka, amb. Mosbacher:
    https://wpolityce.pl/swiat/456867-polska-i-usa-przedstawia-szczegoly-procesu-warszawskiego

    Z jednej strony przypomina się książe Gorczakow, który wierzył tylko zdementowanym informacjom, a z drugiej ciekawostka. Pani Mosbacher twierdzi, że kształcimy w Bolanda więcej inżynierów, niż jakikolwiek teoretyczny kraj UE.
    No ciekawe, nie wiedziałem.:))

    Obejrzałem wczoraj ”Milczenie owiec”, jakoś nie przypominam sobie, żbym to oglądał wcześniej, przynajmniej w całości:))
    Tak więc dziś czeka mnie wieczorem uczta[sic!] z Hannibalem.
    Chyba już wiem, o co chodzi, ale jeszcze dla pewności muszę zobaczyć tego Hannibala of course:))

    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      Dlatego zawsze czułem, że jakkolwiek w długim terminie wzrost Chin jest dla Polski korzystny, to na krótszą metę Chinageddon jest dla Polski sprawą kluczową. Bez tego Amerykanie zapłacą Rosji Polską za anty-chiński sojusz. Jeśli wywiedziony z historii ZSRR Chinageddon w tym roku nie wyjdzie (bo np. S&P 500 po przejściu 3000 punktów tąpnie jesienią jak w 1987 roku i Amerykanie będą musieli spasować), to następny termin (plan B) to pokoleniowym rym z pęknięciem bańki w Japonii czyli okolice 2024 roku.

      1. Guy Fawkes

        Chyba nie. Chyba Amerykanie zapłacą częścią międzymorza, nie całym. Trójmorze zawczasu nie zawiera Ukrainy (i Białorusi).
        Wydaje mi się, że w tym wystąpieniu Bartosiaka, chodzi o gwarancje[sic!], takie naprawdę naprawdę.
        Gdyby Amerykanie stracili całe międzymorze, to gdzie by narzucali marże na towary z Chin, znowu Fulda Gap? Przecież ruskie by się na nas nie zatrzymały.

        A poza tym odwrócenie Rosji po Air See Battle doprowadziłoby do wielkiej wojny chińsko-rosyjskiej. Gdzieś musi ujść para z chińskiego smoka, tak czy nie? Gdyby Chiny zostały zablokowane na morzu, to miałyby alternatywę, albo dojść do Europy bezpośrednio lądem, albo dać się taksować na międzymorzu, czyli zdechnąć.

      2. swb1

        To może pomyśleć przed faktem i spowodować żeby amerykanie nie mieli czego przehandlować. Może np w tym momencie dogadać się z Rosją i zaproponować że Polska wejdzie do Wspólnoty Niepodległych Państw. Teraz jeszcze można się targować. Kiedy nas USA przehandlują nie będziemy mieli nic do gadania.
        Dla mnie od wielu lat jest jasne, zę zaangażowanie się USA w Polsce jest niczym innym, jak gromadzeniem waluty do handlu. W łapy Rosji wpadniemy prędzej czy później, więc czy nie lepiej zrobić to na warunkach negocjowanych.
        Jako ruski troll musiałem to napisać, choć zdaję sobie sprawę, że to jedyne sensowne wyjście z sytuacji nikomu w Polsce do głowy nawet nie przyjdzie.

        1. Guy Fawkes

          Pomijając już wszystko inne, wygląda na to, że Rosji kończy się resurs techniczno-egzystencjalny. Jeszcze tylko ostatnia ostatnia duża rozgrywka i ostatnia wojna heartlandowa.

          Nie byłoby mądre torowanie Kremlowi drogi polach minowych do Atlantyku, ani bronienie Kremla przed Chinami.

          1. swb1

            Jedyny problem to taki, że z z 300 mld $ długu nie mamy jakichkolwiek zdolności negocjacyjnych. Siedzimy w kieszeni USRAELA i z naszą świadomością z renegackim rządem PiSowskim możemy co najwyżej pomarzyć o własnej polityce.
            A to, ze Rosji kończy się jakiś resurs to tylko pańskie urojenia. Rosjanie będą ziemię jedli a życie z matuszku Rasiju oddadzą.

            Warto natomiast dodać, że Węgry idą w stronę, o której pisałem i układają sobie relacje z Rosją teraz, kiedy jeszcze warunki mogą negocjować. A my cóż, z żoliborską ekipą iraelsko amerykańskich agentów możemy być tylko przedmiotem handlu a ewentualnie w przyszłości mięsem armatnim.

  7. Guy Fawkes

    @Konsultant

    Ojro coś nie chce korzystać z okazji, z taakiej okazji… Obserwuję dalej i daję szansę do końca dnia.
    Bartosiak przypomniał, że jednak trzeba się liczyć z wojną. A przecież pierwszy akt wojn wykona Churchill Johnson wobec Rzeszy już niedługo….

  8. billy_the_kangoor

    „konsultant121 29 lipca 2019 o 13:01
    A Kuczyński mówił: tylko PLN! Trzymac złotówkę, nie zadnego CHeFa czy USD:)))) Bzdury opowiada dziad.”
    Widocznie nie poznał się z panem Gann’em 🙂
    Ewentualnie, płacą mu za wywiady 500 PLN. …mi nie 🙂
    gram, piszę, rysuję (w odwrotnej kolejności), co widzę 🙂
    PS. Poczekaj, bo teraz Pan Piotr Kuczyński będzie miał falę odbicia. Znów pojawi się w TV.
    b.

    2
    1. konsultant121

      i to na koniec czerwca takie dyrdymały prawił:)) On chyba jest bezrobotny i dorobic musi do emerytury. No ja go rozumiem ale az takim być antywskaźnikiem? Co prawda mówił ze CHeF zalezec bedzie od układu USA-Iran i tu widzi jedyne ryzyko, ale generalnie akcje i hossa:))

  9. Guy Fawkes

    @WB

    //Chinageddon w tym roku nie wyjdzie (bo np. S&P 500 po przejściu 3000 punktów tąpnie jesienią jak w 1987 roku i Amerykanie będą musieli spasować), to następny termin (plan B) to pokoleniowym rym z pęknięciem bańki w Japonii czyli okolice 2024 roku.//

    Myślę, że w tym roku nie będzie rozstrzygnięć, bo (geo)polityka jest ważniejsza niż rymowanki. To jest rok wyborczy. Na przyszłego prezydenta spadną decyzje strategiczne, np. co do Air Sea Battle.

    Skoro Żydzi głosują na demokratów, a Trump w sondażach przegrywa z każdym z 4 kluczowych kandydatów demokratycznych, to powinien być dla nas miły przed wyborami. Nie tylko w kwestii wiz. Zniesienie wiz dla Polaków to ewidenty ukłon w stronę Polonii.

  10. NadaNullZero

    @PLN i troszkę @billy_t_k
    Z dzisiejszego komentarza rynkowego ING dot PLN:
    „W naszej ocenie pole do dalszego wzrostu €/PLN jest bliskie wyczerpania. Kurs prawdopodobnie wyłamie się ponad 4,28, ale w naszej ocenie nie dotrze do 4,30. Tym niemniej €/PLN prawdopodobnie utrzyma się ponad 4,25 w najbliższych tygodniach – do inwestorów zaczyna docierać ryzyko związane z decyzją TSUE ws. hipotek walutowych (co oznacza ryzyko przewalutowania części z nich z CHF na złote, chociaż w nieporównywalnie wolniejszym tempie niż w przypadku prezydenckiego projektu ustawy frankowej).”
    Z tego dwa wnioski:
    1. Perspektywy PLN nie wydają się ciekawe na najbliższe miesiące jeśli grubasy zauważyły kredyty frankowe. Do tej pory byli jak ślepa kobyła w Wielkiej Pardubickiej.
    2. Analitycy ING coś nie do końca przemyśleli z tym tempem. Jeśli orzecznictwo pójdzie w stronę, o której mówią kancelarie prawne i rzecznik TSUE, to natychmiast, a nie w miarę upływu czasu w rzeczywistych bilansach banków otwiera się krótka pozycja na CHF (bo druga nóżka kredytu w CHF zostaje sama). Ruch może być więc gwałtowny gdy w krótkim okresie nagle banki zapragną zredukować ryzyko walutowe. Oczywiście sytuacja będzie skomplikowana, bo tego realnego ryzyka nie będą mieli widocznego w księgach więc bądź tu mądry…

    A w sprawie MBK i MIL (@b_t_k) -> dla pierwszego pierwszym celem jest 280 (tu problem CHF jest do ogarnięcia), a dla MIL 4 PLN (stosunkowo największa relatywna skala kredytów CHF w porównaniu z kapitałami).
    A wszystkim tym będą rządzić regulacje, bez których się nie obejdzie, bo bez nich drugą kadencję PiS w gospodarce będzie można opisać trzema słowami „drama, drama, drama”.

    1
  11. Andrzej

    Obroty są 240 mln na WIG 20 więc sugerowanie czegokolwiek na takim rynku graniczy z CUDEM

    tak czy siak na takim rynku lepiej stać z boku i mieć wakacje , bo tutaj podnieśc-spuścić rynek kilkoma koszami to żaden problem

    2
  12. Guy Fawkes

    @SBw1

    //…jak pan Guy Fawkes, który tylko udaje ruskiego trolla a tak na prawdę jest trollem izraelskoamerykańskim.//

    Nie zauważyłem tego wcześniej.
    Słuchaj sieroto po Feliksie Dzierżyńskim, spadaj na drzewo banany… pardon spadaj na wierzbę szczepić gruszki.

    1
  13. billy_the_kangoor

    „Andrzej 29 lipca 2019 o 16:23
    Obroty są 240 mln na WIG 20 więc sugerowanie czegokolwiek na takim rynku graniczy z CUDEM
    tak czy siak na takim rynku lepiej stać z boku i mieć wakacje , bo tutaj podnieśc-spuścić rynek kilkoma koszami to żaden problem.”

    TAK, Andrzej – pomysł na nasz rynek mają tylko nieliczni 😉
    Cudotwórstwo od Bugu, poprzez Wisłe, do Odry i nad Bałtyk 😉
    Żart, oczywiście!
    Wystarczy czytać wykresy.

    „”billy_the_kangoor 8 lipca 2019 o 22:29
    @szyderca667
    W20USD ma miejsce do 690 pkt.
    Start do tego celu powinien nastąpić z cofnięcia do ok. 595 pkt…….””

    „”billy_the_kangoor 17 lipca 2019 o 15:24- Odpowiedz
    @mac-erson
    Pisałem 11.07 (czy 12.07.2019), że MWIG40 wygląda słabo.
    Dzisiaj napiszę Ci, żebyś miał spokojniejsze wakacje, że ten index wygląda fatalnie, beznadziejnie, ….użyj innych sformułowań 🙂
    Spadki dopiero nabierają pędu.
    Minimalny wymiar kary to rejon 3.950 pkt – 4.000 pkt. – tam podejdą kilkadziesiąt pkt. w górę i srruu 🙂
    Całość potrwa ponad miesiąc (ale do moich dat nie przywiązuję uwagi) – pójdzie sygnał kupna, to kupię wszelkie możliwe obserwowane””

    Podskoczyliśmy kilkadziesiąt pkt. i …fala „sruuu” na MW40 trwa.
    Jest kilka dni oddechu, Copper odbił.
    take care,
    billy

    3
    1. mac-erson

      Billy dzięki za rady. Ja jak wiesz mam głównie spółki SWIG80 a nawet kilka jeszcze mniejszych i na razie cała korekta przebiega na nich dosyć łagodnie. Dzisiaj zamknąłem cały Bioton bo chyba nalezy się korekta, zamknałęm też połowę Lubawy, Medicalgu i CFG z zyskami powyżej 20% tak więc nie ma co narzekać.
      Poza dwoma spółkami gdzie mam straty powyżej 10% pozostałe są lekko wyżej lub w okolicach poziomu zakupu.
      Energetyka trochę mnie zawiodła ale cały czas jest jeszcze na lekkim plusie.
      Myślę, że żadnego załamania nie będzie a tak jak pisałem konsolidacja w przedziale 2200-2400 do pażdziernika przed właściwym wybiciem.
      Wątpię bardzo w Twoje poziomy na MWIG ok. 3200.
      Przymierzam się do L-ek na W20 jeśli zejdą w przedział 2200-2250 i będę już je akumulował średnioterminowo.

    1. swb1

      A ja myślę, ze nie wolno sobie narzucić takiego dualistycznego myślenia co usiłuje zrobić Bartosiak. Na chwilę obecną też bym wybrał Chiny, ale z podjęciem współpracy z Rosją i z opcją szybkiej zmiany frontu na Rosję. Dla USA ewidentnie jesteśmy tylko tłumem podłych niewolników spacyfikowanych, do tego stopnia, ze USRAELskie glonojady pozwalają sobie na takie oto wypowiedzi.

      https://nczas.com/2019/07/29/usa-beda-wspieraly-propagande-lgtb-w-polsce-wywiad-z-ambasador-mosbacher-zapowiada-ze-wroci-tez-temat-mienia-bezspadkowego/

      Opcja USA dla Polski byłaby korzystna tylko wtedy, gdyby z USA szedł do polski gruby transfer kasy i technologii militarnych a nic takiego nie ma, wręcz przeciwnie, puste obietnice przepłacone zakupy w sumie nie wiadomo czego, co zresztą samo w sobie jest dowodem na intencje USA w stos do Polski – nie ma sensu inwestować w coś co i tak zostanie oddane w barterze politycznym.
      Do tego to podłe poniewieranie nasza historią, resztkami tożsamości.
      Polska gra w tą samą grę co w 1939 i popełnia te same błędy i mało kto to dostrzega. Aż się włos na głowie jeży kiedy sobie uświadomić potencjalne konsekwencje.

      3
  14. cebeerxx

    Więc to nieprawda, że wstaliśmy z kolan?! Aż się boję pomyśleć, że wielkie programy socjalne PiS, typu 50 mld PLN corocznie na wczasy we Władku i milion używanych Passatów z Reichu, mogą nie być takim sukcesem jak sądziłem

    3
  15. Andrzej

    Panpozwoli

    Boss się chwali jak to jego znajomy zarabia na forex publikując konto z kasą u niego na blogu , 8500 brutto na forex -gościu który ma status inwestora zawodowego od lutego , śmiać się czy płakać ? tyle to miesięcznie ma mój sąsiad w fabryce na ręke-jest automatykiem .

    1
  16. Andrzej

    Dla tego asa Billego kangura ,

    cały lipiec mamy konsole na 60 pkt na FW20 a ten mi tutaj wyjedża jak to on czyta wykresy i jak można było na tym miliony zarobić , na innych blogach nie został juz nikt piszący takie jak to mówi BOSS pierdy , tutaj jeszcze ze 3 niedobitki milioneróww z forex i GPW zostały ale oni nigdy nie podali żadnej pozycji poza bzdetami dla mądrych inaczej.

    1

Dodaj komentarz