Wskaźniki „szerokości” koniunktury gospodarczej na świecie zapowiadają koniec spowolnienia

Łagodne spowolnienie gospodarcze w naszym kraju było kontynuowane w II kw. br. Roczna dynamika PKB, która w bieżącym cyklu osiągnęła szczyt w III kw. 2017 (+5,5 proc.) spadła po raz 4-ty z rzędu osiągając poziom +4,4 proc.

Zachowanie moich „wskaźników wyprzedzających wskaźniki wyprzedzające” dla krajów OECD, UE i „Emerging Markets” nie sugeruje by to schłodzenie koniunktury miało się przeciągać w nieskończoność.

Wskaźnik „szerokości” koniunktury gospodarczej w krajach OECD sugeruje dołek spowolnienia gospodarczego w naszym kraju w maju-czerwcu br.

Wskaźnik „szerokości” koniunktury gospodarczej w krajach UE sugeruje dołek spowolnienia gospodarczego w naszym kraju we wrześniu br.

Wskaźnik „szerokości” koniunktury gospodarczej w krajach klasyfikowanych jako „rynki wschodzące” sugeruje dołek spowolnienia gospodarczego w naszym kraju w grudniu 2019-styczniu 2020.

Jak widać rozstrzał sugerowanych terminów apogeum spowolnienia jest duży – od maja 2019-do stycznia 2020, ale na razie zachowanie tych wskaźników jest typowe dla okresu poprzedzającego końcową fazę spowolnienia gospodarczego.

Należy jednak zrobić trzy zastrzeżenia. Po pierwsze istnieje ryzyko, że polska gospodarka może w przyszłym roku cierpieć na powyborczego kaca („Czy polskie rządy manipulują koniunkturą gospodarczą w okresie przedwyborczym?”). Z drugiej strony w przyszłym roku są wybory prezydenckie, więc może prawdziwy kac przeniesie się dopiero na okres po nich.

Po drugie dołki tych 3 wskaźników wypadły na bardzo niskich poziomach – najniższym od lat 2008/9 roku dla OECD i najniższym od lat 2011-2012 dla UE i EM. Tymczasem do tej pory cykliczne spowolnienie gospodarcze w Polsce – podobnie jak w niektórych innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej – miało bardzo łagodny przebieg. Trudno ocenić, czy to dowód siły (wynikającej z np. relatywnie dużej odporności na spowolnienie w Chinach), która utrzyma się w przyszłości czy też jedynie opóźniona reakcja na globalne trendy, która z czasem ujawni się w pełni (tak jak w 2012 roku po wyborach z jesieni 2011).

Po trzecie moje wskaźniki zachowują się jakby już widziały początek następnego cyklicznego ożywienia gospodarczego, ale nie ma się co łudzić, że są one odporne na wydarzenia typu bankructwo Lehman Brothers we wrześniu 2008, „tłity” Trumpa czy inny ewentualny „Chinageddon”. Ostatnie „zęby” na wykresie „szerokości” koniunktury gospodarczej w krajach UE wyglądają bardzo podobnie do wzorka z okresu grudzień 2007-sierpień 2008, a co było później wszyscy pamiętamy. Równocześnie jednak zachowanie wskaźnika wyprzedzającego dla EM wydaje się być bardzo zdrowe i w okresie minionych ponad 20 lat jednoznacznie identyfikowało początki 6 poprzednich cyklicznych ożywień w światowej gospodarce.

Podsumowanie: zachowanie moich wskaźników „szerokości” koniunktury gospodarczej w krajach OECD, UE i EM sugeruje dołek obecnego cyklicznego spowolnienia gospodarczego w Polsce pomiędzy majem br. a styczniem 2019. Oczywiście należy pamiętać, że pojawienie się jakiegoś odpowiednio dużego „czarnego łabędzia” (a la bankructwo Lehman Brothers z września 2008) może spowodować, że powyższy wniosek okaże się błędny.

Komentarze

  1. noob

    tomaj 19 sierpnia 2019 o 17:21Odpowiedz
    szortujesz CDR-a?

    Napisałem przecież w jakim przypadku go zamkne.dzienna nad 237.50-60 lub możliwe pkc w ciągu dnia,jesli cena nad< i brak checi w dół.
    intra na dziś fw,co 1sze trwale wybije 2109v 2093.

  2. macarek

    @WB
    My mamy opóźnienie reakcji bo jesteśmy w miarę dużym rynkiem wewnętrznym. Ale taka monokultura samochodowa jak Słowacja ma dużo wyższy spadek wzrostu gdzieś z 4 do poniżej 2%. My jesteśmy poddostawcami w tej branży więc zobaczymy efekt trochę później.
    Po drugie proszę zobaczyć jak ten stosunkowo mały ząbek 2015-2016 wywołał zjazd na w20 o prawie 1000 pkt! Zatem w tej dekadzie GPW przereagowuje negatywnie, zatem ta analiza nie wnosi nam pretekstu do zmiany nastawienia.
    Zwłaszcza, iż seria panskich analiz w lipcu o zagrożeniu krachem jak w 1998 się sprawdziła i ja tej będę się trzymał.
    Niskie, czy ujemne stopy, które niby mają cieszyć lepszymi scenami przeszłych przepływów, bardziej mnie niepokoją perspektywą deflacji jak w latach 30tych, gdzie też była wojna handlowa.

    3
  3. billy_the_kangoor

    @wojm
    Trzymam S EURGBP pod tego RGR-a.
    Jeśli natomiast pytasz, czy GBP ma jakiś odnośnik do giełd, to za bardzo nie widzę związku.
    OIL – mam walutowy od 07.08.2019
    od piątku CRUDE – do 57 USD – tutaj tymczasowy TOP.
    b.

  4. dino54

    Czy zwrocil Pan uwage na to ze zloty caly czas sie oslabia w stosunku do dolara.Poprzednio apogeum slabosci zlotego bylo w grudniu 2016r i nastapilo ponad roczne umacnianie zlotego do stycznia 2018r.Wzrosty na gpw rozpoczely sie troche wczesniej bo od pazdziernika 2016r ale skonczyly sie dokladnie w styczniu 2018r czyli w chwili najwiekszego umocnienia zlotego.Czy teraz nie bedzie podobnie ? Zloty caly czas sie oslabia trudno liczyc na trwale odbicie?

  5. billy_the_kangoor

    @dino
    patrzę na PLN trochę inaczej. Puknęło 71.50
    Index_EUR jest na wsparciu, Index USD za chwilę będzie testował TOP 98,50.
    Nie mam już pozycji w USD, więc moje kreski mogą być subiektywne.
    Index USD powinien dawno puknąć 100, ale brakuje mu „czegoś”.
    To oznacza słabość dolara, a nie jego siłę… Zmęczył się 🙂
    Czekamy na info z Euro Zone.
    b.

    3
    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      Rzeczywiście wartościowy tekst. Warto go zapamiętać, bo to może być opis następnego dużego kryzysu (taki duży kryzys – klasy tego z lat 1990-1992 – pęknięcie bańki inwestycyjnej w Japonii/rozpad ZSRR/wojna w Zatoce Perskiej/recesja w USA/kryzys ERM) – w ramach cyklu Kuznetsa powinien moim zdaniem nadejść w okolicach 2025 roku).

            1. mac-erson

              Panpozwoli: Na W20 była od dołka 2055 na H1 piątka wzrostowa. Teraz 3-ka spadkowa. To wychodzi mi kolejna piątka wzrostowa dopełniająca ruch korekcyjny.
              Spadło ok 300pkt. – 38.1% zniesienia przedział 2160-2170.
              A jak będzie zobaczymy 😉

  6. wider_swider

    Dawno już nie miałem takiego odczucia. Bardzo bycza sesja moim zdaniem. Zjazd odpalający SL longów i zachęcający do otwierania S zgodnie z trendem, a następnie szybka kontra i wysokie zamknięcie. 2150 lada dzień i tam się zacznie robić ciekawie. Może tam być koniec korekty, albo spore zaskoczenie dla mnie.
    Jedno jest pewne – wszędzie widzę licytację kto poda niższy poziom pod 2000 jako target spadków. W kilku analizach widziałem 1750. Jako przeciwwaga najbardziej optymistyczny komentarz to retest strefy 2180-2200. Ale by były jaja jakby tą strefę przeszli.

    1
    1. mac-erson

      Zobaczymy jak się rozwinie korekta. Ja uważam, że strefa 2150-2160 ale nie jest wykluczone podejście pod przebitą linię trendu 2180. Bardzo wątpliwe jej przebicie bez wcześniejszej cofki. Myślę, że dywergencyjny dołek jeszcze zobaczymy.
      Tak jak pisałem obronimy strefę 2010-2050 i gdzieś tam będzie ostatni wystrzał armatni niedźwiedzia.

      1. wider_swider

        Giełda to niesamowite miejsce. Pamiętam jak dziś gdy niedawno pisałaś, że jesteś szcźęśliwy no Ci sali kolejną partię L po 2201. Minęła chwila, a przebicie 2180 w górę jest bardzo wątpliwe. Giełda jest magiczna 😉 Skoro taki pesymizm to wypadałoby te 2200 rozgnieść z hukiem, ale się to gryzie z moim wykresem.

        1
          1. mac-erson

            A czy ja mówię, że jestem nieszczęśliwy. Chciałem mieć Lki na hossę po 2200, mam średnią aktualnie po 2156 i zamierzam jeszcze wyskoczyć i wskoczyć aby mieć taniej. Co się odwlecze… w 2021r. będzie po prostu więcej kaski na koncie 🙂

Dodaj komentarz