„Decennial pattern” na przykładzie spółek

Trend na danym rynku finansowym jest wypadkową fazy głównych cykli na ten rynek oddziaływających. Każdy, kto w od dłuższego czasu w miarę uważnie czyta moje komentarze, wie, że w mojej interpretacji obecne fazy cyklu pokoleniowego, cyklu Kuznetsa oraz cyklu Kitchina zachęcają do akumulacji akcji. Sprawa nie jest jednak taka prosta, bo to nie są jedyne cykle, które mają silny wpływ na rynek akcji. W najbliższym czasie zajmę się – chyba najważniejszą obecnie – kwestią pozycji rynków akcji w ramach cyklu Juglara (tego, którego faza spadkowa generuje recesję w USA i wzrost stopy bezrobocia na świecie). Ale dziś chciałbym wrócić do kwestii „decennial pattern” (patrz „Decennial pattern na DJIA„, „Decennial pattern na wchodzących rynkach” i „Decennial pattern na GPW?„) i – by uczynić to zjawisko mniej abstrakcyjnym – zilustrować ten fenomen na przykładach wykresów kursów akcji polskich spółek.

Od początku października w ramach nawiązanej współpracy z DM BPS codziennie rano publikuję komentarz, w którym m.in. pobieżnie omawiam sytuację techniczną kursów akcji dwóch spółek, które z jakichś względów wydają mi się interesujące. 24 października moje spojrzenie padło na wykres akcji Budimexu. Od tamtej pory kurs akcji Budimexu wzrósł o 20 proc. (w tym czasie WIG zyskał +0,7 proc.) i wszystko wydaje się przebiegać zgodnie z planem.

Niestety, jeśli wierzyć w faktyczne w istnienie „cyklu dekadowego” i opierać się na doświadczeniach minionych dwóch dekad akcje owego przykładowego Budimexu gdzieś w okresie marzec 2020-maj 2021 ustanowią ważny szczyt (39-65 proc. powyżej obecnego poziomu), po czym skasują większą część (2000-2001) albo więcej niż całość (2011-2012) rozpoczętej rok temu zwyżki.


Powered by macrobond.com

Później wszystko się dobrze kończy dotarciem do górnego ograniczenia długoterminowego trendu wzrostowego, ale niewątpliwie dobrze byłoby wiedzieć, czy i na początku następnej dekady czeka posiadaczy akcji Budimexu podobna niemiła niespodzianka jak w latach 2000-2001 czy latach 2011-2012.

Weźmy inny przykład kursu akcji spółki o długiej historii. 28 października wziąłem na tapetę Remak. Tu na razie wynik jest mniej interesujący (+5,7 proc. przy wzroście WIG-u o +0,6 proc.), ale z punktu widzenia „decennial pattern” widać ten sam problem. Gdyby na początku przyszłej dekady miał się powtórzyć schemat sprzed 10 i 20 lat, to kurs akcji Remaku podrożeje jeszcze w ciągu najbliższych 8-14 miesięcy o 78-91 proc., po czym skasuje więcej niż całość rozpoczętego w ubiegłym roku wzrostu.


Powered by macrobond.com

Weźmy trzeci przykład. 8 października zainteresowałem się Prochemem. Tu wynik jest gorszy od WIG-u (+2,6 proc. vs. +3,9 proc.), a „decennial pattern” jeszcze bardziej niepokojący. Gdyby kurs akcji Prochemu miał powtórzyć swoje wyczyny sprzed 10 i 20 lat, to w ciągu następnych 4-17 miesięcy podrożeje tylko o 8-17 proc., po czym skasuje więcej niż całość zwyżki rozpoczętej w 2018 roku.


Powered by macrobond.com

Dla drobnego spekulanta grającego sumą kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy złotych nie jest to problem, bo zawsze można się będzie wycofać w odpowiednim momencie, ale gdyby komuś przyszło do głowy wpakować obecnie w tego typu spółki miliony, to powtórzenie się słabości z lat 2000-2001 czy 2011-2012 mogłoby wywołać nieprzyjemne sensacje.

Oczywiście odnoszenie globalnych fenomenów do poszczególnych spółek jest błędem, bo jakieś wydarzenia specyficzne dla tych firm, mogą spowodować odklejenie się kursów ich akcji od globalnego wzorca. W tym przypadku odstąpiłem jednak od tej reguły, bo chciałem uczynić moje rozumowanie nieco bardziej zrozumiałym z praktycznego punktu widzenia.

Podsumowanie: doświadczenia minionych 20 lat na GPW sugerują, że posiadacze akcji jeszcze przez przynajmniej 4 miesiące nie powinni się przejmować negatywnym wpływem „decennial pattern” na ceny akcji, ale później trzeba będzie się poważnie zastanowić nad realnością tego fenomenu.

Komentarze

      1. tinley

        U nas hossa to jest w drugą stronę 🙂 . BUX+10TYD, PX +YTD, NASDAX+27YTD itd. Wig20 na dziś 5% pod kreską. Wig chyba -3%. Co tu komentować. Te zaklęcia o hossach to jak zaklinanie deszczu. a to dolar za silny a to za słaby, a to PPK, a to to a to sramto, trawa za mokra, kaczka urodziła prosię… ciągle to samo. Ciągle w plecy mają długoterminowi. jakoś innym rynkom nic nie przeszkadza tylko temu morskiemu dziwadłu przeszkadza wszystko. Tak jak sa parabanki tak i są paragiełdy i my żyjemy w kraju w którym ESMA powinno dla świetego spokoju i zdrowia psychicznego biednego narodu podpowiedzieć KNF aby zamknąć ten grajdół albo śladem ostatnich pomysłów uczynienia specjalnej giełdy obligacji podmiotów w defaulcie – zamknąć GPW przed inwestorami z ulicy.

        3
    1. tinley

      Ktoś sie dziwi widząc co się dzieje z tą giełdą od 2 lat? Przecież to jakaś żenada i nic poza tym. a pomysł na wzrosty tylko dzieki napływom kapitału od emerytow podczas gdy spółki bedą dożynane przez kolejne rządy jest sam w sobie kretyński

      1
      1. allo allo

        nie tylko to jest probleme
        druga kwestia to postawa glownych akcjonariuszy ktorym nie zalezy na wzroscie wyceny bo juz od lat graja na spadek i wycofanie spolek z gpw
        zobacz np karkosik
        blizniacy z PAMAPOLU – nie skupili wszystkich akcji a chcieli przeprowadzic demateralizacje akci
        podobnie przewiezli ludzi na FAM nie skupili wszystkich akcji i zrobili dematerializacje a potem mega emisje rozwadniajaca
        ostatnio to samo ergis – jeszcze wezwanie sie nie skonczylo a glowny juz przeglosowal uchwale na wlanym o dematerializacji akcji i wycofaniu z gpw
        a gdzie byly ofe i tfi – nawet sie towarzystwo nie pofatygowalo na walne …….
        mamy problem nie tylko z brakiem kapitalu – bo brak kapitalu to tylko rezultat
        ale brakiem elementarnej odpowiedzialnosci funduszy za powierzone im srodki
        oraz glownych akcjonariuszy ktorym sie pomylilo i mysla ze celem obecnosci spolki na gieldzie jest to zeby zrobic drogo emisje a potem tanio wycofac
        jak wojciechowski z jwc i masa innych cwaniaczkow ala drobni cinkciarze z pod pewexu za prl

        7
      1. allo allo

        pierwsze opinie w 2018 bylo to w granicach 60%
        pamietam mozna poszukac opinii w necie z tego okresu
        tak wiec niewypal jest i to duzy
        a jak nie bedzie wynikow to ci odwazni tez sie wypisza
        i wcale im sie nie bede dziwil
        gpw to na serio karytkaturalny rynek
        przeciez tu na byly spolki ktorych akcjie doslownie WYPAROWALY i to bez zadnej rekompensaty
        drugi powazny problem to REGULACJE KTORE POZWALAJA WYcoFAC SPOLKIE Z GIELDY bez ogloszenia przymusowego wykupu wszystkich akcji
        co powoduje fale wezwan po absurdalnych cenach i wielu sprzedaje bo boi sie zostania z akcjami i znikniecia spolki z gieldy a regulator udaje glupa i problemu nie widzi
        samo podniesienie progu przymusowego wykupu do 95 jaki ostatnio wprowadzono NIC NIE ZMIENIA w ochronie iwnestorow przed dematerializacja

        2
        1. mac-erson

          Ogólnie rynek kapitałowy jest chory ale co zrobisz tak już jest, że na szczytach są często największe obroty (czyli najwięcej kupuje).
          Przyjdzie czas, że ludzie zaczną się dopisywać do PPK jak zobaczą hossę na akcjach i to będzie paliwo do dystrybucji w szczycie hossy (2021?, 2023?).
          Jak jest tanio to nikt nie chce brać. Ludzie wolą zapłacić 500%+ 😉

          2
          1. allo allo

            ale pomysle ze czy czujesz sie skopojnie gdy np kupujesz akcjie jakiejsc spolki gdzie glowny ma jakies 70-75 % udzialu w kapitale
            budujesz duza pozycje bo wprawdzie firma dobra ale malo plynna nagle pan glowny shareholder wpada na pomysl – a wycofam spolke z gpw
            dam kompletnie nieatrakcyjna cene i zrobie sobie uchwale o wycofaniu spolki z gpw – nawet jak nikt nie odpowie to i tak te akcje znikna z gieldy
            ALE TAKIE MAMY PRZEPISY – i naszych TĘPAKÓW z zarzadu gpw to nie interesuje ze to odstrecza ludzi od kupowania akcji bo istnieje takie ryzyko i byly juz takie przypadki ze drobnych tak zalatwiono – a teraz to samo dzieje sie na ERGIS przy cichej aprobacie OFE i tfi ktorym jak widac wcale nie zalezy po jakiej cenie sprzedaja bo to nie ich kasa
            TO JEST SZULERNIA trzeba to powiedziec a nie cywilizowany RYNEK

            4
            1. allo allo

              a przeciez OFE i tfi mialy w ergis tyle glosow ze mogli to zablokowac gdyby dzialali razem i wspolpracowali
              kompletna amatorka a potem jeden z drugim taki gamon w wywiadzie dla parkiet tv sie dziwi ze ludzie im kasy nie daja
              ze ludzi trzeba eudowac itd itd glodne gadki dla naiwnych ……a moze ludzie jednak wiedza co robia ….

              3
              1. mac-erson

                Zależy co ale niekonicznie tak jak mówisz. Wiele spekulacji na misiach od czerwca było mocno zyskownych (np. Mostal War, Trakcja, URS, Preirie, Bioton, Rafako, Lubawa itp) inne zakończyłem w okolicach zakupu były też takie co sprzedawałem ze sporą stratą (np. Braster czy Polnord).

                Obecnie czekam w blokach startowych na kolejne zakupy ale jeszcze nie podjąłem decyzji.
                Jakoś mega mi się nie spieszy. Przyjdzie czas na 500+

        1. Dante

          @dino54
          Wszystko ładnie wyglada na papierze – podobnie ładnie wszystko wyglądało z OFE, a wyszło jak wyszło.
          Pamiętaj, że gwarantem PPK jest polskie państwo, którego potrzeby podatkowe bedą z każdym rokiem rosnąć i będzie coraz trudniej je rolować, a tłusty PPK będzie na wyciągnięcie państwowej ręki.

          4
    1. fast_market

      250 zł. na powitanie. Jak to ładnie brzmi? A to tylko zwrot podatku, który równocześnie minister pobiera…
      Sam uczestniczę w PPK, ale nie nazywam debilami tych co nie biorą w tym udziału. Tam jest sporo pułapek, na których mnie też mogą przewieźć, ale przynajmniej mam tego świadomość…

      2
  1. allo allo

    https://gf24.pl/wydarzenia/kraj/item/2363-smierc-polskiej-gieldy

    artykul o naszej wyrobie gieldopodnym sama prawda
    „Polacy zaś nie traktują jej jako miejsca, w którym można pomnożyć oszczędności. Wszystko dlatego, że nadzór nad polskim rynkiem kapitałowym jest fikcją, a przestępcy giełdowi pozostają bezkarni. Polskie sądy i prokuratury traktują przestępców giełdowych w sposób ulgowy. Nie rozumieją olbrzymiej szkodliwości społecznej czynów, którymi jest wykorzystywanie informacji niejawnych (tzw. insider trading) czy też manipulowanie kursem akcji. Przez blisko trzy dekady działalności liczbę skazanych w Polsce za przestępstwa giełdowe można policzyć na palcach obu rąk. Karami są zwykle niewielkie grzywny i to po wieloletnich procesach. Fakt, iż zwykły Kowalski w takiej sytuacji traktuje GPW jak grę w trzy karty na bazarze, świadczy dobrze o naszym społeczeństwie.”

    4
    1. Dante

      @noob
      Czy chodzi o 860$? W każdym razie poniżej 1200$ zaczyna się masowe bankructwo większości sektora wydobywającego złoto. Co do złota to na chwilę obecną możliwe, że złoto pokazało ok. 50%, czyli teoretycznie czas na kolejne 50% i hipotetyczny koniec ruchu koło 1495 – 1505$ i mocniejszy zjazd w dół – symetryczny odzwierciedleniem tego powinien być ruch na SP5000, który pokazał już ok. 50% ruchu w dół i czas na kolejne 50% i wyhamowanie spadków na poziomie 3050 – 3060$, a potem mocniejszy rajd w górę.

  2. konsultant121

    O kryzysie rynku REPO
    https://www.armstrongeconomics.com/world-news/sovereign-debt-crisis/is-the-fed-monetizing-debt-with-the-repo-market-or-is-this-the-mother-of-all-financial-crises/

    The Repo Market is overnight. Banks buy the T-Bills because they are Primary Dealers and MUST buy in the auctions to retain that position. Simply because they put them into Repo the same day means nothing. They buy them back the next day. This is complete nonsense and it once again demonstrates that all people look at is domestic issues. The claim foreigners are selling US debt is absurd. Foreign buying of US debt is intensifying as European banks ship cash to their US branches who are buying the debt and posting cash at the Fed in the excess reserve facility because of the fear of a banking crisis in Europe. So they are supposed to be selling US debt forcing the Fed to monetize because they prefer negative yielding debt in Euro with the Euro declining? Perhaps if you need to lose money for a tax write off!

    The Repo Crisis has NOTHING to do with the Fed hiding some problem in the USA and the Fed is not monetizing the debt using Repo. We have a major crisis unfolding and neither the central banks nor the primary dealer banks will talk about what is taking place behind the curtain. This is a very MAJOR CRISIS, and it will get far worse.

Dodaj komentarz