Norwegów lubimy z przyczyn rasowych: wśród Skandynawów to oni mają najwięcej linii męskiej spokrewnionej z tą, którą nosi połowa polskich mężczyzn (chociaż to pokrewieństwo jest dosyć stare, bo te linie rozeszły się ok. 5000 lat temu):

… oraz dlatego, że ichni Kongsberg sprzedał nad dwa bardzo fajne nadmorskie dywizjony rakietowe, które może nie pozwalają na kontrolę całego Bałtyku, ale z pewnością pomagają “wiernie strzec” naszego morza:
Oczywiście zapewne istnieje więcej powodów do sympatii do Norwegów.
Z tego względu trochę głupio mi było, gdy ponad 9 lat temu pisałem w tym miejscu nieco krotochwilny komentarz zatytułowany “Klątwa drugiej Norwegii“. Wróżyłem wtedy m.in. bessę na norweskim rynku akcji, która jako żywo – na szczęście – nie nastąpiła, bo Norwegom udało się odkleić od ich zależności od ceny ropy.
No cóż, jak się robi dużo prognoz, to niektóre się nie sprawdzają.
Ale nie wszystkie ówczesne wnioski były całkowicie błędne. Co prawda moje ówczesne tezy na temat ceny ropy naftowej i kursu norweskiej korony względem dolara również się nie sprawdziły:
“Jak z tego widać ropy w pobliżu 10 dolarów za baryłkę (i USD/NOK na 10 a OSBX na 100) należy się spodziewać już za ok. 5,5 roku w okolicach przełomu lat 2015/2016. Oczywiście plus minus kilka lat, bo to w końcu nie apteka.”
… ale w tym przypadku błąd był stosunkowo wybaczalny. Gdy pisałem ówczesny tekst ropa (WTI) była po 77 dolarów a amerykański dolar kosztował 6,39 norweskich koron. W lutym 2016 ropa jednak spadła do 26,1 USD. To bardzo daleko od 10 dolarów za baryłkę, ale jednak o 2/3 niżej niż w czerwcu 2010. Również USD/NOK nie wzrósł do poziomu 10, ale w ubiegłym tygodniu był na najwyższym poziomie od 18 lat (9,23).
Ostatnie wzrostowe tygodnie pokazały, że polski rynek akcji nie musi być wcale terminalnie chory. Po prostu na globalnym rynku akcji musi ponownie zaistnieć “układ planet”, który będzie sprzyjał takim rynkom jak nasz. Jak starałem się argumentować w niedawnych komentarzach warunkiem trwalszego odrodzenia się krajowego rynku akcji jest m.in. “śmierć dolara”.
Jeśli popatrzeć na krótką historię kursu norweskiej korony do dolara, to można by uznać, że już pora na taką śmierć dolara. Dwa ostatnie szczyty USD/NOK w ramach cyklu Kuznetsa z lutego 1985 i października 2000 sugerują, że obecny cykl jest już mocno “przenoszony”, a więc niebawem kurs dolara powinien się od tych oporów odbić i rozpocząć ok. 7-letni spadek w stronę poziomu 5-6 NOK analogiczny do tych z lat 1971-1978, 1985-1992 czy 2000-2008.

Powered by macrobond.com
Sprawa staje się nieco mniej jednoznaczna, gdy rozważymy historię relacji USD/NOK w okresie minionych 160 lat. Na poniższym obrazku poprowadziłem linie wsparcia (czerwone) i oporu (zielone) tak by kupno norweskich koron za amerykańskie dolary (czy też konwersja kredytu w koronach na kredyt dolarowy) powyżej zielonej linii i kupno amerykańskich dolarów za norweskie korony (czy też konwersja dolarowego kredytu na kredyt w koronach) była zawsze opłacalna. W tym okresie 160 lat udało się zmieścić 14 tego typu zyskownych ruchów. Jak widać jednak kursowi USD/NOK do zielonej linii jeszcze trochę brakuje.

Powered by macrobond.com
Podsumowanie: kurs norweskiej korony do dolara osiągnął ostatnio poziomy obserwowane w przeszłości jedynie w okolicach szczytów dolara w ramach cyklu Kuznetsa z 1985 i 2001 roku, ale na razie w zachowaniu kursu USD/NOK nie widać jakiejś silnej woli zakończenia już ponad 11-letniego trendu wzrostowego.
Komentarze
No i znów wracamy do pytania które męczy mnie jak wydobycie i export ropy przez USA wpłynie(prawdopodobnie gdy dotrze to do głów ogółu). Na zmianę, wycen walut, kierunek i wielkoć przepływów, czas trwania cykli. Może można coś by wywnioskować na temat wartości dolara do walut surowcowych w zależności od udziału export sórowców przez USA głównie w3glowodorów
Przepraszam za byki (w pisowni) nie na GPW.
a jednak ktoś mógłby przeprosić 🙂
Kto nie popełnił byka w pisowni niech pierwszy rzuci kamienim, tak na poważnie niedźwiadki przepraszają byki za Trumpa ze dał im nadzieję 🙂 a CHRL za to że udawali że wierzą w te bajeczki o porozumieniu. Innymi słowy Elliot mówi ze S&P od grudnia 2018 do dziś 3 wierzchołek wyznaczony więc czas na wyliczankę ABC w dół 🙂 jak ktoś ma propozycję zasięgu A niech nie waha się użyć jej i zawstydzić byki oraz speców od hossy 🙂
Moja propozycja A to zjazd 150 p w dół czyli do 2930 🙂
@Neptun
Aż taki zjazd raczej się nie zadrzy obecnie – zwłaszcza, że na surowcach przemysłowych jest bardzo byczo, a na obligacjach nie za wesoło:
https://invst.ly/of5vq
Dość bezpieczna, niedźwiedza metoda, to gromadzenia longów na VIXa, który jest nisko (aczkolwiek może być niżej, ale nie jakoś radykalnie).
Ponoc Polacy sa najstarszym narodem wśród wszystkich slowiańskich – to znaczy wedle genetyków mieszkają na swych ziemiach znacznie dłużej niż reszta ludów słowiańskich na ich własnych. Przybyli więc bardzo wcześnie i uniknęli wiekszych migracji. Zagadka R1a też jest dość logicznie wytłumaczlna. Nawet jeśli linie rozeszły się 5000 lat temu to we wczesnym średniowieczu polscy wojownicy byli wypożyczani NOrwegom i tam na
północy zostawali. Mało kto wie, ale wodniacy z pomorskich baz byli postrachem Bałtyku. nawet Wikingowie się ich bali co też sprawiało że tych wojaków też wypożyczano. Ostatnią głośną ‘pożyczką Skandynawów’ byli polscy woje Kanuta Wielkiego łupiący Anglię. Kanut zresztą był pół-Polakiem (siostrzeniec Chrobrego) i został królem Anglii. A z angielskich ciekawostek dotyczących Polski jest jeszcze taka że po bitwie pod Hastings w 1066 i klęsce Harolda, jego syn – czyli jakby nie było syn króla Anglii schronił się w Polsce i był kasztelanem na zamku w Czersku. Niektórzy podejrzewają że mógł jakoś wlać troche genów w polskie księżne jako że potomkowie Piastów mazowieckich maja typowy zachodni haplotyp. NIe sprawdzałem, ale na Mazowszu ponoć niektóre miasta i powiaty mają herby ze smokiem. Teraz już wiadomo skąd – na pewno nie od Drakuli tylko od Magnusa Haroldsona
http://szlakksiazat.pl/smok-prawdziwy-symbol-mazowsza/
W punktach nie obstawiam.
Myślę, że do IPO ARAMCO rynek nie będzie spadał. Chyba, że jakaś rakieta trafi w instalację, ale szybciej po debiucie.
W lipcu i sierpniu 2019 roku pisałem,żeby patrzeć na wig-banki, bo wig-20 będzie za nim podążać. Mam nadzieję,że frankowicze nie przestraszą się tych oszustów mieniących się bankowcami i zaczną masowo kierować pozwy do sądów. Banki chcą Was tylko nastraszyć. Nie bójcie się i dołóżcie im.
Jakie to polskie. Wziąć kredyt i kombinować jak go nie spłacić. Gratuluję postawy… bardzo patriotycznej postawy.
GPW pewnie też jest be, bo nie daje zarobić…
Przestań pieprzyć o patriotyżmie w tym kontekście.
Na GPW zarabiam w przeciwieństwie do Ciebie jak widzę.
@podczaszy1
a jak Pan widzi wykres wig_banki obecnie? Dziekuje z gory za odpowiedz
@podczaszy1
Podobno w zeszłym roku rząd zostawił lukę w prawie bankowym, która umożliwi bankom szybkie pozbycie się tych kredytów z bilansów na rzeczy innych podmiotów zewnętrznych, które egzekwują należności.
Co masz kredyt we frankach?Przeciez bank nikogo sila do niczego nie zmuszal ?Jakby frank nie poszybowal toby sie smiali do dzis z tych co kredyt wzieli w zlotych.
Nie nie mam kredytu we frankach ani żd]adnego innego. Ze złodziejami się nie zadaję.
Teksty typu,że bank nikogo nie zmuszał zostaw sobie na pogadanki u cioci na imieninach.
Zgadzam się co do obowiązku spłaty, natomiast jeśli kurs walutowy był brany z sufitu to należy go urynkowić, choć moi znajomi spłacają we chf. Nikt ludziskom tego kredytu nie kazał brać. Ale z matematyką dalej w kraju nie wesoło. Przecież większość ludzi trzyma pieniądze czyt pln-y na rorach tylko z wygody nie z rozsądku.
Odsetki od lokat juz sa smieszne bo banki musza pokryc straty na kredytach frankowych i obnizaja lokaty.
A w którym to okienku bankowym pracujesz?
Odsetki od lokat zawsze były mniej więcej 4 razy nizsze od odsetek od kredytów. Niezła przebitka nieprawdaż?
Po pierwsze w nie pracuje w zadnym okienku nigdy nie pracowalem wyrazam tylko swoja opinie.Lokata powinna pokrywac przynajmniej inflacje praktycznie u nas nie ma takich .Przy takich stopach na swiecie nigdzie takich nie ma.Teraz jest raczej raj dla kredytobiorcow.
To bierz kredyt jeśli jest raj dla kredytobiorców. Ja Ci nie zabraniam.
Ja też wyraziłem jedynie swoją opinię,że frankowicze pójdą do Sądu walczyć z Bankami, bo mają takie prawo i tyle /a może nie?/, a ty od razu zasugerowałeś,że pewnie mam kredyt we frankach i że nie chce mi sie go spłacać.
Musi slabo isc w biznesie zielarskim bos bardzo drazliwy.
Nie masz nic mądrego do napisania to po prostu nic nie pisz. Proste nie.
@Griot1234
W bankach mają naprawdę dobrych ekspertów od spraw makro i przez to banki raczej nie dadza się wrobić w kiepskie interesy.
Powiadasz nikt frankowców do kredytów nie zmuszał – to prawda, ale z winy braku odpowiedniej wiedzy ekonomicznej, której do dzisiaj nie ma w szkołach (prawdopodobnie do dzisiaj mało który frankowicz wie co to “carry trade” i co to miało wspólnego z CHF/PLN). Szkopuł, że dzisiaj mamy kalkę sytuacji z 2007r./2008r. – wtedy Polaków “ubierano” we franki po historycznie niskiej cenie, a dzisiaj “ubiera” się Polaków w kredyty złotówkowe po historycznie niskich stopach procentowych i dzisiaj też mało komu przychodzi do głowy, że stopy procentowe mogą pójść ostro do góry, bo pojawi się wysoka inflacja.
http://wyborcza.pl/7,155287,25080711,kredyty-hipoteczne-bija-rekordy-najwiecej-od-kilkudziesieciu.html
A to, że pojawi się wysoka inflacja, to niemal na 99% pewne na skutek zwiększonych wydatków socjalnych rządu, podwyżek podatków i opłat za media jak prąd i wodę, a do tego zewnętrzny impuls inflacyjny na skutek drożejących surowców (ropa, gaz, miedź, etc) na skutek nienadążania podaży za popytem i słabnącego USD. Kolejna sprawa, to luźna polityka NBP – dawniej jak drożało złoto i srebro, to był jawny znak dla bankierów centralnych, aby podnosić stopy procentowe, a u nas NBP nic nie robi w tym temacie i utrzymuje dalej trwającą od paru lat represję finasową (inflację powyżej głównej stopy NBP).
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rosna-oczekiwania-inflacyjne-Polakow-A-inflacja-wraz-z-nimi-7728451.html
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Glapinski-Nasz-cud-gospodarczy-trwa-7768031.html
Warte uwagi, że podobno w przyszłym roku oficjalna inflacja ma wynieść 3,5% (co uważam, za dość zaniżoną wartość) – gdyby NBP miał zaprzestać polityki represji finasowej i powrócić do dawnej polityki dodatnich realnych stóp procentowych, to w taki razie główna stopa procentowa powinny być powyżej 3,5%.
Czy ta uwaga o wymianie dolarów na korony i odwrotnie dotyczy również kupna dolarowego ETF’a za korony? Czyli gdybym kupił teraz taki ETF to w przypadku umocnienia się korony przez następne kilka lat do powiedzmy 6 NOK za USD i zamknięciu pozycji na ETF potencjalnie stracę na różnicy kursu?
@bettertrenning
“kupna dolarowego ETF’a za korony” – trochę to niejasne – za pewno chodzi o ETF denominowany w USD (?). Jeśli tak, to ponosisz koszt przewalutowania z NOK na USD i koszt zakupu danego ETFu, a w przyszłości przy sprzedaży znowu poniesiesz koszt sprzedaży ETFu i koszt przewalutowania z USD na NOK.
I jeśli to ETF na przykładowo indeks akcyjny czy surowcowy, etc. to przeważnie ruch ceny tego aktywa jest na tyle duży, że koszty przewalutowania są pomijalnie małe w stosunku do zmian w wycenie danego ETFu.
To spory popyt ze strony OFE się szykuje. Mają 75,4%, do maja 2020 r. mają mieć 80%.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Na-koniec-maja-20-r-alokacja-OFE-w-krajowe-akcje-ma-wynosic-co-najmniej-80-proc-7768220.html
Hossa!
Z drugiej strony mamy nie małą opłatę przeksztalceniową i możliwość wyboru ZUS 😉
Wpisu)
Nowy komentarz:
https://wojciechbialek.pl/2019/11/czy-mis-e-nadrobia-zaleglosci-wobec-wig-u-20.html
Wpisu)
Nowy komentarz:
https://wojciechbialek.pl/2019/11/decennial-pattern-na-gpw.html