Otwarty wpis: najbardziej i najmniej nietrafne analizy mijającego roku z niniejszego blogu

Za kilka dni kończy się rok, więc zapraszam chętnych do uczestnictwa w podsumowaniu moich zamieszczanych na tym blogu w 2019 roku w analiz. Prosiłbym o podawanie w komentarzach (wraz z odnośnikami do stosownych wpisów) tych najbardziej nietrafionych oraz tych najmniej błędnych a może nawet trafnych (ponieważ piszę codziennie, to i takie z pewnością się trafiły). Ja postaram się w miarę możliwości w sobotę i niedzielę skomentować te typy i być może zastanowić się, co było przyczyną ewentualnych błędów, oraz ocenić, czy ewentualne poprawne wnioski nadal są aktualne.

Zapraszam.

@bartek:

„Białek: kto w 2019 r. nie sprzeda dolarów i nie kupi za to akcji, ten przegra życie”
https://www.youtube.com/watch?v=-bVufLMOIZ0

czy moze sie Pan Wojtek odniesc do powyzej?”

Co prawda to nie wpis na blogu i nie z tego roku, ale niech będzie. Oczywiście na razie nie sposób zweryfikować tej tezy, bo to, czy ktoś, kto w tym roku sprzedał dolary i kupił akcje (w domyśle polskie) zarobi, okaże się dopiero w ciągu następnych lat. Natomiast ciekawe jest pytanie, czy dziś tę tezę bym powtórzył. Oparta ona była na założeniu, że w 2019 roku 3 główne długoterminowe cykle osiągną równocześnie fazy, które wyznaczą optymalny moment na zakup akcji na EM i sprzedaż dolarów. Mam na myśli ostatnio 16-17-letni cykl Kuznetsa, 7-11 letni cykl Juglara i ok. 40-miesięczny cykl Kitchina. Ostatni raz te 3 cykle równocześnie zrobiły dołki (w odniesieniu do cen akcji na EM) we wrześniu-październiku 2001 roku. 6 lat później WIG był 6-krotnie wyżej. Rok temu wyobrażałem sobie, że obecnie będziemy już w trakcie recesji w USA, a więc w takiej sytuacji jak w 2001 roku, a równocześnie w trakcie jakiejś formy Chinageddonu, a więc w sytuacji, która powinna wyprodukować dołek cen akcji na EM i szczyt dolara. Tymczasem groźba recesji w USA ciągle nad nami wisi: „3 cykle gospodarcze„. Podobnie z Chinageddonem. Historyczne doświadczenia z inwersją krzywej rentowności sugerują, że apogeum spowolnienia w USA wypadnie dopiero pod koniec przyszłego roku. No i uświadomiłem sobie ostatnio, coś co zlekceważyłem rok temu, czyli „decennial pattern„.

Tak więc na razie trzymam się pierwotnej wersji (patrz „mWIG-40: grudzień 2019=październik 2001?„), ale już bez poczucia pewności, bo albo recesja w USA musiałaby zostać odsunięta w czasie o kolejne kilka lat, co jest mało prawdopodobne, bo tak długie ożywienie nigdy się nie zdarzyło no i inwersja rentowności musiałaby być dać pierwszy fałszywy sygnał od ponad pół wieku, albo recesja (niekoniecznie silna) w USA rzeczywiście nadejdzie w 2020 roku, co spowoduje, że obronienie przez EM dołków z 2018-2019 roku będzie trudne (chociaż nie niemożliwe oczywiście; w latach 2002-2003 EM obroniły dołki pomimo tego, że DM spadały).

@macarek:

„Dla mnie trafna była ta analiza WB spadku po przekroczeniu 3000 na S&P w lipcu – tylko że w krótszym i mniejszym zakresie. Wtedy pozbylem się całego portfela. Spodziewałem się krachu ala 1998, i chyba było takich za dużo by on nastąpił. Więc jak najbardziej niecierpliwi zaczęli podbierac to i niedokończony spadek wrócił w listopadzie.
Mam nauczkę, że rynek i tak wszystkich przechytrzy. Na razie mamy zasadę: to co drogie drożeje, tanie taniej. Bardzo podobne do stanu z 2000 – czekamy na krach na wiosnę i zmianę koni pociagowych?”

Na krótką metę, to rzeczywiście była „felix culpa„, bo WIG spadł potem kilkanaście and S&P 500 kilka procent. Ale trudno to wszystko oczywiście traktować zbyt poważnie, bo nie jest łatwo wierzyć, że zachowanie S&P 500 zależy od jego nominalnej wartości. W 1987 roku pomiędzy przekroczeniem poziomu z 3-ką na początku a szczytem przed tąpnięciem minęło 5 miesięcy. W 1933 roku ta symulacja wartości S&P 500, którą znalazłem na stooq-u osiągnęła wartość 3 w maju, potem trochę spadła do wiosny 1934, ale potem znowu wzrosła do nowych rekordów do sierpnia 1935 i dopiero wtedy nadeszła katastrofa (spadek z 3,88 do 1,11 pkt.; patrz „Panic od 1837„). Tak więc, jeśli ktoś to traktuje poważnie, to jest tu dużo swobody interpretacyjnej. Trochę za duża chyba, by to wykorzystać w praktyce.

@Chris Py:

„Wpis pt. „Co dalej z ropą?” (https://wojciechbialek.pl/2019/09/co-dalej-z-ropa.html) z 6 września br. sugerował wzrost tego surowca dopiero od stycznia-lutego 2020r. Tymczasem wzrosty trwają od października. Byłbym bardzo wdzięczny za komentarz.”

Jakiś czas temu synchronizowałem szczyty cen gazu (Henry Hub) z grudnia 2000 i listopada 2018. Gdyby to traktować dosłownie, to gaz jest obecnie 13 miesięcy po szczycie, czyli w takiej sytuacji jak w styczniu 2002, a więc gaz właśnie robi super-dołek przed 8-krotnym wzrostem. Równocześnie jednak względna siła ceny ropy (WTI) do ceny gazu (Henry Hub) właśnie wyszła na najwyższy poziom od prawie 5 lat (tym sensie wniosek z podsumowania tekstu z kwietnia okazał się poprawny). Tak sytuacja zdarzyła się 19 września 2001, tuż po atakach z 11 września. Gaz był wtedy kilka dni przed dołkiem, ale ropa spadała wtedy silnie przez niecałe 2 miesiąca, zanim ustanowiła super-dołek poprzedzający 8-krotny wzrost. Tak więc, jak bym się skłaniał do zakończenia rozpoczętej 13 miesięcy temu gry na spadek względnej siły gazu do ropy i przejścia na grę odwrotną: gaz mocniejszy od ropy tak jak w okresie wrzesień 2001-luty 2003.

@mac-erson:

„Panie Wojtku dla mnie fake roku 2019 był Kitchin przesuwany w nieskończoność, Poproszę o podsumowanie gdzie my aktualnie jesteśmy w tym cyklu”

Nie bardzo rozumiem, co w tym kontekście może oznaczać słowo „fake”. WIG jest na stałym poziomie od 1,5 roku i w tym czasie zrobił kilka równorzędnych dołków, chociaż EM ewidentnie zrobiły wczesny dołek już w październiku 2018 (wtedy również WIG był najniżej). Raczej opłacało się w tym czasie siedzieć na obligacjach skarbowych, które drożały do sierpnia i na dolarze, który zrobił szczyt na przełomie września i października.Zresztą proszę sobie przypomnieć nasze dialogi na cztery nogi na ten temat z początku sierpnia: „Challenge accepted„. A gdzie teraz jesteśmy w cyklu Kitchina? Jutro pewnie opiszę tu narzędzie, które mówi, że na WIG-u i USD/PLN jesteśmy w marcu 2009, czerwcu 2012 oraz grudniu 2015 lub lutym 2016.

uamaga:

„Ja pozwolę sobie przytoczyć wpis z końca czerwca o zachowaniu złota, obligacji i akcji amerykańskich – https://wojciechbialek.pl/2019/06/kto-pierwszy-odpadnie-z-rajdu-obligacje-skarbowe-zloto-czy-akcje.html .
Jedna z tych 3 prognoz – ta dotycząca S&P, była trafna  Poproszę o aktualizację.”

Wzmocniłem zastosowane wtedy kryteria szukając momentów z przeszłości, kiedy w przeciągu miesiąca i S&P 500 i kontrakty na 30-latki i złoto robiły 2-letnie szczyty:

Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com

Niewiele się tu zmieniło. Nadal te 3 historyczne precedensy wyglądają marnie dla długoterminowych obligacji skarbowych oraz złota i w miarę bezpiecznie (z poprawką na jakieś korekty) dla S&P 500. Ten sygnał został wygenerowany w sierpniu br., mamy już grudzień, więc obecnej sytuacji odpowiada w tym ujęciu grudzień 1993, maj 1996 i listopad 2016.

@bartek:

„W swietnej prezentacji wspomina Pan o polskich dewelopperach jako nastepnej bance pod ktora nalezy sie podłączyc

Czy wydaje sie Panu ze to jedyna branza, czy spki z rynku okolo budowlanki (np Ferro, sniezka, selena) to rownie trafne typy?
Jakies inne branze rowniez?

„Czym jest cykl Kuznetsa i jak go wykorzystać? Wojciech Bialek, XTB Trading Club, 30.10.2019”
https://www.youtube.com/watch?v=PHh1MK_qlbQ „

WIG-Nieruchomości na razie zdaje sobie radzić ustanawiając 8-letnie maksima, a i WIG-Budownictwo się obudził wybijając z rocznej formacji podwójnego dna coś a la czerwiec 2013 rok lub lipiec 2003. Ten ostatni to przede wszystkim Budimex, który podrożał o prawie 40 proc. odkąd spoczęło na nim moje oko Saurona. Ferro radzi sobie gorzej, ale też podrożało o kilkanaście procent od czasu, kiedy je przyuważyłem. O Selenie pisałem w piątek. Dziękuję za przypomnienie Śnieżki, bo zupełnie o niej sobie zapomniałem, a gdy teraz obejrzałem jej wykres cenowy (bez dywidend), to zobaczyłem zakończony we wrześniu ruch powrotny do górnego ograniczenia wybitej w górę w 2017 roku kilkunastoletniej konsolidacji o rozmiarach 300 proc., czyli też wygląda świetnie.

W tym kontekście jedyne co mnie niepokoi, to „decennial pattern”, który może wstrzymać wzrosty na początku nowej dekady (ale oczywiście nie wiadomo, czy ten fenomen, który można było obserwować na GPW w latach 1991-1992, 2000-2002 i 2011-2012 należy traktować poważnie). Ale patrząc na „decennial pattern” na WIG-Budownictwo, to na razie powinien być spokój do kwietnia 2020 (patrz szczyty kwiecień 2000 i kwiecień 2010), a później trzeba będzie się zastanowić.

@Grzegorz:

„Mam prośbę do Pana Wojtka o odniesienie się do „projekcji” z 4 października dla MWIG40 (fala C), KGHM oraz Copper (spadek do dołka poprzedniej bessy z 2016):
https://wojciechbialek.pl/2019/10/tsue-z-wozu.html

Na razie nie można powiedzieć, że te „projekcje” są nietrafione, bo ostatnie wzrosty na MWIG, KGHM i miedzi jeszcze kwalifikują się pod korekty, ale już są na oporach lub blisko oporów.”

Wycofałem się z tej koncepcji miesiąc później, całkowicie ją porzucając 2 tygodnie temu.

„O miedzi było jeszcze w maju i prognoza dołków była na lipiec/sierpień 2019 (trafiona) oraz na marzec 2020:
https://wojciechbialek.pl/2019/05/o-miedzi-tym-razem-bardziej-optymistycznie.html
oraz we wrześniu z hipotezą, „że w ciągu najbliższego 1-8 miesięcy cena miedzi przetestuje swój dołek z początku 2016 roku, podobnie uczyni kurs KGHM, a później oba instrumentu wejdą w kilkuletnią hossę, która wyniesie ich ceny na nowe rekordy”:
https://wojciechbialek.pl/2018/09/pobawmy-sie-kursem-akcji-kghm.html

Czy te prognozy są nadal aktualne?”

Te projekcje oparte były na 16-17-letnim cyklu Kuznetsa, wiec nie sądzę, że należy je przesadnie konfrontować z krótkoterminowymi ruchami obecni. Bardziej chodzi o ideę, że mniej więcej teraz poraz na formowanie dołka i wieloletni wzrost startujący gdzieś w okolicach 2020 roku. I miedź i KGHM (podobnie jak mWIG) okazały się nieco mocniejsze niż te projekcje, to znaczy znaczy zeszły później do 2-3-letnich dołków, ale trudno to nazwać testami minimów z początku 2016 roku. Z punktu widzenia cyklu Kitchina czas na zrobienie dołka już minął, więc na razie przestawiłem się na tryb prowzrostowy, ale będę obserwować dokąd miedź i KGHM dojdą do wiosny 2020. Jeśli do tego czasu nie pokażą jakiejś siły, to pamiętając, że inwersja krzywej rentowności sugeruje szczyt recesji w USA pod koniec przyszłego roku, można będzie

„Jeśli tak, to czy nie uważa Pan, że szczyt USD/PLN, który „prognozował” Pan w poniższym linku na grudzień 2019, dopiero jest przed nami i pojawi się razem z dołkiem na miedzi, czyli w ciągu paru najbliższych miesięcy:
https://wojciechbialek.pl/2019/02/kiedy-sprzedac-dolary.html „

Pamiętam, że bałem się wtedy w lutym, że dolar zacznie spadać od razu, więc ówczesny tekst niekoniecznie miał wskazać dokładny moment sprzedaży dolara, co raczej uzasadnić, że warto je nadal trzymać (co się potwierdziło, bo dolar drożał przez następne 7 miesięcy). Obecnie myślę, że dolar na przełomie września i października minął swój punkt „H”. Myślę też, że szczyt dolara na ponad 4 zł z przełomu września i października to odpowiednik „ortodoksyjnego” szczytu dolara ze stycznia 2016 (ale to nie wyklucza wyższego poziomu dolara w przyszłym roku, tak jak to się stało w 2016 roku, gdy szczyt fali B Kitchinowej bessy na dolarze z grudnia 2016 wyszedł ponad „ortodoksyjny” szczyt hossy na dolarze ze stycznia 2016. Czyli nie wykluczam, że ma Pan rację, że stare oczekiwania jednak się spełnią, ale na razie do wiosny oczekuję więcej siły akcji i słabości dolara, ale potem, gdy zacznie być może negatywnie działać „decennial pattern” a wskazania inwersji krzywej rentowności się potwierdzą i gospodarka USA nadal będzie słabnąć, to może pojawić się wtórna słabość akcji i siła dolara, jak w 2016 roku.

Komentarze

  1. wider_swider

    Wybaczcie za brak kultury, ale czasem trzeba się bezwstydnie wryć, by innym się głupio zrobiło. Ja mam w tym roku 100% !!!!!

    FW20 miał być na 1900 i… hmm, nie był.
    Braster miał zwiedzać stratosfere i… hmm, nie zwiedzał.
    BTC na koniec roku miał być na 13000$ i… hmm, nie będzie.

    Mam 100% nieskuteczności.

    I jak Wam teraz Ci co mówili, że na forum wszyscy zarabiali ? Głupio Wam co ?

    12
  2. fast_market

    Przepraszam, ale nie będę nikogo rozliczał za trafność lub nie projekcji.
    Zresztą nawet bym nie potrafił, gdyż tym się nie kieruję podejmując decyzje inwestycyjne.
    Działam na własny rachunek i ryzyko.
    Blog doceniam za inne ciekawe spojrzenie na różne kwestie rynkowe…

    4
  3. Guy Fawkes

    Jak wiadomo, mam problem z czytaniem (i zapamiętywaniem), ale mam wrażenie, że prognozy pana Wojtka są ogólnie trafne, no może z bieżącym timingiem bywają problemy, jeżeli się mylę, to sorry.

    No i nie sądzę, żeby sprawdził się ten sławny Chinageddon, czyli spécialité de la maison.:))

    Ale niech mnie wszyscy diabli porwą, jeśli to nie jest najlepszy blog o rynku.:))))))

    9
    1. macarek

      Dla mnie trafna była ta analiza WB spadku po przekroczeniu 3000 na S&P w lipcu – tylko że w krótszym i mniejszym zakresie. Wtedy pozbylem się całego portfela. Spodziewałem się krachu ala 1998, i chyba było takich za dużo by on nastąpił. Więc jak najbardziej niecierpliwi zaczęli podbierac to i niedokończony spadek wrócił w listopadzie.
      Mam nauczkę, że rynek i tak wszystkich przechytrzy. Na razie mamy zasadę: to co drogie drożeje, tanie taniej. Bardzo podobne do stanu z 2000 – czekamy na krach na wiosnę i zmianę koni pociagowych?

      1
      1. bartek

        Moje konkluzje z doświadczeń z rynkami fin są inne.

        Wg mnie, nie warto inwestowac czasu i wysilku w analize rynku. nie ma to wartosci dodanej (dla mnie)

        Jezeli moge miec w ciagu nast dekady sredinio rocznie 8.5% zwrotu na EM ,to inwestuje w etf EM.

        Zadne przewidywania dot posczegolnych rynkow, bron boze spolek czy tfi.

        ETF EM i All-world i to mi wystarcza, czy pada descz czy swieci slonce. kopanie sie z rynkiem zostawiam innym.

        10
  4. podczaszy1

    Wykres Swig-u 80 również podchodzi pod spadkową linię trendu rysowaną od szczytu w 2017 roku.
    Powoli te chaotyczne wydawałoby się indeksy GPW -swig, mwig, wig i wig -20 – zbliżają się do momentu, w którym nastąpi rozstrzygnięcie na długi, długi czas. Od tego momentu powinny poruszać się już w jednym kierunku/ tak mi się wydaje/.

    1. Guy Fawkes

      //W obronę oficera zaangażowało się wielu uczonych i pisarzy, m.in. Marcel Proust, Anatol France, Vilfredo Pareto i Georges Clemenceau. Rozgorzał wówczas wielki spór, który podzielił społeczeństwo francuskie.//

      A ta cała sprawa Dreyfusa to nie była jakaś wychowawcza ustawka, odsianie ziarna od plew przed WW1?

      1. Guy Fawkes

        // – Już od dawna chciałem nakręcić film o sprawie Dreyfusa, nie jako dramat kostiumowy, lecz jako historię szpiegowską – powiedział Roman Polański. – W ten sposób można pokazać podobieństwo historycznej afery do tego, co dzieje się w dzisiejszym świecie: prześladowania mniejszości, absurd środków bezpieczeństwa, tajne trybunały wojskowe, wymykające się spod kontroli agencje wywiadowcze, ukrywanie faktów przez rządy, tworzenie fake newsów i wściekłą prasę – dodawał. //

        :))

        1
      2. macarek

        Moje wrażenie inne: Imperialna głowa do góry, marsz do przodu po trupach niewinnych, zero refleksji w sprawie kontrwywiadu – więc pewnie w reszcie armii jest podobnie, ciepełko „gnilne” w armii rozleniwia – efekt – olbrzymi łomot w WW1, jeszcze większy w WW2 (jak łatwo uwierzyć w swoją siłę). Gdyby nie USA to Francji by już dawno nie było. Generalnie dobrze jest sprzątać u siebie – przekuć błędy w poprawę, a nie brnąć w bagno tuszując je z wszelką cenę.
        A to, że w każdej sprawie społeczeństwo się podzieli to mieliśmy niedawno, gdy „ślepcy” podnosili pewnien obalony pomnik.

  5. Matthew32

    Panie Wojtku, pozwolę sobie trochę nie całkiem na temat napisać, ale chcę to zrobić na koniec roku i w tym otwartym wątku. Nie wskażę nietrafionych analiz ponieważ moja wiedza ekonomiczna nie jest bardzo rozbudowana i nie wszystko rozumiem niestety gdy czytam Pana bloga.. Natomiast notuje takie proste, ale SUPER WAŻNE informacje jak np. że obecnie spodziewać się należy kilkumiesięcznej zwyżki akcji i to mnie USPOKAJA bo pamiętam że ostani krach był dawno + częściej czyta/słyszy się jak inni powtarzają kryzys/krach itp.

    Poza tym, ukłony za dzielenie się informacjami o cyklu Kuznetsa i wahadle, które miejmy nadzieje zmieni kierunek niedługo. Tj info wielkiego kalibru i robię co mogę aby być przygotowany kapitałowo na ten czas..

    Proszę aby Pan jaknajdłużej pisał bloga i udzielał się np. w Parkiecie. Mówię za siebie, ale myślę że jest bardzo wielu inwestorów którzy też Pana potrzebują i cenią.

    Na koniec, pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku życzę 🙂

    10
    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      Tylko proszę zerknąć na moją odpowiedź panu Bartkowi w tekście wyżej, w której dzielę się wątpliwościami na temat ryzyka związanego – inaczej niż w 2001 roku – z brakiem fazy spadkowej cyklu Juglara (recesji w USA) i wchodzeniem cyklu dekadowego („decennial pattern”) w złą dla akcji fazę. Korzystna dla dolara i niekorzystna dla EM faza cyklu Kuznetsa jest już bardzo stara i zmiana trendu jest bliska, ale brak synchronizacji z cyklem Juglara (od recesji w USA do recesji) i „decennial pattern” czyni obecną sytuację mniej oczywistą niż ta z 2001 roku.

      1
  6. konsultant121

    @guy
    Niech spadają waluty, bo sir red007 mówi że mają rosnąć:)) Jest jeszcze przestrzeń do ich umocnienia long-term. Hello, dopiero koniec 2019, dołek Fbo jest w 2021. Tam widzę koniec bessy na WIGu i korekty na SP500.

    3
    1. Guy Fawkes

      Bartosiak przesadził, jego blog nie jest tyle wart.:))

      A sygnały od pana Wojtka też się nie sprawdzą. Kogo interesują sygnały? Jeżeli sygnały są dobre, to się ich nie sprzedaje. Ogólna teoria to tak, ale bez przesady.

  7. skaven

    Robi pan świetny blog dla analityków giełdowych i tu nie można mieć uwag.
    Czas na nowe wyzwania i rozwój bloga w coś więcej – płatny biuletyn dla inwestorów giełdowych, z
    limitowanym dostępem do forum, konkretne analizy wyselekcjonowanych instrumentów,
    selekcja AF i AT. Sygnały codzienne na Twitter, sygnały w średnim terminie na niewielki rotacyjny portfel.
    Jeśli ma pan audytorium to kilkadziesiąt osób z kasą żeby zapłacić za „cos więcej” się znajdzie. Bartosiak zrobił, pan też może.
    Zapewne ludzi do takiego projektu pan też znajdzie jak finanse będą.

    Chyba że będzie dużo , tanio, tesco jak do tej pory i młodzi sprawni będą pana kopiować i bawić się w jutuberów od giełdy i swoje
    będą zgarniać a pan na reklamach też dobrze wyjdzie na swoje 😉

    4
  8. Grzegorz

    Na początku chciałem podziękować za prowadzenie tego bloga na bardzo wysokim poziomie.
    Mam prośbę do Pana Wojtka o odniesienie się do „projekcji” z 4 października dla MWIG40 (fala C), KGHM oraz Copper (spadek do dołka poprzedniej bessy z 2016):
    https://wojciechbialek.pl/2019/10/tsue-z-wozu.html

    Na razie nie można powiedzieć, że te „projekcje” są nietrafione, bo ostatnie wzrosty na MWIG, KGHM i miedzi jeszcze kwalifikują się pod korekty, ale już są na oporach lub blisko oporów.

    O miedzi było jeszcze w maju i prognoza dołków była na lipiec/sierpień 2019 (trafiona) oraz na marzec 2020:
    https://wojciechbialek.pl/2019/05/o-miedzi-tym-razem-bardziej-optymistycznie.html
    oraz we wrześniu z hipotezą, „że w ciągu najbliższego 1-8 miesięcy cena miedzi przetestuje swój dołek z początku 2016 roku, podobnie uczyni kurs KGHM, a później oba instrumentu wejdą w kilkuletnią hossę, która wyniesie ich ceny na nowe rekordy”:
    https://wojciechbialek.pl/2018/09/pobawmy-sie-kursem-akcji-kghm.html

    Czy te prognozy są nadal aktualne?

    Jeśli tak, to czy nie uważa Pan, że szczyt USD/PLN, który „prognozował” Pan w poniższym linku na grudzień 2019, dopiero jest przed nami i pojawi się razem z dołkiem na miedzi, czyli w ciągu paru najbliższych miesięcy:
    https://wojciechbialek.pl/2019/02/kiedy-sprzedac-dolary.html

    5
  9. tinley

    Ja bym życzył w następnym roku wszystkim więcej zdrowia, mniej nerwów, więcej optymizmu i mniej biadolenia nad naszą GPW. Niestety nie zanosi się na zmianę atmosfery a tym bardziej wyników W20. jeśłi się nie zanosi to pewnie będzie inaczej choć trudno ku temu miec jakiekolwiek przesłanki. Zdaje się że wygranymi następnego roku beda spółki spoza państwowych molochów – czyli misie + wybrane spółki z W20.

    4
  10. mac-erson

    @Sir Guy
    Moje zdanie po analizie US i PL:
    Usiaki powinny zakończyć obecną hossę i rozpocząć większą korektę w ciągu nabliższego tygodnia. Niewykluczony jest jeszcze końcowa sesja entuzjazmu – spodziewam się Sp500 podejścia pod 3280-3300 i DJIA pod strefę 28800-29000.
    Nasz rynek PL bardzo mi przypomina 13.01.2003r. (zarówno Wig20 jak i SWIG) tylko w trochę słabszej wersji. Według tego schematu czeka nas jeszcze 3-4 miesięcy męczącej konsoli i niewykluczony a nawet wskazany nowy dołek na W20.Wybicie do właściwej hossy oceniam dopiero na marzec – maj.

    1. wider_swider

      Jeszcze jedna nóżka w górę i tak do nieba…
      Zbliżamy się do 1000 punktów powyżej pierwszego wytypowanego miejsca docelowego aktualnej hossy 😉
      Na szczęście to nie totolotek, więc jest gwarancja, że kiedyś się trafi 🙂

Dodaj komentarz