Wieści złe, lepsze i bardzo dobre

Złą wiadomością jest to, że wartość OECD-owskiego indeksu wskaźników wyprzedzających koniunktury gospodarczej („Composite Leading Indicator”, CLI) dla Polski (w wersji „amplitude adjusted”) spadła w październiku po raz 19-ty z rzędu (a generalnie spada od szczytu z listopada 2015) i osiągnęła najniższą wartość od 2009 roku. Uwzględniając średnio 7-miesięczne wyprzedzenie tego wskaźnika w stosunku do rocznej dynamiki polskiego PKB w okresie minionych 24 lat sugeruje to, że dno obecnego cyklicznego spowolnienia w ramach cyklu Kuznetsa nie zostanie osiągnięte w naszym kraju przed majem 2020.

Powered by macrobond.com

Równie niska co w październiku wartość CLI dla Polski osiągana była w przeszłości jedynie podczas 3 epizodów: począwszy od lipca 2008, począwszy od sierpnia 2000 oraz począwszy od kwietnia 1992.

Tak długie ciągłe spadki tego CLI zdarzały się wcześniej dwukrotnie: w latach 2007-2008 nieustanny spadek trwał 21 miesięcy (czyli październik br. to odpowiednik sierpnia 2008), a w latach 1999-2001 ciągły spadek trwał aż 27 miesięcy (czyli październik br. to odpowiednik października 2000).

To niewątpliwie złe wieści sugerujące, że z polską koniunkturą gospodarczą jest poważnie coś nie tak.

Lepszą wiadomością jest to, że analogiczny OECD-owski wskaźnik wyprzedzający koniunktury gospodarczej dla całego uniwersum krajów OECD i 6 głównych krajów, które członkami OECD nie są (BRIICS) w październiku zakręcił wreszcie w górę (patrz „Wskaźnik wyprzedzający wskaźników wyprzedzających OECD„).

Tu średnie w przeszłości wyprzedzenie w stosunku do polskiego PKB jest małe i wynosi tylko 2 miesiące, więc zachowanie tego wskaźnika sugeruje, że dynamika polskiego PKB powinna minąć dołek w okolicach listopada br.

Powered by macrobond.com

Który wskaźnik ma większe znaczenie – ten dla Polski czy ten dla praktycznie całego świata (OECD+BRIICS)? No cóż ostrożnie można powiedzieć, że lokalne czynniki nadal nie sprzyjają koniunkturze gospodarczej w Polsce natomiast od listopada rozwój globalnej koniunktury powinien zacząć pozytywne wpływać na sytuację gospodarczą Polski (albo przynajmniej przestać wpływać negatywnie).

Bardzo dobrą wiadomością jest to, że mój wskaźnik „szerokości” globalnej koniunktury gospodarczej oparty na kilkudziesięciu CLI dla różnych krajów (OECD+BRIICS) ostro wzrósł w październiku. Średnio 8-miesięczne w przeszłości wyprzedzenie w stosunku do polskiego PKB sugeruje, że dołek spowolnienia już był w III kw. br.

Powered by macrobond.com

Ten „wskaźnik wyprzedzający wskaźników wyprzedzających” tak niską wartość jak pod koniec 2018 roku (-28 pkt.) miał tylko 2 razy: w okresie maj-grudzień 2008 oraz w okresie marzec-kwiecień 2001. W październiku br. wskaźnik ten wzrósł do poziomu -12 pkt. W dwu wspomnianych
w poprzednim zdaniu epizodach globalnego spowolnienia gospodarczego wzrosty do takich poziomów osiągane były odpowiednio w marcu 2009 oraz listopadzie 2001. Dno spowolnienia gospodarcze w naszym kraju następowało wtedy w odpowiednio I kwartale 2009 oraz IV kw. 2001, czyli dokładnie w momencie generowania takich sygnałów. To sugeruje koniec obecnego cyklicznego spadku dynamiki PKB w IV kw. br.

Podsumowanie: niespodziewanie to oparty na lokalnych czynnikach OECD-owski CLI dla Polski zaczyna sugerować negatywne scenariusze (brak dna spowolnienia przed majem 2020), zaś analogiczne globalne wskaźniki wyprzedzające takie jak CLI dla krajów OECD+BRIICS czy mój wskaźnik szerokości koniunktury gospodarczej w krajach OECD+BRIICS suflują znacznie bardziej optymistyczne scenariusze (dołek cyklicznego spowolnienia w Polsce w III-IV kw. 2019).

Komentarze

  1. tinley

    No to albo powinniśmy już być dawno w hossie albo ją właśnie zaczynać a tu widać co GPW w tym sezonie wyprawia. Toczy chyba baraże przed spadkiem do 3 ligi. Potem to już tylk okregówka i szczerze mówiąc żałować nie będę bo władza sama na to coś cieżko i bezustannie pracuje.

  2. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @digesting slowly:
    „„https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czechy-i-Wegry-juz-z-3-procentowa-inflacja-U-nas-tez-tak-bedzie-7787136.html”

    A mówił Pan że inflacja będzie spadać.

    Z drugiej strony, czy aby można było mówić o wzrostach na GPW i umocnieniu PLN, nie potrzebna jest większa inflacja (tzn wyzsze stopy procentowe)?”

    Spowolnienie gospodarcze powinno wywołać trend spadkowy inflacji już teraz:

    https://wojciechbialek.pl/2019/12/dynamika-pkb-jako-wskaznik-wyprzedzajacy-tempa-inflacji.html

    Z drugiej strony rząd podniesie ceny energii, co spowolni ten trend:

    „Ceny prądu dla gospodarstw domowych będą wyższe o 5-7 proc. – poinformowała w poniedziałek po południu minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

    To znaczy, że Polacy odczują wzrost cen na rachunkach za energię. Zdaniem ekonomistów mBanku to automatycznie oznacza wzrost inflacji CPI o 0,2-0,3 pkt proc. w skali roku.”

    https://www.money.pl/gospodarka/drozszy-prad-to-wyzsza-inflacja-eksperci-prognozuja-6452756795750529a.html

    Ten wzrost cen energii może wywołać przejściowy ruch dynamiki CPI w górę na początku roku:

    „Zdaniem większości analityków inflacja w Polsce osiągnie swój szczyt (i przekroczy przy tym 3 proc.) w pierwszej połowie 2020 r. W kolejnych kwartałach sytuacja ma się poprawiać, choć sporo w tej kwestii zależy od wpływu czynników takich jak wielkość zbiorów w rolnictwie, ceny paliw czy energii elektrycznej.”

    Ale wątpię by ten impuls był zbyt trwały.

    2
  3. Igor71

    Nie widać żadnej chęci na odbicie.
    LOP cały czas rośnie
    Codziennie odbija od jakiegoś poziomu który sprawia wrażenie wsparcia i następnego dnia melduje się niżej.

    Z góry przepraszam za to co napiszę ale z tymi naszymi ciężkimi akcjami ze skarbem państwa (PKN, PKO, PEO, PZU) , które są teraz tak tanie, jest jak z banknotem 10 zł, którego ktoś użył w celach higienicznych.
    Leży 10zł . Wystarczy się schylić i wziąć ale ….

    2
    1. tinley

      Na GPW można jak najb zarobić, ale robią to obecnie tylko krótkoterminowi spekulanci. Nie mogą tego jednak robić ludzie z ulicy bo ci kupuja tylko fundusze. A w funduszu trudno grać na krótko (nawet jak człek z ulicy wie co to znaczy). Zresztą ta koncepcja jest blokowana przez same fundusze gdzie szortowe mają zaporowe stawki co by tam ulica nie przegrała pieniędzy życia. Więc skoro kasa z ulicy na giełdę nie płynie, USA tu nie wchodzą bo dolar USD/PLN dalej poniżej 4zł to i giełda wygląda jak wygląda. A jak jeszcze doda się tą padlinę jaką odstawia się w Orlenach PZU i PEKAŁach to cóż. Ja ciągle powtarzam – OFE jakoś giełdzie pomogły bo to zupełnie inna skala była więc i wyniki były jakie były. Tutaj nie ma szans na to żeby PPK coś tu ruszyło.
      Ale ja i tak sobie dokupuję po tych cenach . Liczę się z tym że będziemy moze jeszcze niżej więc nie wkładam wszystkiego do koszyka. Kiedyś musi to jednak zaskoczyć choć jak się spojrzy na czesie PX to tak mam jesdnak wątpliwości czy przypadkiem nie trafiliśmy na moment że nei tylko WIG20 ale i WIG zacznie wieloletniego boczniaka.

      2
    1. fast_market

      Czyli Trump potrzebuje ceł do sfinansowania deficytu. I raczej ich nie odroczy, ani nie zrezygnuje.
      Tak jak mówiłem. Pali mu się grunt pod nogami i robi tylko dobrą minę do złej gry.
      A wszyscy wierzą, że to w celu poprawy konkurencyjności amerykańskiej gospodarki.
      Powinny na tym stracić akcje, obligacje, a pewnie i dolar…
      Ciekawe kiedy towarzystwo międzynarodowe się zorientuje, że finansuje „bankruta”…

      1
      1. fast_market

        Dodam, że oczekiwanie obniżek stóp % w USA w takich okolicznościach jest delikatnie mówiąc nierozsądne..
        Relatywnie wysokie stopy % zapewniają jeszcze jako takie finansowanie tego kraju…
        I wiem, wiem, że Fed pomoże w inny sposób. Zobaczymy…

  4. Igor71

    Gratuluję tym na S .
    Z L chyba nie ma innego rozwiązania jak wyjść i poczekać aż gruby zrealizuje swój cel i przyłączyć się do odbicia jak kontrakty przebiją 2084.
    Jeżeli to w ogóle nastąpi :), bo wysoki LOP na kontraktach FW20 i kontraktach PKO,PKN i PEO zaczyna pachnieć dłuższym zejściem poniżej 2000.

    1
      1. Igor71

        Nie mam nic przeciwko, ale rynek sam podpowie:)
        2084 na kontraktach ewentualnie 536 USD na WIG20usd stanowią mocne opory. Jak przebije będzie to sygnał do odreagowania.
        Ja obawiam się jednak, że trochę za długo nie odbijamy po „Orlenie” i spora część uczestników rynku, która załadowała się w akcje i kontrakty po tąpnięciu licząc na szybkie odbicie zacznie jednak bać się dalszych spadków i skracać pozycję spychając tym samym rynek.
        Dawno już tego nie mieliśmy ale w latach 2010-2012 często ostatnia faza spadków polegała na zrobieniu paniki ze zjazdem o 100 pkt w ostatniej godzinie sesji. Koszt zepchnięcia rynku i wywołania 30-60 minut paniki ze zrywaniem S/L niewielki w porównaniu zamknięciem 30-35 tys kontraktów o 100 pkt niżej, na które oceniam grubych.
        Policzmy:
        Trzeba rzucić ok 200mln w akcjach tracąc na nich 5% czyli 100 pkt = 10 mln zł kosztu (prowizje członków giełdy zostały obcięte do minimum)
        Zysk z 30 tys kontraktów zamykanych 100 pkt niżej (30 000 x 100 x 20 zł= 60 mln zł
        Nagły wyskok popytu blokującego uwalenie rynku kwotą 200 mln zł w akcjach nie grozi:)

        1
        1. Igor71

          @Guy Fawkes
          Porządna sesja ale w górę czy w dół?
          Dzisiaj spadki zatrzymał sierpniowy dołek 2041. Rzecz w tym, że jeżeli miałoby być odreagowanie to przy tak zachowującym się dzisiaj Dax, FTSE i miedzi powinniśmy już dzisiaj bardzo dynamicznie odbić 40+ punktów od tego dołka a jutro rozpocząć luką w górę
          To tak nie wyglądało. To raczej jednak, jeszcze nie był dołek tej fali.

          1. Guy Fawkes

            No niee wiem, są też inne miary.
            http://www.bankfotek.pl/view/2144928

            Kreski pionowe to cykle Hosody, mające wyznaczyć świece odwrócenia zawierające ekstremum. Często to jest + – 1 dzień.
            Kreski poziome to zasięgi fal Hosody, jeśli mamy pierwszą falę i jej korektę, co jest zaznaczone. Dzisiaj kurs wielokrotnie przecinał kreskę z góry na dół i odwrotnie – kurs porządnie przepracował tą kreskę i wyszedł powyżej.

            No i jedno z drugim gra i koliduje.

    1. Dante

      @Igor71
      Nie likwidowałbym obecnie już otwartej epspozycji na polskie akcje, ani inne akcje EM – obecnie, mimo różnych zawirowań na rynkach, duży kapitał przenosi się w kierunku tanich aktywów proinflacyjnych. Dodatkowo, w przeciągu najbliższych miesięcy dolar powinien zanurkować jak kamień w wodę – to powinno mocno wesprzeć akcje EM, w tym polskie (chyba, że NBP będzie zwiększać bilans szybciej niż FED, ale to by groziło tym, że oficjalna inflacja w polsce będzie w zakresie 5 – 10%).

      1. Igor71

        @Dante,
        Mam 60 kontraktów L ze średnią 2072. Stratne, ale do przeżycia.
        Oczywiście te pobrałem w piątek ale wcześniej 3 razy już uciekałem w tej spadkowej fali.
        Od 35 dni spadamy bez odbicia i chyba jednak wolę wyjść z lekką stratą i poczekać co powie rynek.

        1. Guy Fawkes

          Moja interpretacja 7 ostatnich świec spadkowych jest taka:

          Pierwsza świeca, długa, z rozmachem przeszła przez chmurę dają sygnał S i zatrzymując się na poziomie V.
          Druga przeszła od poziomu V do poziomu N, gdzie była równość fal i odwrócenie stochastica, więc świece 3 i 4 próbowały zrobić korektę, co się kończyło false break’ami i pozostawieniem cieni.
          Wobec tego 5 świeca skierowała się do poziomu E, ale popyt ją powstrzymał.
          6 świeca osiągnęła poziom E i też zakończyła się wyżej z powodu popytu.
          7 świeca zrobiła false break poziomu E i tu był wyraźniejszy popyt.

          Moim zdaniem dzisiejsza świeca jest punktem zwrotnym, i wstępnie zakładam, że korekta dojdzie do poziomu cieni świec 3 i 4, oraz opadającej linii tenkan sen (czerwonej). To jest mój preferowany scenariusz.

          Jak się korekta rozwinie, to się zobaczy co dalej.

Dodaj komentarz