Koszt oddania do użytku nieruchomości mieszkalnej w Polsce jest obecnie raczej niski

Co miesiąc GUS publikuje cenę 1 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania.

„(…) przez cenę 1 m2 powierzchni użytkowej budynku (mieszkalnego) rozumie się przeciętne dla całego kraju nakłady poniesione przez inwestorów na budowę nowych budynków mieszkalnych (innych niż jednorodzinne i zbiorowego zamieszkania) w przeliczeniu na 1 m2 powierzchni użytkowej budynku, wyznaczone jako średnia ważona powierzchnią użytkową budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania w poszczególnych województwach.

W ustalaniu wskaźnika uwzględnia się nakłady poniesione na budowę nowych wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych przez inwestorów innych niż indywidualni. Pod pojęciem inwestorów indywidualnych rozumie się inwestorów budujących budynki mieszkalne na własne potrzeby oraz fundacje, kościoły i związki wyznaniowe. Nakłady na budowę budynku dotyczą wszystkich kosztów poniesionych do momentu zakończenia budowy.”


Porównajmy wartość tego wskaźnika do średniej pensji brutto w naszym kraju.

Powered by macrobond.com

Jak widać powyżej obie wartości są zwykle podobne do siebie, to znaczy jedna miesięczna pensja brutto w Polsce jest mniej więcej taka sama jak koszt oddania do użytku jednego metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego.

Ale bywają też rozbieżności pomiędzy tymi dwiema seriami danych, więc podzielmy sobie jedną przez drugą, by zobaczyć jak sytuacją kształtuje się teraz (a dokładnie w III kw. ub. r.):

Powered by macrobond.com

Wniosek? Koszt oddania do użytku 1 metra kwadratowego mieszkania w Polsce wydaje się być obecnie niski w stosunku do wysokości płac. Ta relacja była ostatnio niższa niż w momencie ustanawiania poprzednich dołków w latach 2003-2005.

To chyba pozytywny objaw, bo gdy ten iloraz zaczął silnie rosnąć począwszy od I kw. 2008 to od razu zrobił nam się kryzys.

Podsumowanie: relacja średniej pensji brutto w Polsce do publikowanego przez GUS kosztu oddania do użytku 1 metra kwadratowego użytkowej powierzchni mieszkalnej była w III kw. niższa niż w poprzednim dołku tego ilorazu z lat 2003-2005.

Komentarze

  1. digesting slowly

    @WB

    Ma Pan może dane jaki jest udział „czarnego rynku” jeśli chodzi o płace w PL?
    Chodzi mi o rzeczywiste średnie wynagrodzenie. Bo może się okazać że z uwzględnieniem tego co daje się „pod stołem”, ta różnica której Pan pisze jest jeszcze większa.
    To z resztą nie może dziwić, skoro płace rosną a progi podatkowe od zarania dziejów się nie zmieniają.

    1. mac-erson

      Czarny rynek jest i był tak więc odniesienie do średniej pensji brutto nie uwzględniało dodatkowych nieopodatkowanych bonusów ludzi zarówno teraz jaki i w zeszłych latach. Dodatkowo myślę, że kilkanaście lat temu szara strefa była większa niż obecnie tak więc bardziej działa to w drugą stronę.

      1. digesting slowly

        „myślę, że kilkanaście lat temu szara strefa była większa niż obecnie”

        W płacach? Na jakiej podstawie?

        Ta pani powiedziała prawdę, dlatego takie wzburzenie:

        https://www.fronda.pl/a/bienkowska-tylko-zlodziej-albo-idiota-pracuje-za-6-tys-zl,51678.html

        Płacisz 32%, czy jesteś tym idiotą który zarabia 6tys?

        W każdym razie w obu przypadkach jesteś albo idiotą albo złodziejem :).

        Bo jak wpadasz w próg i płacisz 32 to też jesteś idiotą, a jak wpadasz i nie płacisz, to złodziejem :).

        1
              1. digesting slowly

                Na takiej:

                https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/bmek9kpTURBXy9mNzc3NzcyZWZkNWUzYmZkMGJlYzE2OGMzOWE5Mjk0MC5wbmeRlQLNAyAAw8OBoTEC

                Kto tyle zarabia? Czy jest tu jakiś idiota?

                i jeszcze np takiej:

                „jądrem szarej strefy w Polsce jest rynek pracy. – Oszacowaliśmy, że w 2018 r. w Polsce mogło pracować nawet ponad 1,14 mln obcokrajowców, z czego ponad pół miliona na czarno”

                https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/szara-strefa-w-polsce-udzial-w-polskiej-gospodarce/enm2r14

                1
                1. toya

                  Ten wykres w zaden sposob nie udowadnia tezy, ze teraz wiecej kasy przekazuje sie pod stolem niz kilkanascie lat temu.

                  A co do obcokrajowcow – mowimy o srednim wynagrodzeniu. Czy mysli Pan ze obcokrajowcy pracujacy na czarno zapieprzajacy w sadach czy rozwozacy sushi na rowerach zarabiaja powyzej sredniej? To teraz jesli by ich ujac w oblizczeniach to oni podniosa srednia czy jeszcze ja obniza?

                  Ktos kto uwaza, ze szara strefa kontrubuuje w wiekszym % niz kilkanascie lat temu chyba zyje w rownoleglej rzeczywistosci. Koncze temat.

                  2
                  1. digesting slowly

                    Niby gimbaza polska jest najlepsza na świecie, a tylko wypełniac ABC potrafi.
                    Płaca minimalna wzrosła o 800zł. Średnia płaca o 2500zł (Teraz jest 4500zł). To o ile musiały wzrosnąć płace plasujące się po prawej stronie krzywej rozkładu normalnego? Wierzysz że się do tego fiskusowi przyznają?

                    Jeśli nie, to wykres ten i tak jest zafałszowany, bo nie ma oddzwierciedlenia w rzeczywistych danych.

                    Dotkowo policz sobie kwotę odprowadzanego podatku od płacy minimalnej, a powiedzmy progu idioty tzn 6tys?
                    Wolałbyś mieć umowę na płacę minimalną i resztę dostać pod stołem, czy płacić podatek?
                    Jak myślisz, jakie w tym względzie maja preferencje pracodawcy?

                    Obcokrajowcy pracujący na czarno często zarabiają więcej niż ta ściemniona średnia i to licząc netto, a przynajmnie na pewno tak jest w sektorze budowlanym.

                    1
                    1. toya

                      „Gimbaza”… Ja myslalem, ze Pan jesteś z tych „poważnych” na tym blogu, ale coś żle chyba zapamiętałem, bo mi tu Pan jakimś skavenizmem leci. Żeby wyjść na przeciw rozmówcy i dostowować do poziomu, od tej pory będę pamietac zwracać się per Alzheimer Panie wolno myślący… trawiący.

                      „Wolałbyś mieć umowę na płacę minimalną i resztę dostać pod stołem, czy płacić podatek?”

                      To nie jest kwestia tego co pracownik by wolal, ale co jest możliwe. A faktem jest, ze pracujemy w coraz większych firmach, a system jest coraz szczelniejszy. Czy pracownicy centrow usług wspólnych (ilu ich jest 100k plus?)mogą się tak dogadać, ba, czy pracownik Lidla czy Biedry, CCC moze sie tak dogadać? Naprawdę Pan wierzy, ze w którymkolwiek z dużych przedsiębiorstw to jest powszechna praktyka? Naprawde? Takie szacher macher to robi Jozek alimenciarz pracujący w Pcimiu na tokarce, a nie istotna statystycznie grupa.
                      Bez odbioru.

                    2. digesting slowly

                      Ta Gimbaza to taka beka z ABC. Nie wierzę że nie zna Pan więcej liter w alfabecie, argumenty też nie jakieś wybitne. Nasuwa się wniosek, że mógłby to być odruch uczniaka :).

                      To Lidl i Biedronka najwięcej zatrudniają w Polsce?
                      Może ma Pan rację – na umowę o pracę.

                      Centrum usług wspólnych? No właśnie, ilu ich jest? Ciekawe ilu tam jest „twórców”a ile samozatrudnionych?

  2. Guy Fawkes

    @WB

    To jest najlepsza analiza rynku nieruchomości jaką widziałem. Lapidarna, i zgadza się z cyklem Kuznetsa.

    To jest kolejny wariant pomysłu spojrzenia na rynek od strony … potencjalnego paliwa, czyli jakiegoś agregatu pieniężnego.

      1. Guy Fawkes

        Tzn. artykuł dotyczy kosztów firm budowlanych, a najciekawsze byłyby nie koszty, tylko cena sprzedaży metra w relacji do średniej pensji, zobrazowane na wykresie.

        Można by jeszcze zrobić wykres ceny 1 m2 w transakcjach rynkowych do kosztu 1 m2 poniesionego przez firmy budowlane.

        I jeszcze cenę rynkową metra podzieloną przez różnice ceny rynkowej i kosztu 1 m2.

        Można zrobić cały zestaw wykresów i mieć pełny obraz trendów.

  3. allo allo

    niby at ale jest imigracja
    rosnie ilosc gospodarstw jednosobowych
    plus rosnie liczba rozbitych rozbitych malzenstw itp
    ponadto duzy odsetek mieszkan i domow jest zwyczajnie starych i nie jest remontowana
    potrzeby w Polsce sa duzo wieksze niz sie oficjalnie mowi

        1. allo allo

          potrzeby na dzis
          to kilka mln mieszkan/domow
          duza czesc zasobu mieszkaniowego jest stara nie nadaje sie do remontu
          minium kilkanascie procent mieszkan i domow w PL ciagle nie ma w domu LAZIENKI I WC

          buduje sie ledwie ok 200 tys rocznie w rekordowym 2019
          cala dekada lat 90 tych to byl wielki zastoj w budownictwie az do 2002 moze 2004
          taka jest rzeczywistosc
          i to pod warunkiem ze imigracja do Polski nie wzrosnie przez nastepne 10-20 lat w co nie wierze
          wystarczy spojrzec na Niemcy niby wymieraja a mieszkan wolnych coraz mniej
          ludzie kupuja i remontuja kilkusetletnie chaty

      1. digesting slowly

        Problem jest bardziej złożony. Następuje migracja z miasteczek do miast (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznan..) i to tam ceny mieszkan zawyżają średnią.
        Choć średnia zarobków też tam jest wyższa. Jeśli tam nastąpi spadek popytu, to uwierzę że ceny mieszkań są za wysokie.

  4. dociekliwy54

    @W.B., Guyfawkes13
    Dla mnie, stan rynku mieszkaniowego jest niejasny.
    Zresztą, wiele kwestii poruszyli tu blogowicze.
    Co mnie dziwi, to to, że za Gierka budowało się wprawdzie trochę więcej (ze 300tys), ale wtedy była świetna demografia i ruchy ludnościowe do miast. Teraz raczej na obrzeża i za granice.
    Ale fakt, wiele młodych osób nie ma mieszkań i póki wyż powojenny żyje, na rynek wtórny trudno liczyć. A może te mieszkania z lat 70-tych z płyty nie będą miały wzięcia w młodym pokoleniu?
    Stopy zwrotu z kapitału własnego u deweloperów wynoszą po 30-40% rocznie. Banki kredytują ich chętnie, a druga część kredytów idzie dla strony podażowej i interes się kręci. Oczywiście kredyt na zmienną stopę na 30 (???l)lat.
    Czy jest bańka? A może Panie Wojtku policzyć ceny mieszkań w cenie uncji złota uwzględniając przelicznik walutowy?
    Wtedy omijamy te zarobki, kreacje, agregaty, które mogą same być jedną wielką bańką?

    1
      1. Guy Fawkes

        Ponad 4 mln gospodarstw domowych żyje w blokach z wielkiej płyty. 13 mln ludzi.
        Ocenia się, że bloki z końca lat 70-tych mogą jescze postać 100-120 lat, ale te wcześniejsze są w gorszym stanie.
        To wszystko trzeba będzie wymienić.

  5. konsultant121

    Mr Armstrong wymyślił ECM Model którego szczyt był w 10/2015 A dołek za tydzień 20/01/2020 😀
    Czyli szczyty giełd tymczasowo 13miesiecy po istotnym dołku .To w takim razie rosnij moj jen i szef bo czas ku temu…
    W miesiącach od stycznia 2018 na SP500 : 3-5-3-13.

    1
  6. wider_swider

    Kilka dni temu przedstawiałem tu możliwość rysowania się RGRa, na Dino. Wtedy ktoś (przepraszam, ale niestety nie zapamiętałem nick’a), zwrócił mi uwagę, że wolumeny są niepoprawnie względem charakterystycznych dla budowy tej formacji.
    Co się stało później każdy widzi.
    Kimkolwiek jesteś, chciałbym Ci pogratulować – doskonała robota !

    3
  7. Igor71

    @WB
    Proponuję zrobić wykres ile akcji PGE można było sobie kupić w poszczególnych latach za średnią krajową.
    Będzie można ciemnemu ludowi odtrąbić gigantyczny sukces, że teraz można sobie kupić 4 x więcej akcji PGE za średnią krajową niż w 2010:)

    2
  8. fast_market

    Pimco (dla zainteresowanych):

    Research Affiliates has updated its return forecasts for 2020 across asset classes, which inform asset allocation positioning for the All Asset strategies.

    Within global equities, Research Affiliates continues to view emerging markets (EM) as the most attractive, while EAFE (Europe, Australasia, and Far East) equities look fairly valued and the U.S. market appears overvalued.

    Looking at global bonds, Research Affiliates continues to favor local EM exposure for return potential and long-maturity U.S. government bonds as defensive counterweights.

    Within real return assets, TIPS (Treasury Inflation-Protected Securities), commodities, and REITs (real estate investment trusts) each offer limited real return potential but may provide portfolio diversification benefits.

    Research Affiliates views liquid alternative strategies as helpful in seeking absolute return potential with limited correlation to stock and bond betas.

    1

Dodaj komentarz