Pandemii raczej z tego nie będzie

Do wielkiej pandemii potrzebna jest wielka wojna (generalnie sekwencja jest zwykle taka: zmiana klimatu->nieurodzaj->głód->migracje->wojny->zaraza). Zaraza wybuchła w obozie greckim w 10 roku Wojny Trojańskiej (XII wiek p.n.e), plaga ateńska wybuchła w trakcie Wojny Peloponeskiej (V wiek p.n.e), dżuma Justyniana być może miała związek z jego wojnami z Ostrogotami w Italii, z Persami w Azji i Wandalami w Afryce (VI wiek) a Czarna Śmierć pojawiła się w XIV wiecznej Europie wraz z mongolską inwazją. Również ostatnia znacząca pandemia czyli grypa hiszpanka, która pomiędzy styczniem 1918 a grudniem 1920 zabiła – jak się szacuje 3-5 proc. ówczesnej ludności świata – miała oczywisty związek z I Wojną Światową. Ciekawie o tym pisze Wikipedia:

„This increased severity has been attributed to the circumstances of the First World War. In civilian life, natural selection favors a mild strain. Those who get very ill stay home, and those mildly ill continue with their lives, preferentially spreading the mild strain. In the trenches, natural selection was reversed. Soldiers with a mild strain stayed where they were, while the severely ill were sent on crowded trains to crowded field hospitals, spreading the deadlier virus. The second wave began, and the flu quickly spread around the world again. Consequently, during modern pandemics, health officials pay attention when the virus reaches places with social upheaval (looking for deadlier strains of the virus).”

Oczywiście nie mamy z czymś takim do czynienia obecnie, więc obecna epidemia powinna zostać niebawem zahamowana (lub sama wygaśnie wiosną), tak jak to było w przypadku spokrewnionego wirusa SARS z lat 2002-2003 (czyli super-dołka cen akcji Hang Seng skończył spadki w 2 miesiące po tym jak na jego terenie pojawił się pierwszy nosiciel; co ciekawe tak jak w przypadku obecnej epidemia SARS też przyspieszyła w związku z handlem rybami: „the first super-spreader, Zhou Zuofen, a fish seller, checked in to the Sun Yat-Sen Memorial Hospital in Guangshou on January 31”):

Nie jestem epidemiologiem, więc się nie będę dalej wymądrzał. Sprawdziłem tylko z ciekawości. jak się zachowywała średnia przemysłowa Dow Jonesa podczas trwania epidemii hiszpańskiej grypy (styczeń 1918-grudzień 1920):

Powered by macrobond.com

Jak widać efekt netto na ceny akcji był zerowy z Dow Jonesem rosnącym przed pierwsze 23 miesiące pandemii, a następnie w ciągu ostatnich jej 13 miesięcy oddającym całość wzrostów. To raczej mało empatyczna reakcja na wydarzenie, które zabiło od 50 do 100 milionów ludzi na świecie.

Oczywiście nie ma sensu porównywanie obecnej sytuacji do ówczesnej, ale generalnie skłaniam się do myśli, że całe zamieszanie stworzy dobrą okazję do kupna akcji, chociaż na krótką metę można chyba poczekać na otwarcie chińskich rynków akcji po noworocznej przerwie, które powinno przynieść test grudniowego dołka.

Powered by macrobond.com

Podsumowanie: w warunkach generalnego pokoju na świecie szanse na rozwój groźnej pandemii wydają się być niezbyt duże.

Komentarze

  1. Guy Fawkes

    @WB

    Też myślę, że nie będzie pandemii, to jeszcze nie hiszpanka. Za niski szczebel drabiny eskalacyjnej i nie ten czas.

    Co do związku migracji z epidemią, to tak może być w Hiszpanii i Francji, w końcu trzeba będzie jakoś oderwać Katalonię i Oksytanię.

    Jednak postęp technologii i niezdatność zniewieściałych[sic!] mężczyzn do wojny może rodzić pokusę ominięcia historycznych etapów od zmian klimatu do zarazy.

    //Bakterie dżumy są zaliczane do „klasycznego” arsenału broni biologicznej. Ich znaczenie wynika z rzadkiego występowania dżumy w krajach rozwiniętych, dość dużej śmiertelności i powszechnej wrażliwości populacji. Pierwszym znanym przypadkiem ich wykorzystania jest oblężenie krymskiego portu Kaffa (obecnie Teodozja) przez Tatarów w 1346 r. Oblegający przy pomocy katapult wrzucali za mury miasta zwłoki zmarłych na tę chorobę (uciekinierzy z tego miasta roznieśli epidemię na całą Europę).//

    Mam wrażenie, że to nie jest pierwszy ”znany” przypadek, tylko pierwszy udokumentowany przypadek.

    No ale w epoce nano dronów już nie trzeba na wrogi obszar katapultować zwłok.
    Odzież ochronna jest podobna:))
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a4/Medico_peste.jpg

    1
  2. swb1

    Ze dwa tygodnie temu przypadkiem obejrzałem w jednej ze szmatławych, ogólnopolskich, polskojęzycznych telewizji cały blok reklamowy, pierwszy raz od ładnych paru lat. I cóż, GRYPA, GRYPA, reklamy specyfików rzekomo przeciwgrypowych, stron internetowych o grypie a od tonu głosu, jakim to wszystko jest serwowane włos się na grzbiecie jeży ze strachu. Biedni ludzie, którzy są poddawani takiej tresurze. Człowiek żyje własnym życiem i nie wie, ze tyle marketingowych „epidemii” jest na tym świecie.

    1. wider_swider

      Od razu na forum mniej tłoku. Natomiast Amerykanie mnie zawodzą. Ich zagranie popisowe to było -5% intra, a tam nadal spokój. Te spece co zaczęły zapowiadac spadki 15% temu mogą mieć ciężko wyjść z pozycji do wyborów.

  3. Luto

    Mam nadzieję że Kgh nie ożenią z węglem. Odnośnie USA to nie wiem czy jednak nie przyspiesza. Rzeźniczak w końcu na stooq pisał przy 3330 że to zapewne będzie nic nie znacząca korekta, więc grają odwrotnie 😉 całą hosse widział że będzie zaraz odwrót a teraz zmiana zdania 😉

    3

Dodaj komentarz