Niemieccy naziści, chińscy komuniści, polski kontrwywiad, Inno-Gene i twoje DNA

Akcje spółki Inno-Gene zauważyłem w tym miejscu 10 marca ub. r, gdy kosztowały 2,30 zł. 5 maja, czyli niecałe 2 miesiące później zapomniałem o nich, gdy podrożały prawie 7-krotnie do 15,85 zł. I to był wielki błąd, bo jakkolwiek kurs akcji tej spółki kolebał się w miejscu przez następne 4 miesiące, to potem w ciągu miesiąca wystrzelił w górę 9-krotnie. No cóż.

Powered by macrobond.com

Te akcje zaczęły potem znowu tanieć i zerkałem na nie jednym okiem czekając, aż będą znowu w okolicach 10 zł. Prawie im się to udało, ale po 15 stycznia ich notowania na New Connect zostały zawieszone.

Uzasadnienie decyzji o zawieszeniu notowań brzmiało dosyć zwyczajowo i dopiero kilka dni temu pojawiło się bardziej intrygujące wyjaśnienie. Proponuję przeczytać tekst „Polskie geny trafią do chińskiego laboratorium? To budzi ogromne obawy„, bo jest on niezwykle ciekawy.

Amatorzy antropologii genetycznej tacy jak ja, czekali na wyniki projektu „Genomiczna Mapa Polski II” od lat, licząc na to, że dostarczy dużej ilości ciekawych danych na temat genomów Polaków. Najwyraźniej trzeba będzie poczekać dłużej.

Ktoś zapyta o to, czym jest antropologia genetyczna. W skrócie to to samo, co robili naukowcy prawie 100 lat temu mierząc różne parametry ludzkich czaszek i porównując je z parametrami czaszek wykopywanych przez archeologów w celu ustalenia „who is who” generalnie i skąd się wziął. Szczególnie lubowali się w tym Niemcy, którzy próbowali tą metodą odnaleźć swych „Aryjskich” przodków.

Tyle, że tym razem metoda – sekwencjonowanie ludzkiego DNA – jest znacznie doskonalsza. Po jej opanowaniu mniej więcej 20 lat temu naukowcy od razu rzucili się do m.in. porównywania linii męskich (dziedziczonych po ojcu wraz z chromosomem Y, którego nie mają kobiety) Europejczyków i Hindusów by ostatecznie namierzyć ludzi, którzy w przeszłości zanieśli do obu tych rejonów świata języki indoeuropejskie i dosyć szybko im się to udało. Jedyna haplogrupa („gałąź” drzewa tworzonego przez męskie chromosomy Y, którego korzeniem jest afrykański Adam sprzed ponad 100 tysięcy lat):

…, która została znaleziona zarówno w Europie jak i w Indiach została nazwana R1a (celowo tak, bo po angielsku można to przeczytać jako „Arya”). Okazało się, że jest ona charakterystyczna nie tylko dla hinduskich brahminów (najwyższej kasty w hinduskim społeczeństwie), ale również dla Bałto-Słowian. W Polsce ponad połowa mężczyzn należy do tej haplogrupy (ja nie, ja jestem I1-Z63).

Tak wygląda przyjaźń rozdzielonych w dawnych czasach ziomów.

Niemcy do tej pory nie mogą dojść do siebie po tym odkryciu, bo w gruzach legła cała ich narodowa mitologia. Swój „aryjski” status ratują jedynie NRD-owcy, czyli zgermanizowani Słowianie Zachodni.

Podobnie Arabowie próbują ustalić haplogrupę Mahometa, by móc oddawać należny szacunek Sajjidom, Mongołowie szukają linii męskiej Czyngis Chana, a Żydzi tropią potomków Aarona (brata Mojżesza) i potomków Lewiego.

Ale dlaczego – jak wynika z tekstu, do którego się odwołałem powyżej – polski kontrwywiad najwyraźniej przyblokował pomysł wysłania tysięcy genomów Polaków do Chin? Zaskakująca odpowiedź być może znajduje się w poniższym cytacie:

„Ostrzeżenia dotyczyły podejrzeń o wykorzystywanie w ten sposób gromadzonych genetycznych big dat w hojnie finansowanych przez chińską armię programach badań nad biologią mózgu, edycją genów oraz tworzeniem sztucznych genomów, które mogłyby mieć zastosowanie w broni biologicznej w przyszłości.”

Badania genomiczne mogą mieć – i zwykle mają – bardzo chwalebne zastosowania – np. tworzenie celowanych w określone grupy rasowe leków. Ale można też sobie wyobrazić złowieszcze projekty. Jeszcze pewnie nie teraz, ale za kilkadziesiąt lat naukowcy z pewnością opanują technologię opracowywania wirusów atakujących tylko określone grupy rasowe (już w przypadku SARS-CoV-2 pojawiły się spekulacje na temat jego sztucznej genezy). Broń to nie idealna, bo na przykład my nie moglibyśmy jej zastosować wobec Białorusinów (bo genetycznie Mazowszanie są bardziej do nich podobni niż do powiedzmy Małopolan), czy Ukraińców (bo Małopolanie są bardziej do nich genetycznie podobni niż do Mazowszan), ale potencjalnie bardzo użyteczna, gdyby ktoś chciał kiedyś w przyszłości toczyć wojnę z przeciwnikiem całkowicie odmiennym rasowo.

Jej dodatkową zaletą byłoby to, że wszystkiego można by się wypierać zwalając winę na kaprys natury. Coś jak w przypadku losu Kliwii Czarnej:

„Jakkolwiek z tym było, do bezpośredniego starcia w ogóle nie doszło. Niemal równocześnie Taraktyda i Cetlandia wkroczyły w epokę biotechniki. Nie można się dowiedzieć, która strona zastosowała jako pierwsza tak zwaną broń koncepcyjną. Trzeba sobie uzmysłowić, że walczący przez oceaniczny przestwór byli Encjanami, a zapłodnienie ma u nich postać zapylenia. Ktoś wprowadził do akcji „patofery” — patogenne fertylizatory. Bodajże jednak uczynili to Kliwianie. Luzania miała przez kilka lat ciężkie problemy z przyrostem naturalnym: rodziła się moc dzieci z wrodzonymi potworniactwami. Otóż oni nawet i wtedy nie przyznali się do tego, że ta endemia nowotworowych porodów może mieć jakiś związek z Kliwią, a tym bardziej do tego, że odpowiedzieli na ów potajemny atak ludobójczym kontratakiem.    Biblioteka MSZ nie posiada w ogóle, nie wiem czemu działu militariów i na pracę doktora generała Briimmla, poświęconą transkontynentalnej wojnie biologicznej na Encji, natknąłem się zupełnie przypadkowo. Briimmel (ale może i Brummli, nie pomnę już) przypuszcza, że wojna od początku była genowa; on sam jest zdaje się specjalistą w dziedzinie tych broni. Doktor generał (dziś nie można zostać sztabistą bez paru doktoratów) domniemywa, że Kliwia zaczęła pierwsza rozsiewać nad Luzanią patogeny, czy też patofery, hodowane w biomilitarnych kompleksach, ale jedynie część tak poczynanych dzieci była niezdolna do życia. Pod względem militarnym, wyjaśnia sucho i rzeczowo doktor generał, niszczenie żywej siły nieprzyjaciela na drodze biologicznej, zdalnym zapłodnieniem, stanowi bardzo trudne zadanie. Oczywiście biologia naturalnego rozrodu Encjan znacznie je ułatwiła, lecz sęk w tym, że plemnik nazbyt różny od normalnego ulega odrzuceniu przez jajeczko, a plemnik nie dość patogenny powoduje przyjście na świat dzieci, które można leczyć. Zaprojektowanie (bo to są prace projektowe i muszą: się nimi zajmować specjalne biura, pełne odpowiednich, i to; znakomitych naukowców) plemnika zarazem akceptowanego przez ustrój samicy i zgubnego w embrionalnym rozwoju to rzecz największej wiedzy i produkcyjnej sprawności. Krótko mówiąc Luzanie zrobili doskonale to, co Kliwianie wszczęli kiepsko, ponieważ pierwsi byli bardziej zaawansowani w dziedzinie biotechniki, a właściwie militarnej technobiotyki, Nie działali pochopnie, nie stosowali półśrodków, lecz uderzyli w Kliwian „nieczystą bronią fertylizacyjną” tak masowo, cała ludność Cetlandii wyginęła w ciągu jednego pokolenia: płody pozabijały wszystkie zdolne do rozrodu Kliwianki.

… czy historii z filmu „Ludzkie dzieci„:

Podsumowanie: nie dla Chińczyka DNA Polaków

Komentarze

  1. macarek

    Pierwsza wersja wirusa uderzyła mocno w kraje za Renem. Od jesieni mamy coraz bardziej wschodnie wersje. Pewnie głównym celem są Indie a my dostaliśmy rykoszetem.
    Ostatnio zastanawiałem się nad podobieństwem między bitwami pod Mylae i Midway w zakresie roztrzygających skutków obu dla tych konfliktów. Ale jest tam coś jeszcze co daje nadzieje dla Zachodu – inwencja i elastyczność dowodzenia na niższych szczebalch dowodzenia w przeciwieństwie do sztywnego trzymania się rozkazów u Azjatów.

    5
  2. sumadartson

    Polski kontrwywiad stanął na wysokości obowiązku. Ujawnienie faktu że ponad 10% Polaków pochodzi w prostej linii od Czyngis hana wpłynęlo by negatywnie na nasze stosunki z usiakami.
    Sądzę że Lord Guy Fawkes z nieskażonym genomem celtyckim znajdzie rozwiązanie zagadki.

    5
    1. Guy Fawkes

      Ha ha!

      Nie wiedziałem, że kambion Bill jest takim przygłupem.
      Parę sytuacji na tym filmie to pokazuje.

      No i nie wiedziałem, że jest koleżką piekłoszczyka Epsteina.

      To rzuca nowe światło na zarazę tranzycyjną. Kambion Epstein został aresztowany w lipcu 2019.
      https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/amerykanski-miliarder-jeffrey-epstein-zostal-aresztowany/p0qn0yh

      Ale nie zdążył opowiedzieć ciekawych historii o Billu, bo już w sierpniu 2019 odszedł do Molocha. No i nic już nie mogło zatrzymać zarazy tranzycyjnej.

      Czarodziej Trump jest jak PIS – pies, który szczeka, ale nie gryzie. Już nawet nie szczeka.:))

      1
  3. duch_natury

    Warto uwagi w ostatnim tygodniu:
    – zamknięcie luki (Naidka) z lutego 2020 na VIX
    – zmniejszający się cały czas wolumen w US w fali od marca 2020r.
    – Tesla buduje ładną strukturę korekcyjną (po 5 falowym spadku w lutym od marca struktura korekcyjna ABC jesteśmy w fali C)
    – CAC40 na drodze i ścieżce do strefy oporowej 6300-6400
    – DAX na drodze i ścieżce do strefy oporowej ok. 15600
    – NSQ100 na drodze i ścieżce do nowego ATH i uderzenia od dołu w przebitą w lutym linię trendu wzrostowego obecnie ok 14100
    – ermanometria 27.04 (+- 3 sesje) wskaźnikiem oczekiwanych szczytów

    PS. Clint Eastwood pije zieloną herbatkę i pomalutku czyści strzelby 😉

    7
    1. duch_natury

      „Kolejna prognoza negująca koniec hossy w 2021!!!
      https://www.parkiet.com/Parkiet-PLUS/304109979-W-poszukiwaniu-szczytu-cyklu-Kitchina-na-GPW.html
      Mam wrażenie, że autor nie jest świadomy ile trwa modelowy cykl Kitchina (40 miesięcy czyli ok 3 lata 4 mies.)
      Jeśli odłoży się od 01.2018r. te odległości to praktycznie nie ma żadnych opóźnień. Cykle występowały z dokładnością 1-2 mies.
      Czasami Kitchin lubi robić podwójny szczyt (lub dołek w zależności czego szukamy) gdzie jeden jest przyspieszony a drugi opóźniony względem miejsca wynikającego z Kitchina.

      1
      1. Smerf-Ciamajda

        Co powiedział wczoraj Harry Dent:
        https://www.youtube.com/watch?v=BYblZ0hjTsM

        Moim skromnym zdaniem, jeśli przekroczą ta linie oporu na DJIA, to tylko z rozpędu, bądź dla zmyłki, a potem wiadomy kierunek, to już niekoniecznie jest kwestia tygodni, może raczej dni:
        https://www.youtube.com/watch?v=le0fTpVBu44

        Ja patrze od roku na gospodarkę tylko fundamentalnie, i myślę ze cofnęliśmy się o co najmniej dekadę do tylu. Za każdym razem gdy rozmawiam z kontrahentami z Niemiec, słyszę ze jest tam fundamentalnie bardzo zle (gospodarka sterowana centralnie przez subwencje), a w przemyśle będzie wkrótce armageddon, gdyby nie subwencje to przemysł niemiecki by się załamał już w zeszłe lato, a jest to tak czy owak nieuchronne. Pytanie retoryczne, czy rynek akcji ma to już w cenie? 🙂

        1. duch_natury

          Zauważ co mówi analityk pod drugim linkiem (końcówka). Zachowanie DJ Transport wskazuje, że to jeszcze nie czas na bear market.
          Też tak uważam, że zaliczymy w maju krótką i szybką korektę 8-12% ale nie rozpocznie ona regularnej bessy raczej ruchy konsolidacyjne lekko spadkowe przez kolejny rok. Prawdziwą bessę przyszykują nam dopiero w następnym cyklu Kitchina czyli od 2024r.
          Ale… mogę się mylić więc jak najbardziej będę pilnował strony S od końca kwietnia chociażby licząc na ten krótkoterminowy spadek.

  4. Neptun

    @WB Ciekawy wpis, genetyka to nasza przyszłość, czy nas zniszczy jak miała to zrobić bomba atomowa nie wiadomo 😉 Z opanowaniem świata było wiele teorii najpierw żydzi mieli opanować świat potem muzułmanie a teraz chińczycy, co z tego wyjdzie zobaczymy.

    1
    1. mwfri

      No chyba że rynek w końcu się zorientuje, że z tego całego helicopter money wcale wielkiej inflacji nie będzie (obecnie nieco podwyższona ze względu na fazę cyklu), wtedy rentowności w dół, złoto w górę, a bitcoin do piachu.

      2
      1. Smerf-Ciamajda

        Ciekawe z ta inflacja, w TV, na ulicy i w radio, nawet moje teściowa od kwartału mówi „inflacja bydzie”.
        To chyba oczywista oczywistość, a mnie to wcale na inflacje nie wygląda długofalowo…

        Jak kurze się utnie łeb siekiera (na rosół), to cala reszta kury jeszcze lata na własnych nogach takimi chaotycznymi kolkami kilkanaście sekund.
        Leb chyba jest już ucięty, ale o tym zadecydują zarządzający Black_R*ck, kiedy i ina jakie poziomy, zbyt wiele maja w akcjach.

        2
      1. resss

        akurat rozchodzi sie o zupelnie banalne kwestie. Ukraina miala sie po mińskich spotkaniach ukladac z wolodia. niestety pech chcial ze Ukraina powiedziała niet, nie bedzie referendum w Doniecku, bedzie nato na ukrainie

        Oczywiście kanclerz, micron wraz wolodia ze zloscia tupneli nozka, nie tak mialo byc. mieli niemcy calym tym majdanem zarządzać aby jankesi mogli sie zajac swoimi sprawami palacej potrzeby tj blm lgbt etc

        ruscy poki co pokazowo ściągają zlom z calego kraju pod ukrainska granice sz strach sie bac. wiadomo jednak ze ruskich bac się trzeba gdy siedza cicho i tego o czym nie mowia.

        waza sie losy ukrainy, nie od razu ale raczej w kolejnych x latach.
        my mozemy spokojnie spać bo wkrótce nad nami będzie czuwał min obronu różański wraz z dzielnym pacjentem

        ps. wyjątkowo pisze bo po zaglądaniu tu w komentarze gardze sobą ze względu na poziom wypowiedzi jaki tu sie odstawia

        1
  5. konsultant122

    Lyxor ogłosił, że likwiduje ETF odwzorowujący zachowanie indeksu WIG20 z powodu małego zainteresowania inwestorów. 28.kwietnia będzie ostatnim dniem notownia ETFW20L . 6.maja inwestorzy któzy nie zlikwidują pozycji 28.kwietnia-zostaną rozliczeni wg wartości ETFu na dzień 5.maja.
    Szkoda. Bananowy rynek, nawet ETFy nie wytrzymują.

    4

Dodaj komentarz