Co dalej z WIG-BANKI?

Chciałbym poinformować, że rozpocząłem współpracę z Domem Maklerskim Banku BPS, w ramach której i na blogu i na stronie domu maklerskiego będą ukazywać się moje komentarze (takie jak poniższy). Nad tym tekstem powinien być widoczny baner DM BPS. Zachęcam do „klikania” w niego, zapoznania się z ofertą domu maklerskiego i – jeśli wyda się Państwu atrakcyjna – akceptowania jej. Być może pozwoli to na przedłużenie funkcjonowania mojego bloga (proszę pamiętać o kodzie promocyjnym WB DMBPS ;)).

Materiał wykonany na zlecenie Domu Maklerskiego Banku BPS S.A.

Ubiegłoroczny krach na WIG-BANKI wywołany koronawirusowym kryzysem można porównać jedynie do podobnych ruchów po upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 oraz po bankructwie Rosji w sierpniu 1998.

Te 3 epizody można próbować zsynchronizować w apogeach pierwszych fal paniki (16 marca 2020, 24 października 2008 oraz 1 września 1998).

W takim ujęciu tematu – teraz mamy odpowiednik stycznia 2010 oraz listopada 1999 – najwyższa wspólna wartość osiągana przez ścieżki wokół sygnałów z 1998 i 2008 roku osiągana jest za ok. 3 miesiące, czyli we wrześniu, zaś najniższa wspólna wartość tych ścieżek ustanawiana jest za rok i 8 miesięcy, czyli w okolicach lutego 2023.

WIG-20 stracił wczoraj 0,35 proc. przed spadkiem zaliczając jednak swe nowe cykliczne maksimum. Podobne maksima ustanowiły również WIG, mWIG-40 oraz sWIG-80. Indeks ten nadal przebywa w okolicach górnego ograniczenia kanału rozpoczętego w marcu ub. r. średnioterminowego trendu wzrostowego. Standardowy MACD przebywając nad swoją rosnącą linią sygnału potwierdzał rozpoczęty pod koniec marca krótkoterminowy wzrost indeksu, ale pozostawał poniżej swoich ubiegłorocznych szczytów. Swe przynajmniej roczne maksima ustanowiły wśród indeksów sektorowych WIG-BANKI, WIG-CHEMIA i WIG-ENERG, wśród makroindeksów WIG.MS-BAS, WIG.MS-FIN i WIG.MS-PET, zaś wśród indeksów narodowych WIG-CEE, WIG-POLAND i WIG-UKRAIN.

Cena kontraktów na S&P 500 nadal przebywa w pobliżu swego historycznego szczytu z maja. Można spekulować, że ewentualny spadek wartości MACD dla tego instrumentu poniżej poziomów jego minimów z marca br. i września ub. r. mogłoby sygnalizować jakiś poważniejszy ruch cen akcji w dół, ale na razie oczywiście takiego sygnału nie ma. W Azji dziś rano przeważały spadki. Największy – -1,1 proc. – notował indonezyjski JCI. Najsilniej – 0,8 proc. – rósł malezyjski KLCI. Swe historyczne maksimum ustanowił australijski All Ordinaries.

Akcje spółki Capital Park (C/WK 0,94, kapitalizacja 943 mln zł) zostały w tym miejscu wspomniane 2 grudnia 2019 roku. Tego dnia kurs akcji spółki zamknął się na poziomie 6,46 zł. Wczoraj jedna akcja spółki kosztowała 8,70 zł, ale należy pamiętać, że po drodze spółka wypłaciła dywidendę w wysokości 2,10 zł. Zbliżanie się kursu akcji spółki do górnego ograniczenia kanału długoterminowego trendu wzrostowego czyni przesłanki stojące za zwróceniem uwagi na akcje tej spółki 18 miesięcy temu nieaktualnymi.

Z ciekawszych danych makroekonomicznych, które zostały opublikowane w kraju i na świecie od w ciągu minionych 24 godzin, można wspomnieć wstępny odczyt wysokości oficjalnych rezerw walutowych Chin w maju:

… wstępne wyniki handlu zagranicznego Chin w maju:

… rekordową dynamikę indeksu nowych zamówień w Niemczech w kwietniu:

… najwyższą od 5 lat wartość publikowanego przez YouGoV/Cebr wskaźnika zaufania konsumentów w Wielkiej Brytanii w kwietniu:

… wstępny odczyt rocznej dynamiki produkcji przemysłowej w Rosji w kwietniu:

… wartość rezerw walutowych Polski w maju:

… oraz wyniki handlu zagranicznego Brazylii w maju:

Wojciech Białek

Zastrzeżenie prawne

Opracowanie wyraża wiedzę oraz poglądy autorów według stanu na dzień jego sporządzenia. Autorzy nie uwzględniają w opracowaniu jakichkolwiek szczególnych zamierzeń inwestycyjnych, szczególnych celów inwestycyjnych, sytuacji finansowej ani szczególnych potrzeb czy żądań potencjalnych odbiorców. Opracowanie publikowane jest w celach wyłącznie informacyjnych lub marketingowych i nie powinno być interpretowane jako (1) osobista rekomendacja, (1) porada inwestycyjna, prawna, lub innego typu, ani jako (2) zachęta do działania, inwestowania czy pozbywania się inwestycji w szczególny sposób, bądź (4) ocena lub zapewnienie opłacalności inwestycji w instrumenty finansowe objęte opracowaniem.
W szczególności opracowanie nie stanowi „badania inwestycyjnego” lub „publikacji handlowej” w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy, bądź „rekomendacji” w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego I Rady (UE) NR 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylającego dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE.
Opracowanie zostało sporządzone z zachowaniem należytej staranności i rzetelności przy zachowaniu zasad metodologicznej poprawności na podstawie ogólnodostępnych informacji, w dniu publikacji opracowania, pozyskanych ze źródeł wiarygodnych dla Domu Maklerskiego Banku BPS S.A. Dom Maklerski Banku BPS S.A. nie gwarantuje ich kompletności, prawdziwości lub dokładności.
Dom Maklerski Banku BPS S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania ani za ewentualne szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyj-nych. Opracowanie nie powinno być interpretowane jako oświadczenie ani gwarancja (zarówno wyraźna, jak i implikowana) w zakresie generowania zysku z tytułu prezentowanej strategii inwestycyjnej.
Dom Maklerski Banku BPS S.A., jego akcjonariusze lub pracownicy mogą posiadać długie lub krótkie pozycje powstałe w wyniku transakcji zawartych na instrumentach z rynków OTC lub innych instrumentach finanso-wych wymienionych w opracowaniu. Organem sprawującym nadzór nad działalnością Domu Maklerskiego Banku BPS S.A. jest Komisja Nadzoru Finansowego z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Pięknej 20 .
Powielanie bądź publikowanie w jakiejkolwiek formie niniejszego opracowania, lub jego części, oraz wykorzystywanie materiału do własnych opracowań celem publikacji, bez pisemnej zgody Domu Maklerskiego Banku BPS S.A. jest zabronione. Niniejsze opracowanie stanowi publikację handlową i jest prawnie chronione zgodnie z Ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 2019 poz.1231).

Komentarze

  1. tmoore

    wydaje się na tyle ważne, że zamieszczę autor JB w S@F:
    Projekcja siły poprzez wartości i akcja dyscyplinująca

    https://strategyandfuture.org/projekcja-sily-poprzez-wartosci-i-akcja-dyscyplinujaca/

    Po niedawnych ruchach geostrategicznych kierownictwa państwa polskiego, w szczególności po ostatnich rozmowach w Turcji i w Chinach, warto powiedzieć kilka słów o projekcji siły poprzez wartości, aby przygotować się na nadchodzącą akcję dyscyplinującą.
    Henry Kissinger, bodajże w „Dyplomacji”, wyjaśnia na przykładzie Świętego Przymierza łaskawie nam panującego w Europie po kongresie wiedeńskim 1815 roku, że ustalony system międzynarodowy potrzebuje spoiwa, które będzie przybliżało strony do siebie i będzie tym samym mechanizmem mitygującym wobec mniejszych podmiotów wyłamujących się z ustalonej równowagi albo wręcz – jak w XIX wieku – eliminującym zachowania wykraczające poza dozwolony kanon.

    Oczywiście to była tylko przykrywka, żeby ustabilizować równowagę pomiędzy mocarstwami europejskimi. Chodziło o to, by tłumić nagłe zmiany, rewolucje czy zjawiska niespodziewanie naruszające równowagę ustaloną w ekskluzywnym gronie wielkich mocarstw kongresu wiedeńskiego.

    Sama równowaga pomiędzy mocarstwami utrzymywała się wskutek strukturalnego układu sił niezależnego od dominującej narracji. Mocarstwa dbały, by pozostał on niezachwiany jako fundament pokoju. Właśnie złamanie tej równowagi przez zjednoczenie Niemiec pogrzebało ostatecznie ład wiedeński i doprowadziło do wojen światowych.

    Stany Zjednoczone jako hegemon ładu konstruktywistycznego po upadku Związku Sowieckiego również realizowały politykę promocji swoich interesów, nader często stosując przy tym hasła liberalnej demokracji, praw człowieka, wolnego rynku czy wolności przepływów strategicznych i odwoływały się do kanonu, który znamy dzisiaj pod pojęciem „wartości demokratycznych”. W ten sposób USA stabilizowały skutecznie i z gracją swoją strefę wpływów i tworzyły narzędzie do realizacji swoich interesów. Tam, gdzie górą były twarde interesy geostrategiczne USA, narracji demokratycznej nie forsowano. Arabia Saudyjska, Iran, Egipt, Pakistan czy Chiny sprzed 50, a potem sprzed 20 lat (gdy były potrzebne do balansowania Związku Sowieckiego, a potem do łatwego bogacenia się USA) były i są dobitnymi przykładami takiego postępowania Waszyngtonu.

    Interesy geostrategiczne USA zawsze górują nad narracją systemową Amerykanów, gdyż bez uwzględnienia tychże interesów Amerykanie nie byliby globalnym hegemonem i nie mogliby w następstwie hegemonii promować wartości demokratycznych ze względu na brak projekcji siły. Innymi słowy najpierw było koło, a potem rower. Bez koła nie ma roweru.

    Wobec słabszych graczy w systemie międzynarodowym Amerykanie nadzwyczaj często używają argumentacji z katalogu wartości demokratycznych, stabilizując ich zachowania i umacniając swoje wpływy – tak by sprawy toczyły się zgodnie z ich, to jest Amerykanów, wolą.

    Nie są jednak w stanie (i nigdy nie byli) tego robić wszędzie i wobec wszystkich. Na przykład w obliczu konfrontacji z Chinami i wobec potrzeby poszukiwania sympatii sojuszników Amerykanie nie mogą swobodnie krytykować z klucza wartości demokratycznych państw najistotniejszych dla USA w rywalizacji z Państwem Środka, o których trudno mówić, by były kwitnącymi demokracjami. Chodzi o Wietnam, Indonezję, Filipiny, Tajlandię, Arabię Saudyjską, Tajwan, Koreę Południową czy nawet Japonię (wystarczy prześledzić wyniki i przebieg wszystkich wyborów oraz zachowania społeczne w Japonii po II wojnie światowej, aby ocenić, czy jest to demokracja liberalna, taka z jaką mielibyśmy do czynienia w Europie lub w USA), które są dostatecznie czytelnymi przykładami.
    W czasie II wojny światowej ani Waszyngtonowi, ani Londynowi nie przeszkadzało, że Stalin jest morderczym despotą, a Sowiety są państwem totalitarnym i zaprzeczeniem wartości demokratycznych. Niemal to samo można powiedzieć o dyktatorach w Ameryce Łacińskiej, którzy obsługiwali interesy USA i otrzymywali dzięki temu poparcie Waszyngtonu.
    Władze państwa polskiego bardzo rozczarowały się obecną postawą USA wobec Rosji: w czasie negocjacji New START, w obliczu przemocowych działań rosyjskich wobec Ukrainy oraz w sprawie Nord Stream 2. Rozczarowanie to było przyczyną nowego otwarcia w stronę naszego sojusznika w NATO, jakim jest Turcja.
    Można powiedzieć, że Turcja realizuje własną wersję naszej przedwojennej polityki prometejskiej, rozbijając perymetr rosyjskiego imperium i rugując (również przy użyciu siły wojskowej) rosyjskie wpływy z Afryki, Lewantu i Kaukazu. Ale z drugiej strony jest krytykowana przez niektórych na Zachodzie za to, że podąża bardziej autonomiczną drogą. Czyni tak, ponieważ – jak tłumaczą nam w S&F tureccy eksperci, z którymi rozmawiamy (można obejrzeć na YT!) – Turcja już nie wierzy w przetrwanie dotychczasowej hegemonii USA i uważa, że rozpoczął się okres nowego równoważenia, poszukiwania nowego equilibrium, co zwiastuje geopolityczne turbulencje i ryzyko konfliktów. Turcy po prostu wiedzą, że tylko oni sami mogą zadbać o swoje interesy.

    Na linii Ankara – Waszyngton pojawiają się napięcia, bo niezależna postawa Turcji oraz brak dawnej sprawczości Amerykanów powodują spadek wpływów USA w tym kraju i w całym regionie. Słabnięcie USA rzuca się w oczy. To zjawisko jest na rękę Rosji. Jednocześnie wcześniej wspomniana „prometejska” polityka turecka osłabia Rosję. Widać, że w geopolityce nic nie jest czarno-białe. Wraz ze zmianą korelacji sił w coraz szybciej funkcjonującym zglobalizowanym świecie sprawy stają się coraz bardzo złożone, relatywne i dynamicznie zmienne. To jest esencja postawy tureckiej w obecnych epickich czasach.
    Dodatkowo Polska wykonała gest w stronę wrogiego USA Pekinu; szef polskiego MSZ spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem i złożył kilka nic nie kosztujących deklaracji.
    W 2018 roku pisałem w swojej książce „Rzeczpospolita między lądem a morzem”, że Polska jest „niczym moneta obracana w dłoni na różne strony i w różnych perspektywach, mieniąc się różnymi odcieniami w zależności od kąta patrzenia: od strony Atlantyku, od Pacyfiku; od zachodniej Europy i Niemiec, od Rosji; od Bałtyku, Morza Czarnego, Konstantynopola i od Wielkiego Bliskiego Wschodu. To nader wymagające położenie stanowi prymarną cechę geopolityczną całego pomostu bałtycko-czarnomorskiego, powodując przemożny nacisk zewnętrznych sił na Rzeczpospolitą. Świat znalazł się w okresie gwałtownych zmian wywołanych rosnącą rywalizacją Stanów Zjednoczonych i Chin, z Rosją w tle – która ukształtuje XXI wiek. Choć po 1989 roku wydawało się nam, że Warszawa leży całkiem blisko Atlantyku, to okazało się, że jednak geograficznie znajduje się w połowie drogi między Waszyngtonem a Pekinem. Tradycyjnie blisko położone pozostają niezmiennie Niemcy, Rosja i Turcja oraz państwa Europy Środkowej i Wschodniej, tworząc otoczenie państwa polskiego. To może oznaczać, niezależnie od naszej woli, że zawirowania zmieniającego się ładu nas dotkną. Choć – w zależności również od naszych decyzji – mogą dotknąć nas w różnym stopniu”.

    Jest właśnie tak, jak wówczas napisałem. Historia dzieje się na naszych oczach. Obserwujemy pierwsze własne, jeszcze nieśmiałe próby balansowania i poszerzania wąskiego pola manewru. Należy się spodziewać akcji dyscyplinującej.
    Najłatwiej będzie jej dokonać poprzez odwołanie się do wartości demokratycznych. Najłatwiej, ponieważ my, Polacy, jesteśmy zakompleksieni na tym punkcie. Czujemy się częścią Zachodu i „przedmurzem” cywilizacji broniącym jej od „Wschodu”, więc tym bardziej chcemy się pokazać jako sprawni wykonawcy „wspólnej” misji cywilizacyjnej. W istocie zachowujemy się jak grzeczni uczniowie, którzy chcą dobrze wypaść w oczach tych, którzy mają domniemany status arbitra naszego zachowania. Problem polega na tym, że chyba nikt na Zachodzie nie uważa nas za jakieś „przedmurze”, a wielu nie uważa nas nawet za część Zachodu. Poza tym zawsze chodzi o układ sił i balansowanie, a nie jakieś misje cywilizacyjne, więc nasz trud jest zbędny. Niemniej jednak łatwo rozgrywać wobec nas takie emocje, stabilizując tym samym sytuację na peryferiach nad Wisłą, by nie zakłócały (te peryferie) równoważania w wykonaniu wielkich tego świata.
    Jednocześnie nasz ruch wobec Turcji ma potencjał uruchomić w nieodległej przyszłości nasze własne nowe rachuby wojskowe. To nie jest korzystne dla statusu Stanów Zjednoczonych i amerykańskich wpływów w Polsce, jeśli chodzi o politykę zbrojeniową i zakup uzbrojenia. Tym samym o kontrolę naszego zachowania w kontekście polityki bezpieczeństwa. Radziłbym naszym decydentom i wojskowym, aby jak najszybciej przeczytali wszystkie umowy z USA na zakupione i otrzymane systemy uzbrojenia i upewnili się, co jest tam nam dozwolone, a co zakazane i co jest małym drukiem, czego może nie zauważyliśmy. Teraz, gdy nadejdzie sprawdzian bojowy albo moment podjęcia własnej sygnalizacji strategicznej w nowej grze o equilibrium, może się to okazać ważne.

    Sprowadzić się to może do pytania, kto trzyma klucze do magazynu z uzbrojeniem, kto kontroluje przepływy logistyki uzbrojenia i wyposażenia oraz jak się sprawy mają z legendarnymi kodami. Innymi słowy – kto decyduje o użyciu uzbrojenia, za które zapłacił polski podatnik, a politycy obiecywali, że będzie na wyposażeniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej i będzie służyć naszym interesom.

    Nieco złośliwie dodam, że radziłbym też przejrzeć umowy na systemy, które są zamówione, a będą dopiero sprowadzone. Może się okazać, że warto renegocjować pewne sprawy już teraz.

    Samodzielność decyzyjna i kontrola drabiny eskalacyjnej, których podstawą jest własna kontrola świadomości sytuacyjnej, to rdzeń interesu państwa.

    Najważniejsza będzie teraz w tym wszystkim szczelność i solidarność ścisłego kierownictwa państwa polskiego. Żeby nie było podatne na argumenty, które mają nas pozbawić własnej sprawczości, oraz żeby nie było rozgrywane wedle indywidualnych kalkulacji poszczególnych osób, frakcji i koterii czy wedle utrwalonych interesów. W tej konkretnej sprawie wyraża się lojalność i wierność interesom Rzeczypospolitej.

    Amerykanie będą dużo mówić i pisać o wartościach demokratycznych i o powstającej „lidze demokracji” wobec rosnących w siłę Chin. Sami jednak będą musieli zabiegać o przychylność antyliberalnej Arabii Saudyjskiej, komunistycznego Wietnamu, niedemokratycznej Tajlandii i quasi-oligarchii na Filipinach. Gdyby mogli, nie pogardziliby także obróceniem przeciw Chinom Rosji – w każdym jej przejawie ustrojowym.
    Szczelność kierownictwa państwa, jego solidarność oraz świadomość własnej kultury strategicznej będą zbroją, którą Rzeczpospolita musi nałożyć.

    Jesteśmy Amerykanom potrzebni i to nie z powodu wartości demokratycznych, tylko z powodu naszego położenia na pomoście bałtycko czarnomorskim – kluczowego dla równowagi sił na kontynencie. Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom we wrześniu 1939 roku w obronie Polski nie z pobudek demokratycznych (bo z demokracją byliśmy wtedy mocno na bakier, w każdym razie pewno myśli się tak i myślało wówczas na Zachodzie), lecz z takiego oto powodu, że wyeliminowanie Polski lub jej podporządkowanie Niemcom nadmiernie zmieniłoby układ sił na kontynencie.

    I tylko to ma znaczenie, reszta jest kwestią naszej odporności.
    Pamiętajmy, że kultura strategiczna Rzeczypospolitej rodzi się także w działaniu.

    41
    1. toya

      Ważne czy nieważne, ale po pierwsze okrada Pan swojego guru, wykonał pracę, oczekuje za nią wynagrodzenia, a Pan do rozdaje łamiąc przy tym regulamin usługi, na który sam Pan się zgodził i mówiąc wprost ma w nosie tzw. prawa autorskie.

      A po drugie i ważniejsze – może Pan ściągnąć kłopoty na ten blog.

      Jeśli koniecznie już chce być Pan paserem treści to niech Pan to robi pod swoim dachem w sieci.

      15
        1. toya

          Po co się wtrącasz między wódkę a zakąskę. Nie mówie do Ciebie. Mogę się nawet zgodzić z Datikiem, który Cie na swój sposób mocno komplementował mowiąc, że Twoje wynużenia są niegooglowalne.

          Natomiast to co robi tmoore to jest żenada. Dostęp do S&F z woli autora jest płatny. Tak czy nie? Regulamin korzystania z tej usługi też jest jasny. Tak czy nie? Czy Bartosiak tam prosi o drukowanie i kolportaż jego bibuły? Więc ogon pod siebie i cicho.

          Jak sobie tmoore chce szerzyć kaganek geopolitycznej oświaty to niech sam zacznie skrobać na ten temat.

          13
          1. Guy Fawkes

            Robisz bzdurny problem z rzeczy najmniej istotney, jak Max.

            Ludzie, gdzie wyście chodzili do szkół?:)))))

            Te treści są dostępne w necie, choć (jeszcze) nie w formie tego akurat artykułu.

            Treści te są jak najbardziej istotne i kluczowe dla inwestorów bananowych, a to jest w dodatku blog chronosferyczny.

            Jak się boisz, to zamknij oczy i wyłącz komputer, tylko się nie posikaj.

            27
            1. toya

              „Treści te są jak najbardziej istotne i kluczowe dla inwestorów bananowych, a to jest w dodatku blog chronosferyczny.”

              Gadacie o wielkich sprawach, a mentalnie jesteście „W Pustyni i w puszczy”, więc Kali pozwól, że zapytam Bartosiaka czy się z Tobą zgadza.

              10
            2. toya

              „Jak się boisz, to zamknij oczy i wyłącz komputer, tylko się nie posikaj.”

              Jak się nie potrafisz zachować to wypad z mojego stolika cinkciarzu.

              Poczucie misyjności, wyższa konieczność jako usprawiedliwienie zawieszenia prawa własności… gdzieś to już grali… za stepami.

              12
        1. toya

          Baju baju o tym jak powinno wyglądać kontraktowanie polskiego uzbrojenia, a regulaminu newslettera nie zrozumiał.

          Mozesz sobie poczytać u siebie. Zapisać u siebie na dysku. Nie możesz kolportować.

          Bez odbioru.

          „IX. USŁUGA DOSTĘPU A PRAWA WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ DO TREŚCI I ZASOBÓW

          W ramach świadczenia Usługi Treści i/lub Usług Dostępu, Usługodawca udziela Użytkownikowi Zarejestrowanemu nieograniczonej terytorialnie, nieodpłatnej, niewyłącznej licencji do korzystania z wybranych przez Usługodawcę treści dostępnych w ramach Zasobów (“Licencja Dostępu“) na następujących polach eksploatacji:
          – utrwalania techniką cyfrową w pamięci systemu, z którego korzysta Użytkownik;
          – trwałe lub czasowe wyświetlanie, przechowywanie lub odtwarzanie techniką cyfrową.
          Wszelkie sposoby korzystania z Zasobów poza wyżej wyraźnie wymienionymi są zastrzeżone przez Usługodawcę i niezgodne z Licencją Dostępu. Użytkownik w szczególności nie jest uprawniony do:
          (…)
          – rozpowszechniania Treści Licencjonowanych, w tym najmu ich lub kopii Treści Licencjonowanych;
          (…)”

          12
    2. Guy Fawkes

      Jacky Bartosiak wyraża się dyplomatycznie, i delikatnie, ale my się nie musimy przejmować konwenasami.

      Motywem przewodnim jest antypolska agresja amerykańska, w wersji light, a dwa czynniki, które sprawiają, że Polska jest bezbronna, to agenturalność lokalnej klasy polityczney i fikcyjność amerykańskiej broni, którą kupowaliśmy za ciężkie pieniądze, a którą to broń można wyłączyć w stosownym momencie psytrczkie elektryczkiem w Waszyngtonie.

      Nawet ”polskie” F 16 można wyłączyć. Ale oczywiście nie można wyłączyć tureckich F 16, bo to państwo nie opiera się na obcych agenturach i zainstalowało amerykańskich samolotach własne oprogramowanie.

      Kto wie, czy zbliżenie do Turcji nie ma na celu właśnie … m.in. przeprogramowania ”naszych” samolotów??:)))))))

      ……………………………………………………………………………………………

      Polityka wiszenia na amerykańskiej klamce zbankrutowała. Dotychczas obce agentury roztaczały w Polsce rozmaite złudzenia, które miały nas znieczulić na rzeczywistość.

      A w (geo)polityce nie liczą się złudzenia, hagady i bajeczki dla ubogich upośledzonych, tylko realia.

      Realia układają się w ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej.

      Plany wojskowe NATO i nasza wojskowa, pożal się Boże obecność pod Rygą gwarantują wejście do wojny w pierwszej kolejności i zniszczenie armii oraz kluczowych miejsc w Kraju.

      W pierszej kolejności i ostatniej. Bo ani Ameryka, ani Rzesza do wojny nie wejdzie.

      A co po zniszczeniu Polski?
      Niemieckie wolne miasta, dżast acete 447 sojuszników komorników, banderyzm pielęgnowany przez dekady pzez służby amerykańskie.

      Bądźmy szczerzy, przygotowywany jest kolejny, może już ostatni rozbiór Polski, bo nie istnieją byty bez potrzeby.

      ………………………………………………………………………………………..

      Zacząć powinniśmy od zagazowania całej klasy politycznej, w ten sposób pozbylibyśmy się kluczowej agentury. Może przy tym zginęłoby paru uczciwych ludzi, ale z pewnością byłyby to nieliczne wyjątki.

      …………………………………………………………………………………………..

      Turcja potrafiła od ćwierć wieku przygotowywać się na obecną sytuację, my jako państwo z dykty kontrolowane przez agentury, byliśmy obezwładnieni aż do dni ostatnich.

      Jeden Szeremietiew wyszarpał możliwość budowania w Polsce własnej armatohaubicy, to potem nie mógł wyjść z niezawisłych sądów przez lata.

      19
  2. fast_market

    Mam nadzieję, że to tylko taka luźna dywagacja, a nie ujawnienie jakiegoś planu działania:

    „Zdaniem szefa NBP gotówka pełni także ważną rolę w sytuacji,
    gdy prawidłowe funkcjonowanie infrastruktury bankowej i rozliczeniowej jest zagrożone,
    na przykład poprzez ataki hackerskie, klęski żywiołowe czy działania wojenne.”

  3. Guy Fawkes

    @Izba Lordów

    Nie wiem, jak to będzie z aktywami kryptokonnemi, możliwe, że to już nie jest bear trapa tylko bessa.

    Inwestując w zeszłym roku, pomimo sympatyzowania z czarodziejem Trumpem, graliśmy niejako przeciw niemu, czyli graliśmy na tranzycję hegemoniczną, upadek dolcze itd.

    Ale obecnie sytuacja się zmieniła, oddanie Europy środkowej Niemcom i Rosji świadczy o zwrocie i przyspieszeniu konfrontacji chińsko-amerykańskiey, o zbliżającej się rozgrywce na Pacyfiku – ersibatl. Doniesienia o chińskimwirusie już nie są cenzurowane przez Marka słupnika itd.

    W takiej sytuacji trend kryptokonny powinien się załamać. Shitcoin dolcze king, tak czy nie?

    …………………………………………………………………………………………….

    Wszystko się popsuło od tej pyskówki wysokich towarzyszy chińskich i amerykańskich w Anchorage na Alasce. Coś istotnego w procesie tranzycji nie pykło.

    Od tego miejsca na wykresie przeszliśmy już w zasadzie do dystrybucji.

    https://cdn.shoplo.com/9465/files/j-pilsudski-cyatat-patria.jpg?277

    Czyli logicznie rzecz biorąc, jeśli aktywa kryptokonne miałyby w przyszłości coś pokazać, to raczej technologiczne typu ethereum, bo one są obojętne politycznie.

    A z bitkoniem, któren ma zastąpić porządek Bretton Woods, może raczej nie być ciekawie.

    Ja zresztą w zasadzie nie inwestowałem w bitkonia, traktując go jako metronome wyznaczający takt muzyki, piękney muzyki.
    https://www.youtube.com/watch?v=YaGxhpD1NZ4

    Już pomijając politykę, wobec zaniku inflacji, cykle halvingowe i tak mogą zaniknąć.

    2
  4. Guy Fawkes

    @@

    Jeszcze jedna uwaga co do ersibatl jako etapu tranzycji hegemoniczney.

    Nie wiem, na ile ta pyskówka na Alasce była autentyczna.
    W moim przekonaniu obecne kartagińskie władze amerykańskie przeprowadzą ersibatl w taki sposób, aby z jedney strony rzeczywiście zablokować Chiny na oceanie światowem i skierować je na kolizyjny kurs z heartlandem, ale z drugiej strony, aby ponieść tak wielkie straty, które będą deklasujące dla pozycji hegemoniczney Ameryki.

    Myślę, że ersibatl to będzie pozorowana obrona amerykńskiej pozycji hegemoniczney, korekta w tranzycji.

    1. Guy Fawkes

      Z punktu widzenia łańcucha głównego Uroborosa, ersibatl to konieczna korekta w procesie tranzycji hegemoniczney, podczas którey to korekty, Ameryka utraci istotną część aktywów militarnych.

      Dużego imperium nie można tak po prostu anulować, trzeba go przeprowadzić przez proces stopniowego tracenia aktywów. To proces rozłożony na etapy, jak socyjalizm.:))

  5. Guy Fawkes

    @Ksiądz Sumadartson

    Może ja się jakoś nieskładnie wyrażam, ale mówię o czasie korekty ersibatalistyczney.

    Nie wiem, jak długiej, jeśli w ogóle. Najbliższe ćwiczenia RIMPAC są bodajże w lecie roku przyszłego.

    ……………………………………………………………………………………………….

    Nastąpiło jakieś wymuszone nowe podziałkowanie międzymafijne, wewnątrzsocyjalistyczne.

    Wielkie kopalnie bitkonne, które w Chinach wykorzystują nadmiar energii z elektrowni wodnych, jadna przez drugą składają samokrytyki klimatyczne i zgłaszają gorliwą chęć przeniesienia się do USA, gdzie zasilane energią z węgla osiągną klimatyczną neutralność.

    …………………………………………………………………………………………..

    Nie rozumiem tego Waszmościnego upodobania w nieboszczykach. Shitcoin dolar to trup i cały zbudowany na nim system dłużny.

    Jak już towarzysze amerykańscy osiągną odpowiedni parytet hashrate’owy w kopaniu bitkonia, to myślisz Waść, że po to, aby sprzedawać bitkonia poniżey kosztów ubogim???

    Ja myślę, że będzie odwrotnie i że chodzi o nowy podział wpływów w przyszłym Nowym Wspaniałym Świecie.

    Biykoń jest cały czas długoterminowo akumulowany.

  6. tmoore

    @@ all
    do artykułu na stronach S@F był odnośnik – „Udostępnij ten artykuł m innymi na facebook i twitter”. Dodatkowo można go było pobrać w formie pdf celem dalszego upowszechnienia. Mówię o tym konkretnym artykule. Dalej z opóźnieniem większa część debat jest udostępniana z opóźnieniem na yotube. Dodatkowo – było podkreślone czyj to jest dorobek intelektualny.
    A więc można a nawet należy upowszechniać. Ale ponieważ jak to na forum-są i świry i donosiciele było to moja ostatnie udostępnienie materiałów S@F na forum.

    18
      1. toya

        Cóż, ja zostałem wychowany tak, że nie reagując – dajesz przyzwolenie.

        No ale pamiętam, że ty uważasz nieewidiencjonowanie dochodów przez małe firmy w celu dostania wyższej zapomogi z PFRu za coś normalnego, więc trudno bym oczekiwał zrozumienia w tego typu kwestii.

        13
    1. toya

      tmoore i reszta gamoni, nie rżnijcie głupa.

      Udostępnij ten artykuł m innymi na facebook i twitter jest pod każdym artykułem. Każdym. I udostępniasz tylko zajawkę.

      Reszta – i to dotyczy również tego konkretnego artykułu – dostępna jest tylko dla subskrybentów.

      „Dodatkowo można go było pobrać w formie pdf ”

      To wynika z tego, ze masz wykupiony dostęp.

      „A więc można a nawet należy upowszechniać”

      Nie Tobie o tym decydować. S&F mówi, że nie można.

      Jak chcesz gadać o patriotyźmie i budowaniu RP to przestań jeździć na gapę na począek. Wiarygodność wygłaszanych poglądów wzrośnie natychmiast.

      18
      1. duch_natury

        @Toya rozumiem Twoje oburzenie, masz prawo się z takimi czy innymi praktykami nie zgadzać, można zwrócić uwagę, dyskutować. Ale donoszenie to już dla mnie etycznie słaba sprawa tak jak napisałem niezależnie od racji i istoty sprawy.

        5
        1. toya

          Ty nie rób ze mnie Pawlika Morozowa.

          Społeczeństwo postPRLowskie nie czuje różnicy między donosicielem, który ma za cel „udupienie” osoby na którą donosi, a zgłoszeniem – teraz modnie zasygnalizowaniem – by chronić jakieś dobro.

          Jak Ci ktoś podpierdzieli sprzęt nagłaśniający, a ja będę to widzieć też mam Ci nie „donieść”?
          Jak ktoś Ci porysuje furę pod marketem, a będę to widzieć też mam Ci nie „donieść”?
          Jak się sąsiad taksówkarz ładuje ze wspólnego gniazdka na parkingu w bloku to też mam nie „donieść”?

          Dyskusja? O czym ty mówisz – cudza rzecz jest święta. Kropka. Tu nie ma o czym dyskutować. A poza tym nawet po kilku postach Flip i Flap dalej uważają, że mogOM.

          7
          1. duch_natury

            Toya tak jak napisałem nie wkraczam w istotę sprawy nie mam pewności, czy Tmoore mógł skopiować czy nie powyższy tekst. A obecnie własność, intelektualna, prawo jest wszędzie szargane z systemem na czele i jego przyzwoleniem więc ludzie się uczą na dobrym przykładzie 😉

  7. sumadartson

    Guy Fawkes 8 czerwca 2021 o 15:28

    //Różnie się liczy fale po wszystkiemu, ale a propos, czyś Waść nie zauważył, że właśnie kończymy piątkę?:))//

    A czy Waszmość wierzysz że jak szlachta stara(tradycją) to i niewidoma?
    Owa piątka to zapowiedź zagłady wielkiej, jako że początkowa piątka w KOREKCYJNEJ TRÓJCE SPADKOWEJ nie jest NIGDY końcem korekty a jedynie jej nieśmiałym początkiem.
    Jeśli nadejdzie wzrostowa trójczyna korygująca ową piątkę to nie będzie warta szlacheckiego zachodu.

      1. Guy Fawkes

        Nastrój i sentyment świetnie gra i koliduje z takim rozpisaniem.
        Wiesz Waszmość, że jestem … sentymentalny?

        Wszyscy już się nagatywnie o bitkoniu wyrazili, nawet czarodziej Trump.

        Jeszcze tylko papież nie wyraził swej dezaprobaty:)))))

      2. sumadartson

        I tu dotykamy sedna sprawy. Teorie jak zarówno wizje sprawdzają się najczęściej post factum. Określają jedynie większy stopień prawdopodobieństwa. Warto poczekać. Kluczowe poziomy (drogowskazy) znają nawet gospochy domowe.

        1. Smerf-Ciamajda

          i teściowe 🙂 Bidula nadal trzyma L od 52k, dokładała na 42 i 38, mówiła „niemożliwe żeby mnie tak oszukali, to wróci…”
          Ale na GAFAE jest na małym plusie, tam przynajmniej nigdy nie straci, bo S&P to zysk gwarantowany (drukarki, stymulusy no i ta inflcyja), tak twierdzi.

          2
  8. Guy Fawkes

    @Lord Tmoore

    Dobra, zrobiliśmy dla Ojczyzny miłey, tudzież oświecenia publicznego[sic!] co leży w naszych możliwościach na gumnie.

    Nasza dyktatura przedstawia obraz tak opłakany, że jedynie Opieka Boska ocalić nas może, do którey się pokornie uciekamy.

    Pora poważnie wziąć się do roboty.

    Wyłączam się na długo.

    4
  9. macarek

    @WB
    Nie wiem czy Pan spostrzegł, ale ostatnio rzadko dyskusja na forum dotyka tematu wpisu – czyli dziś np. banków.
    Może lepiej jednak byłoby dzielić wpisy tematycznie lub choćby podzielić na przypięte pinezką te najbardziej gorące oddzielnie do cyklicznych aktualizacji na rynkowych zmiennych.
    Ja chcąc sie odnieść do meritum zauważam, iż wszyscy liczą na mega korektę, a analogia historyczna przedstawiona we wpisie dokładnie temu zaprzecza. Bardzo dziękuję za ten wpis bo od dawna byłem ciekawy dokładnie tego tematu. Pozdrawiam

    5

Dodaj komentarz