Dolar próbuje wrócić do życia

Jedną z najważniejszych – przynajmniej  dla mnie – zagadek, które przed spekulantami stawia obecnie rynek, jest kwestia obecnej pozycji dolara w ramach cyklu Kuznetsa. Osobiście „od zawsze” trzymałem się mojej poniższej interpretacji, z której wynika, że tegoroczne spadki dolara to była jedynie korekta, a przed nami jeszcze jedna – ostatnia w ramach rozpoczętej w 2008 roku hossy – fala wzrostu na amerykańskiej walucie. 

 

 

Zgodnie z konkurencyjną koncepcją preferowaną przez niektórych analityków, faza spadkowa w ramach cyklu Kuznetsa już się zaczęła. Ta idea została zilustrowana poniżej:

 

 

Jestem tu gotów do jakiegoś kompromisu, ale na razie moja preferencja dla pierwszej wersji wynika z 1) (w mniejszym stopniu) z obserwowanej dywergencji prowadzonej polityki pieniężnej pomiędzy USA a resztą świata (FED już zacieśnia politykę pieniężną, inni nadal ją luzują, co powinno umacniać dolara) oraz 2) (w większym stopniu) z pozycji dolara w ramach cyklu Kitchina, którego minimum na dolarze można oczekiwać w okolicach października 2017 roku. Cykl ten był w okresie minionego ćwierćwiecza dosyć regularny na rynku dolara. 

 

Prognozowanie zachowania walut na podstawie oczekiwanego zachowania banków centralnych wydaje się być znacznie bardziej racjonalnym podejście od analizy cykli, ale oczywiście w praktyce jest odwrotnie. Na szczęście w obecnej sytuacji pomiędzy tymi dwoma podejściami nie ma rozbieżności. 

W tym kontekście ostatni najsilniejszy od jesieni ub. r. ruch dolara w górę jest oczywiście bardzo interesujący. Banalnie proste kryterium, które Dollar Index spełnił w tym tygodniu, wychwyciło również precyzyjnie 3 ostatnie minima cyklu Kitchina na dolarze. 

 

Mogłoby się wydawać, że to rozstrzyga sprawę, ale niestety tak nie jest. Jeśli rozszerzymy horyzont analizy na okres przed 2008 rokiem, to okaże się, że wspomniane kryterium jest zbyt proste, by działać uniwersalnie w każdych warunkach. Na naprawdę słabych rynkach dolara taki sygnał pojawiał się wielokrotnie podczas korekt wzrostowych i wcale nie zapowiadał dłuższej aprecjacji dolara. 

 

 

Z taką samą sytuacją mamy do czynienia na USD/PLN. Obecny sygnał jednoznacznie identyfikował 3 ostatnie dołki dolara w ramach cyklu Kitchina:

 

 

… ale często zawodził przed 2008 rokiem:

 

 

Oczywiście do październikowego terminu kitchinowego dołka na dolarze i znaczenia ostatniego ruchu dolara w górę nie należy przykładać przesadnie dużej wagi. Sytuacja przypomina mi trochę poszukiwanie dołka cyklu Kitchina na rynku akcji z jesieni 2016. Oczekiwany termin upłynął w październiku 2016 („Kiedy Kitchinowy dołek WIG-u?”), ale faktyczne dno bessy na WIG-u nadeszło dopiero w styczniu 2017 („Cykl 6,(66) na WIG-u 20„), a relatywnej pewności, że dołek już za nami można było nabrać dopiero wczesną wiosną („Nowa projekcja dla WIG-u„, „Dołek cyklu Kitchina potwierdzony na WIG-u„). Podobnie może być obecnie z dolarem. 

Niezależnie od tych zastrzeżeń sądzę, że ostatni wzrost to preludium do kitchinowej hossy na dolarze, chociaż – zgodnie ze swoją prognozą z kwietnia – dopuszczam test wrześniowych dołków dolara na początku przyszłego roku. 

Przed dwoma tygodniami starałem się pokazać, jak prawdopodobieństwa przyszłych podwyżek stóp FED „rządzą” rentownością obligacji skarbowych USA. Ten sam mechanizm można zauważyć w przypadku dolara. Na dwu poniższych wykresach widać pozytywną zależność siły dolara od prawdopodobieństwa osiągnięcia przez stopy FED poziomu 2-2,25 proc. po posiedzeniu w sierpniu przyszłego roku, negatywną zależność siły dolara od prawdopodobieństwa pozostania przez stopy FED za 10 miesięcy na obecnym poziomie:

 

Ponieważ rok to długi okres, sprawdźmy te korelacja w okresie ostatnich 3 miesięcy. Tu najwyższa dodatnia wartość współczynnika korelacji z Dollar Index pojawia się dla przypadku wzrostu stóp w sierpniu 2018 do przedziału 1,75-2 proc. (dwie podwyżki z obecnego poziomu), a ujemna korelacja jest nadal najwyższa dla przypadku stabilizacji stóp w okresie następnych 10 miesięcy. 

 


 

Nie jest jasne, czy można w prosty sposób przekładać wysokości tych prawdopodobieństw na poziomu kursu dolara, ale wydaje się, że skala wrześniowych zmian tych prawdopodobieństw była na tyle duża, że dopóki nie zostanie ona w znaczący sposób zredukowana, nadal przemawia ona za umocnieniem dolara w najbliższym czasie (po ewentualnej korekcje w ciągu przyszłego tygodnia-dwóch. Oczywiście na krótkoterminowe zmiany tych prawdopodobieństw będą miały wpływ na bieżąco publikowane dane makroekonomiczne.

W przypadku trudności z uzyskaniem dostępu do bieżących danych na temat prawdopodobieństw decyzji FED inspirować się można w najbliższych tygodniach zachowaniem USD/PLN w cyklach 20-tygodniowych z obecnego cyklu Kitchina:

 

 

Podsumowując: 1) podobnie jak po pierwszej fali wzrostowej dolara z pierwszej połowy września amerykańska waluta może teraz wejść w trwający ponad tydzień okres lekkiej korekty, po zakończeniu której wzrost będzie kontynuowany (do końca października?); 2) ostatnie zachowanie dolara jest spójne z hipotezą minięcia przez kurs tej waluty dołka cyklu Kitchina, chociaż po zakończeniu obecnego wzrostu (w październiku?) możliwy jest (na początku przyszłego roku?) test poziomów wrześniowych dołków; 3) dobrym narzędziem weryfikacji bieżącego kierunku ruchu dolara powinny być nadal prawdopodobieństwa osiągnięcia przez stopy FED danych poziomów na posiedzeniu w sierpniu przyszłego roku. 

Dodaj komentarz