Brexit jako wstęp do „diamentowego wieku”?

Brexitowa saga trwa nadal (wczoraj dla odmiany brytyjski parlamentu odrzucił możliwość wyjścia z UE bez porozumienia) i na 2 tygodnie przed upływem wyznaczonego terminu nie wiadomo, czym się skończy. Osobom, którym nudzi się czekanie na dalszy rozwój wydarzeń i mają trochę wolnego czasu proponuję zapoznanie się z interesującą wizją świata przyszłości, która w ciekawy sposób wiąże się z kwestią Brexitu. Została ona przedstawiona w wydanej w 1995 roku książce amerykańskiego pisarza science-fiction Neala Stephensona zatytułowanej „Diamentowy wiek” (tytuł stanowi nawiązanie to starożytnej sekwencji wieków złotego, srebrnego, brązowego i żelaznego). 

diamentowy-wiek-b-iext38949949

Niby jest to standardowa powieść postcyberpunkowa (kluczowym elementem „technicznym” jest to nanotechnologia i dla nieprzyzwyczajonego czytelnika może to być męcząca lektura), ale uzyskała ona pewien rozgłos ze względu na użycie w niej przez autora terminu „anglosfera„, który później zaczął żyć własnym życiem i nabierać znaczenie w dyskusjach (geo-)politycznych (na polskim gruncie patrz np. „Robert Potocki. Geopolityka Oceanii. Anglosfera?„). W pewnym sensie powieść można uznać za jedną z inspiracji dla ruchu, który przyczynił się do wyniku brytyjskiego referendum z 2016 roku. 

The Anglosphere is a term of relatively recent coinage, first used by the science fiction writer Neal Stephenson in his novel The Diamond Age, published in 1995. But in the last two decades it has achieved much greater prominence in political discourse to denote a group of English-speaking nations that share a number of defining features: liberal market economies; the common law; parliamentary democracy; and a history of Protestantism.

It is most routinely applied to the United Kingdom and her former settler dominions of Canada, Australia and New Zealand., and this grouping has even come to acquire its own acronym – CANZUK.

In many accounts of the Anglosphere, the net is cast more broadly to embrace the United States, once also home to settler colonies from Great Britain and a partner to the CANZUK nations in the so-called Five Eyes intelligence and security alliance.

Wider still, and often controversially, the Anglosphere has in recent times been used to embrace a new set of potential members, including India, Singapore and Hong Kong, as well as English-speaking countries of Africa and the West Indies, all of which were formerly part of the British Empire.

Closer to home, the Republic of Ireland is sometimes included as well. Drawing boundaries around the Anglosphere has always been problematic.

The very notion of an Anglosphere belongs to a family of concepts – including ‘Greater Britain’, ‘the English-speaking peoples’, ‘Anglo-America’ and ‘the Old Commonwealth’ – which have played an integral role in British politics and political discourse since the late nineteenth century.

Its origins lie in the late Victorian era, when historians and politicians debated what held the British Empire together, particularly those ‘kith and kin’ colonies where ‘Anglo-Saxons’ had settled, and whether stronger forms of political, economic and military unity were needed to secure the empire against the threats posed by the rise of rival powers, the USA among them. The idea lived on, but also changed in character in the early twentieth century through debates in high politics about tariff reform versus free trade.”

In the Shadows of Empire: how the Anglosphere dream lives on„. 

1920px-Anglosphere_Geometry.svg

Czym jest „anglosfera” w świecie „Diamentowego wieku” Stephensona? Jedną z fyl. Autor posługuje się tu pojęciem zaczerpniętym z historii starożytnej Grecji nadają mu nowe znaczenie:

„Society in The Diamond Age is dominated by a number of phyles, also sometimes called tribes. Phyles are groups of people often distinguished by shared values, similar ethnic heritage, a common religion, or other cultural similarities. In the extremely globalised future depicted in the novel, these cultural divisions have largely supplanted the system of nation-states that divides the world today. Cities in The Diamond Age appear divided into sovereign enclaves affiliated or belonging to different phyles within a single metropolis. Most phyles depicted in the novel have a global scope of sovereignty, and maintain segregated enclaves in or near many cities throughout the world.

The phyles coexist much like historical nation-states under a system of justice and mutual protection, known as the Common Economic Protocol (CEP). The rules of the CEP are intended to provide for the co-existence of, and peaceful economic activity between, phyles with potentially very different values. The CEP is concerned particularly with upholding rights to personal property, being shown to provide particularly harsh punishment for harming the economic capability of another person. The role of the CEP in the world of the novel could be seen in comparison with the roles of real-life international organizations such as the United Nations and the International Monetary Fund.

„Thetes” are individuals who are not members of any phyle and are often socially disadvantaged and economically poor, being similar to second-class citizens under the CEP. In the novel, the material needs of nearly all thetes are satisfied by freely-available food and clothing, albeit of low quality; thetes without the political connections of a phyle are entitled to similarly low-quality „free justice.”

The book distinguishes three Great Phyles: the Han (consisting of Han Chinese), the Neo-Victiorian New Atlantis (consisting largely of Anglo-Saxons, but also accepting Indians, Africans and other members of the Anglosphere who identify with the culture) and Nippon (consisting of Japanese). The novel raises the question as to whether Hindustan (consisting of Hindu Indians) is a fourth Great Phyle, or a „riotously diverse collection of microtribes sintered together according to some formula we don’t get.”

Internally, the New Atlantis phyle is a corporate oligarchy whose „equity lords” rule the organization and its bylaws under allegiance to the vestigial British Monarchy. Other phyles are less defined – some intentionally, as with the CryptNet group or the mysterious hive-mind Drummers. Over the course of the story, the Common Economic Protocol sponsors the investigation of clandestine Seed technologies in order to preserve the established order from subversion, using the justification that unrestricted access to Sources would lead to the proliferation of high tech weapons and result in anarchy. It is also hinted that property rights are so expansive that the Protocol recognizes children as the economic assets of their parents.”

Mamy tu więc wizję nieodległej przyszłości, w której dominujące znaczenie polityczne w skali globalnej uzyskują – kosztem tradycyjnych tworów opartych na terytorialnej spójności – „plemiona/fyle”, których członków wiąże świadomy wybór danej kultury (w przypadku anglosfery jest to „neowiktorianizm„). 

Wizja zjednoczenia anglosfery inspiruje od dawna część brytyjskich środowisk politycznych i jest jednym z elementów, które przyczyniły się do relatywnego sukcesu idei Brexitu:

The Anglosphere is far from being just a quirky, nostalgic idea. It is at the heart of a re-emerging political world-view. Understanding its power, reach and history is imperative for a centre left that needs a more clearly defined strategic ambition and sense of political direction if it is to do more than survive buffeting by the storms.”

New Statesman. The rise of the Anglosphere: how the right dreamed up a new conservative world order„. 

Oczywiście fantazja o neowiktoriańskiej anglosferze jako dominującej sile politycznej przyszłości nie jest jedyną, która powstała na podobny temat. Pokrewną koncepcję przestawił już dawno temu George Orwell w swojej antyutopii „Rok 1984”. Tu też Wielka Brytania (i Irlandia) oddzielona jest od Europy i przynależy to tworu na nazwie Oceania:

351c3009f83b9e877f21eef50f327ba3

… tyle, że rola Wielkiej Brytanii została tu zredukowana przez USA do pełnienia roli „Pasa Startowego Numer 1” („Air Strip One”), a Orwell będący raczej proeuropejskim socjalistą nadał temu światu cechy totalitarnego koszmaru. 

Z drugiej strony niektórzy uważają, że Brexit i Donald Trump oznaczają nie początek a koniec idei anglosfery („Bloomberg: is this the end of the Anglosphere?„). Na razie nie wiadomo, czy do Brexitu w ogóle dojdzie, ale gdyby się tak stało, to można jednak sądzić, że archaiczno-futurystyczna utopia  (w sensie Arnolda Toynbee’ego) przedstawiona przez Stephensona w „Diamentowym Wieku” będzie nadal – na dobre i na złe – inspirować przynajmniej część środowisk intelektualnych Zjednoczonego Królestwa (i nie tylko). 

Dodaj komentarz