Zagrożenie dla rynku obligacji skarbowych

Z rozumowania, które przeprowadziłem wczoraj – obecna sytuacja po „jojo” na S&P 500 w warunkach relatywnie silnego wzrostu PKB w USA i przy relatywnie płaskiej krzywej rentowności jest podobna do tych z lutego 1988 i listopada 1998 – płynęły optymistyczne wnioski dla rynku akcji w USA w perspektywie następnych ok. 21 miesięcy. To samo rozumowanie prowadzi do negatywnych wniosków w odniesieniu do cen długoterminowych obligacji rządu USA.

Na pozór zapowiedź FED zakończenia po 2 latach operacji wyprzedaży obligacji i sugestia braku zamiaru podnoszenia stóp w 2019 roku to dobra wiadomość dla rynku obligacji skarbowych. I tak na nią zareagowali inwestorzy posyłając spadające od października/listopada (patrz „Zbliża się czas obligacji skarbowych„) rentowności obligacji skarbowych na większości rynków rozwiniętych na nowe cykliczne minima.

Być może jest to trwalszy trend. W końcu od początku „obligacyjnej” ćwiartki cyklu upłynęło dopiero 4-5 miesięcy.

Jednakże jeśli weźmiemy za dobrą monetę rozumowanie przedstawione wczoraj, to zobaczymy, że po sygnałach z lutego 1988 i listopada 1998 rentowności 10-letnich obligacji rządu USA rosły o przynajmniej 1,3 pkt. proc. w ciągu następnych ok. 13 miesięcy.

Projekcja rentowności 10-latek oparta na tych dwu historycznych precedensach już za 2 tygodnie rozpoczyna trwały wzrost kulminujący na poziomie 4 proc. (ostatni raz tyle było przez chwilę w kwietniu 2010 roku) w maju 2020.

W poprzednim cyklu Kitchina cykliczna hossa na rynkach obligacji skarbowych kulminowała zaraz po panice wywołanej wynikami referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu z końca czerwca 2016, a zarazem w 5 miesięcy po globalnym dołku cen akcji z lutego 2016. Być może w obecnym cyklu podobna kulminacja cyklicznej hossy na rynku obligacji skarbowych nastąpi w podobnym apogeum niepokojów wywołanych faktycznym Brexitem.

Według najnowszych doniesień wydaje się, że jeśli brytyjski parlament nie przyjmie porozumienia z UE – a dwa razy już je odrzucił – to Wielka Brytania wyjdzie z UE 12 kwietnia. Gdyby tak się stało, to przedstawione wczoraj i dziś rozumowanie sugeruje, że powinno to stworzyć dobrą okazję do przenosin – zgodnie z logiką klasycznego schematu rotacji głównych klas aktywów w ramach cyklu koniunkturalnego w gospodarce – z rynku obligacji skarbowych na rynek akcji.

Podsumowanie: przedstawione wczoraj analogie obecnej sytuacji do tych z lutego 1988 i listopada 1998 sugerują negatywny scenariusz dla amerykańskiego rynku długoterminowych obligacji skarbowych w perspektywie następnych ok. 14 miesięcy (rozpoczynający się już w kwietniu wzrost rentowności do ok. 4 proc.). Na razie rozpoczęty jesienią ub. r. trend spadkowy rentowności obligacji (wzrostowy ich cen) jest kontynuowany, więc nie ma powodów do paniki, ale być może warto się przygotować do realizacji zysków na rynku obligacji skarbowych w przypadku możliwej kulminacji tego trendu po ewentualnym Brexicie.

Komentarze

  1. slow2006

    to fajnie ze jestes na zero… co pisalem wczesniej to ze elki dawaly jednak zarobic, a lapanie esek to duzy stres i maly zysk

    obecnie kazdy spadek jest wyciagany w gore, no chyba ze na 30-50 pkt to mozna probowac zlapac taki zysk. dopoki nic sie z tym nie zmieni to eski to trudny kawalek chleba

  2. bartek

    Wierzymy, nie wierzymy?

    członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Eugeniusz Gatnar:

    ” Zwrócił uwagę, że według analizy przedstawionej ostatnio w „Rzeczpospolitej”, z ok. 40 mld zł kosztów programu „Piątka PiS” do budżetu w postaci podatków wróci ok. 7-9 mld zł.

    „Wiele badań pokazuje, iż mnożnik fiskalny w Polsce wynosi ponad 1, może nawet 1,6, co by znaczyło, że tak naprawdę ten program w dużej części sam się sfinansuje. Oznacza to, że nie będzie on tak kosztowny dla budżetu, jak się wydaje” – podkreślił Gatnar. ”

    wystarczy pooglądać jeden sezon house of cards, aby wiedzieć że politykom zależy tylko na utrzymaniu/zdobyciu władzy,..
    Ale być może stymulacja fiskalna ma sens… beneficjentami stymulacji monetarnej sa osoby posiadajace aktywa, tu przynajmniej idzie do wszystkich….

  3. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    //No to co mi Waszmość zawracasz głowę. :)))//

    Noo, coś tam zawsze można, tylko z ostrożna.

    Tu jest coś ciekawego i smutnego:
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=163&v=HcOUI5PUbQg
    Znowu czuję się oszukany. Pomijając już kwestię, że najlepsi znawcy od ulubionego ustroju Pana Boga, eksperci od tajników bogactwa, sami świecą na starość gołą d…ą, to pojawiają się pewne pytania.
    Czy to jest w porządku udawać proroka większego liberalizmu (jeszcze konserwatywnego!), a jednocześnie mieszkać na kwaterunku?
    Jak by Staś kataryniarz w ogóle poradził sobie w żyzni, wykształcił dzieci itd. gdyby nie socjalizm???
    Przecież by nie przeżył.
    Jak małą mądrością rządzony jest świat i jak niewiele mogą mądralińscy…:))

  4. podczaszy1

    @ Guy Fawkes
    Waszmość się tak nie przejmuje apel Michalkiewicza z pewnością nie jest adresowany do Ciebie.
    W jednym masz Waszmość rację, socjalistom jest z pewnością łatwiej. Oni w takiej sytuacji po prostu zabierają innym, a nie proszą o wsparcie.Im się to słusznie należy. Zacytuję proroka prawdziwego , a mianowicie Beatę Szydło: „Nam się nagrody należą”.
    Jak Waszmość myśli czy S. Michalkiewicz nie został by np. europosłem gdyby tylko chciał?

  5. podczaszy1

    @ szyderca 667

    Nie wiem czy w czerwcu czy kiedy indziej, ale rzeczywiście widzę możliwość wzrostów na wig-u i wig-u 20. Jeśli wystąpią to będą bardzo męczące/ powolne/ stosunkowo nie duże / w porównaniu z tymi, które były/ i będą stanowiły wykończenie „hossy” trwającej od 2009 roku.Kto lubi ryzykować może próbować pod nie grać. Ja dziękuję. Wolę poczekać na szczyt w takim scenariuszu.

  6. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    Po prostu wiem, co to jest kwaterunek.
    Mieszkałem na stancji u pułkownikowej Bracławskiej. Mój pokój był wydzielony na strychu. Dom (ukończony w 39′) miał oprócz strychu parter i piętro. Po wojnie piętro zajęła komuna i zasiedliła jakimś awansem społecznym za groszowy czynsz. Lokatorzy przeważnie byli związani z utrwalaniem władzy ludowej.

    Jaki to problem jest dla Stasia kataryniarza wynająć sobie inne locum? Nooo ale to jest bardzo ładne przedwojenne mieszkanie, jeśli na warunkach kwaterunku, to czynszyk nieznaczny, nierynkowy, rozumie się.:))
    A tu jak coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle. Owóż niezwykły przypadek, do Warszawy przyjeżdża profesor Woland you know…
    Nikto w takiej sytuacji nie chciałby przeieść się z pięknego mieszkania na łódkę do Jałty:))
    https://www.youtube.com/watch?v=3SB0WFVveqo

  7. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @wojm:
    „Proszę pamiętać, że cały czas mamy cykl prezydencki i jeśli ma zapłacić nawet symbolicznie, to S&P500 musi wyjść na historyczne szczyty. Mają na to jeszcze 8 m-cy.”

    Sprawdziłem cykle prezydenckie, które po po prawie pół roku od wejścia w optymalny okres miały stratę większą niż obecnie (-2 proc.) i znalazłem tylko jeden: 1978-79 (poza tym oczywiście cykle z lat 30-tych).

  8. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @onik:
    „W ostatnich artykułach poruszał Pan zachowanie cen na rynku amerykańskim i szukał podobnych zachowań w przeszłości.
    No i oczywiście można znaleźć parę analogii sugerujących dalsze wzrosty, ale i parę poddających w wątpliwość już teraz zapoczątkowanie nowej hossy. Np
    „Cuda na Wall Street” – takie wzrosty raczej po recesji jedynie 1998 bez recesji
    „Fed mięknie” – analogia do 2008
    1987 czy 1929 – dwa scenariusze, przy czym jeżeli rozpatrujemy 1987 to do szczytów z 1987 zbliżyliśmy się po około 18 miesiącach od drugiego dołka. Aktualnie trwało to 3 miesiące bez drugiego testowania najniższych poziomów.
    Wall Street szczęśliwie już za półmetkiem bessy – dzisiaj widzimy , że nie było fazy akumulacji akcji tylko ostro do góry
    Nieoczekiwany sygnał z Wall Street – świetna okazja do kupna akcji ale… „ale jednak zrywanie się do nowej cyklicznej hossy raptem po spadku szans na kolejne podwyżki i obietnicy złagodzenia QT w bliżej nieokreślonej przyszłości to jednak przesada” – dzisiaj jesteśmy już po informacji o dacie zakończenia QT i rezygnacji z dalszych podwyżek jednak i tak wszystko trochę szybko się dzieje.
    FED zapowiedział koniec QT – zdecydowanie okazja do kupna
    To tyle jeżeli chodzi o analizowanie zachowania cen akcji, podobne odczucia mam co do ewentualnej recesji w USA. Analizy za wystąpieniem recesji
    „Jakie jest prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu roku”
    „Szefowie amerykańskich firm potwierdzają spowolnienie gospodarcze” – może nie recesja ale hamowanie
    Przeciw recesji
    Typowa kolejność pojawiania się „inwersji”
    Argument przeciwko recesji w USA w obecnym cyklu Kitchina
    Czy byłaby możliwość podjęcia próby na podstawie tych analiz i ewentualnie innych, których nie wymieniłem spróbować stworzyć obraz całościowy na dzisiaj, lub jakie wagi by Pan przypisał poszczególnym argumentom za i przeciw wzrostowi cen akcji?”

    Ze stworzeniem całościowego obrazu z tych różnych impresjonistycznych kawałków puzzli, które tu próbuję opisywać, jest zwykle największy problem. W tym objętościowy 🙂 . A nawet jeśli w danym momencie da się taki całościowy obraz stworzyć, to zaraz później zachowanie rynku – np. reagującego na ruchy FED – niszczy ten całościowy obraz.

    „Od zawsze” uważałem, że w styczniu 2018 zaczęła się fala A dużej – wielokitchinowej – bessy korygującej 5-tkę wzrostową od 2009 roku, podobnie jak w marcu 2000 zaczęła się 9-letnie złożona bessa korygująca hossę lat 90-tych. Tak samo od zawsze wychodziło mi, że wzrostowa fala B tej bessy wyniesie S&P 500 na nowe szczyty (bo w 2019 roku nie wychodziła mi recesja). Tu się chyba nic nie zmienia.

    Na pewno natomiast zaskoczyła mnie siła odbicia w I kw. charakterystyczna dla początku średnioterminowych ruchów wzrostowych. Ponieważ spodziewałem się takiego ruchu ale po wiosennym (luty-maj) kitchinowym dołku, to skłonny jestem uznać, że rynek – pod wpływem panicznych ruchów FED – przyspieszył ten scenariusz o 2-5 miesięcy. Reszta pozostałaby bez zmian.

    Oczywiście przeskoczenie rynku (albo przynajmniej mojej rynku percepcji) z analogii z 2001 rokiem na analogię z 1998/1988 rokiem jest dla mnie niemiłym zaskoczeniem, ale tłumaczę sobie to tym, że po FED widzi to samo co ja (np. analogię z 2001), ale w przeciwieństwie do mnie ma – w jakimś zakresie – możliwość wpływać na wydarzenia by np. zmniejszać prawdopodobieństwo realizacji niepożądanego scenariusza.

    Oczywiście przeskoczenia z analogii z 2001 rokiem na analogię z latami 1998/1988 tylko pod wpływem „jojo” rynku akcji, może być błędem. Ale jednak takie „jojo” było zwykle w przeszłości (za wyjątkiem przypadku 2001 roku!) sygnałem końca poważnych kłopotów, więc mam do wyboru albo ignorować ten znaczący wzrost z I kw. i trwać przy scenariuszu a la 2001, albo uznać, że optymistyczny scenariusz zaczął się realizować 2-5 miesięcy wcześniej niż się tego na podstawie kitchinowej cykliczności spodziewałem. Wybieram raczej to drugie rozwiązanie, chociaż tak sobie myślę, że za ten „falstart” rynek powinien zapłacić w trakcie tego roku silniejszą korektą tego pierwszego impulsu wzrostowego (silniejsza 2-ką nowego impulsu wzrostowego). Może brexit i Chiny dostarczą pretekstu do takiej silniejszej 2-ki.

    Proszę dać znać, czy powyższe coś Panu wyjaśniło.

  9. wojciech.bialek (Autor
    Wpisu
    )

    @animetal_slave:
    „A może mamy jednak wszystko po staremu, czyli na DAXie koniec listopada 2015?”

    Jeśli mamy po staremu koniec listopada 2015, to trzeba go ostatecznie kupić w lutym 2016 czyli za 3 miesiące (a WIG miesiąc wcześniej w styczniu 2016). To czerwiec 2019, czyli niedaleko od dołka tej korekty, który mi wyszedł w maju. Brexit bez porozumienia by do tego chyba pasował.

  10. podczaszy1

    @ Guyfawkes
    „Po prostu wiem co to jest kwaterunek”.
    Cieszę się,że Waszmość ma taką specjalistyczna wiedzę.
    Sprowadzasz jednak dyskusję na poziom zaglądania komuś do „garnków”. Wybacz, ale ja się na to nie piszę.

  11. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    //Jak Waszmość myśli czy S. Michalkiewicz nie został by np. europosłem gdyby tylko chciał?//

    Mam w tej sprawie poważne wątpliwości uzasadnione doświadczeniem samych porażek.

    //Z ramienia UPR kandydował bez powodzenia w 1997 do Sejmu, w 2001 do Senatu i w 2004 do Parlamentu Europejskiego. W 2005 ponownie bezowocnie ubiegał się o mandat senatora, kandydując jako bezpartyjny reprezentant Ligi Polskich Rodzin.//

    Zdziwiła mnie nadaktywność publicystyczna Stasia kataryniarza w ostatnich miesiącach, o czym Waszmości wspominałem, łącząc to z przygotowaniem gruntu do startu jesienią. Bo ja nie wierzę w bajdurzenie o ”czystym sercu” publicysty you know, zresztą Staś starał się wielokrotnie o bycie wybrańcem demokratycznego ludu.

    Powiem Waści, że obraz kataryniarza jest bardzo niespójny.
    Jeżeli zakłada się z Ziembińskim ROPCiO, a potem znowu z Ziembińskim Klub Służby Niepodległości, to nawet jak się zmienia poglądy, to zachowuje się szacunek dla dawnych wartości, zwłaszcza że pryncypialna klasowa krytyka Piłsudskiego jest w niczym niepotrzebna w odnieseniu do dzisiejszych konkretnych problemów.

    Czytam ten życiorys i się dziwuję.
    Nie rozumiem, po co Stasiowi po skończeniu prawa w roku 69′ było studium dziennikarskie, żeby pisać o wyższości przodka nad tyłkiem, czy może żeby wejść w środowisko, tak w ogóle??
    Co ciekawe, studiował to dziennikarstwo w Warszawie w latach 1969-1972, a jednocześnie w latach 1969-1970 ” był pracownikiem Miejskiego Zarządu Gospodarki Terenami w Gdańsku.”
    Przyznasz Waść, że to fascynujące?! Co za wyczucie czasu i przestrzeni… Przypomina mi się ten dziennikarz brytyjski, co to Agnieszka Holland nakręciła ostatnio o nim film. I to dziennikarstwo w czasach przełomu…

    I po skończeniu tego dziennikarstwa praca zielonym sztandarze na kontakcie z czytelnikami. Kontrola aktywności społecznej? A w samej końcówce lat 70-tych dodatkowa praca tłumacza w Agencji Nowosti. To jest oczywiste, ważne agencje informacyjne zawsze zatrudniają tłumaczy bez kwalifikacji, żeby potem łatwo się tłumaczyć :)))))

  12. podczaszy1

    @ guyfawkes

    No to czyim agentem jest Staś Kataryniarz?
    Odpowiedzi:
    1/. WSW
    2/.SB
    3/. KGB
    4/GRU
    Podpowiedż: zwłaszcza,że nie stać go obecnie na wykupienie mieszkania.: D

    Jeśli Waszmość poda mi kilka faktów ze swojego życia to ja je tak zinterpretuję i połącze z nie domówieniami,że po ich przeczytaniu dojdziesz Waszmość do wniosku: jestem winny. Może zacytuję tu ś.p. Zdzisława Marchwickiego: z tego co tu słyszę Wysoki Sądzie to ja jestem wampirem.
    No, ale nie zniechęcaj się Waszmość i trop, trop. Szabesgoje, folksdojcze i lesbijki na pewno Cię wynagrodzą jak coś wyszperasz. :)))
    Jakoś bowiem nie wierzę,że robisz to bezinteresownie, you know. :))

  13. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    Coś bardzo ogólne te Waścine … alternatywy 4.:)))
    Staś kojarzy mi się z wojskiem, ale nie jestem pewien, czy z naszą niezwyciężoną armią.

    Poza tym coś tam kiedyś wspominałem o partii wewnętrznej i takich tam…

    // Co ciekawe, studiował to dziennikarstwo w Warszawie w latach 1969-1972, a jednocześnie w latach 1969-1970 ” był pracownikiem Miejskiego Zarządu Gospodarki Terenami w Gdańsku.//

    Co on w tym Gdańsku robił przed samym paroksyzmem, a potem zrezygnował z takiej fajnej urzędowej roboty.
    Mówię Waści: Gdańsk – Warszawa, wspólna sprawa:)))

    Za to, co robi teraz nie mam do niego pretensji, to jest b. pozytywne. Właściwie byłoby, gdyby nie bezsensowna i propagandowa jazda po Piłsudskim.

    A z tym flatem, to nie wyciągaj Waść pohopnych wniosków.

  14. podczaszy1

    @ Guy Fawkes

    „Właściwie byłoby, gdyby nie bezsensowna i propagandowa jazda po Piłsudskim.”
    Przyznaj się Waszmość,że te cienką nicią szyte pomówienia pod adresem Stasia mają tutaj swoje żródło.
    Musisz Waszmość jakoś zaapelować do obozu historycznej rekonstrukcji sanacji aby ponownie wprowadził ustawę o ochronie dobrego imienia Marszałka.
    To rozwiąże problem. Socjaliści wierzą,że ustawami można zmieniać świat, a więc zapewne to kupią.: D

    A tak na poważnie to najistotniejszą myślą jaką przekazuje Michalkiewicz to ta: agentów trzeba brać na sznur.

  15. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    // najistotniejszą myślą jaką przekazuje Michalkiewicz to ta: agentów trzeba brać na sznur.//

    No nieee wiem, ale tak jak powiedziałem, ja nie mam do niego pretesji gdy walczy z tym niemiecko-jewrejskim Kulturkampfem.

    //Musisz Waszmość jakoś zaapelować do obozu historycznej rekonstrukcji sanacji aby ponownie wprowadził ustawę o ochronie dobrego imienia Marszałka.//

    Tłumaczyłem Waszmości, że to jest lichy tylko chjeno-piast, tupniesz nogą i ucieka. Ale Braun robi jeszcze lepsze rzeczy, żąda penalizacji homoseksualizmu jak takiego.:)))

    Nic dziwnego, że Staś kataryniarz utracił nadzieję objęcia jakiejkolwiek synekury za życia…:)))))))))

  16. slow2006

    to jak Panie billy, teraz juz na poludnie z gorki na pazurki, czy moze jeszcze nie ? tudziez pozamykales pozycje czy pootwierales ? czy masz ciagle te stare, bo pisales ze wyszedles na wszystkimi na zero, to jakbys juz pozamykal, a jednak nie. ale tak jak i ty tak i macerson po fakcie jestescie na plusie. oczywiscie zlapany szczyt w punkt a pozniej dolek w punkt 😉

    juz pisalem, dla mnie takie spadki o 60 pkt to na sp buy that dip. moze nawet wiecej spadna do 2680 i wybija linie trendu itp itd, ale dopoki dopoty nie wybija 2550-2520 to … juz pisalem, tyle w temacie, mamy odbicie V i nie jest to byle co

    1. mac-erson

      Slow2006. Pisałem kilka dni temu przy jakich poziomach zamierzam otwierać krótkie. Po wczorajszej sesji już jestem na przyzwoitych plusach chociaż w czwartek minę miałem nietęgą dzieki NSQ 🙂
      Nie ma to generalnie znaczenia. Ja zakładam spadki dwuczęściowe w US. Szybki spadek gdzieś do końca najbliższego tygodnia (fala A) potem fala B (i tutaj zagadka bo może też wystąpić fala nieregularna i nowe szczyty) i potem w drugiej połowie kwietnia do początku maja fala C korekty. Uważam, że poziom 2680-2700 to minimalny optymistyczny zasięg całej korekty. A czas pokaże jak się rozegra.
      U nas w PL zakładam zasięg docelowy poniżej 2200 (może ok. 2170).
      Najsilniejszy jest SWIG80 i tutaj myślę, że nie zejdziemy niżej niż 11500.
      W maju ładuję na maxa worki akcji i przekazuję dostęp do kont mojej żonie żebym przypadkiem za wcześnie nie sprzedał. Zakładam Mega Hossę (fala 3). Zamierzam zastosować strategię kup i trzymaj.

      Jeśli chodzi o WIG-Energa to uważam, że fala 2 jest w bardziej zaawansowanej fazie i jako pierwsza zakończy korektę. Zakładam poziom docelowy 2300-2350 i tam będę napełniał worki bo uważam, że jest to bezpieczny sektor a może w tym roku dać 80-100% zarobku.

  17. tinley

    Jakaś masakra. Jedni wieszczą hossę i radzą akumulować akcje, drudzy płaczą że jesteśmy juz o krok od recesji bo mamy inwersję 10y-3m. Bądź tu mądry i podejmuj decyzję. No to teraz czas na dyskusję – koniec bessy na GPW vs katastrofa w USA 2001. MOze jakaś ankieta nastrojów?

      1. tinley

        może nie o to chodzi czy będzie czy nie będzie tylko o ten cały szum informacyjny i wygadywanie sprzeczności przez dziennikarzy. W jednej gazecie ekspert mówi w piątek że nic nie grozi wzrostom w USA prócz krachu rozmów z Chinami a wieczorem drugi dziennikarz tej gazety wieszczy Armageddon na WallStreet bo krzywa rentowności się odwróciła. Dwóch więc nie może mieć racji i jeden z nich wyciąga błędne wnioski z tego co analizuje. Dzięki takim panikarzom i wiecznym doomsdaysayerom tworzy się panika

          1. gladiator

            Najbardziej niewiarygodni są panowie zawodowo zajmujący się naganianiem ryb do sieci jak np pan Stefan Hossa do potęgi drugiej . Skoro Gospodarz bloga na to przyzwala i przymyka na to oko to mogę tylko wyrazić swoją opinię i nic mi do tego.

  18. animetal_slave

    Miniony tydzień nie wniósł niczego nowego do moich modeli, a mimo to wygląda na to, że na byków wylany został kubeł zimnej wody w postaci piątkowych PMI, które przecież z natury miały być złe. Nie pomógł też super-dovish FED. Tu jest wielu ekspertów od AT, więc pewnie się wypowiedzą, ale dla mnie świeczki tygodniowe na wielu globalnych indeksach pozostawiły niedźwiedziową wymowę. Ale ja o fundamentach/makro/cyklach:
    – Global PMI Index najniżej od 2008 roku, odczyty PMI w Eurozone i Niemczech – fatalne, kolejny raz.
    – Jak przystało na obligacyjną ćwiartkę cyklu rotacji aktywów, global bond yieldy poszły w dół. Za sprawą FEDu oraz kiepskich danych PMI, wiele krzywych rentowności się odwróciło. Moją uwagę najbardziej przykuło odwrócenie 3M/10Y term spreadu – po raz pierwszy od 2007.
    – MSCI ACWI, a więc globalny indeks, jest dla mnie dość czytelny i prezentuje się dość regularnie podobnie w każdej bessie. Dla tego indeksu:
    1) Forward earnings growth yield spadają, a % pozytywnych rewizji earningsu najniższy od wielu, wielu lat
    2) Większość z komponentów tego indeksu jest powyżej 50 moving avg, ale tylko jedna czwarta ma dodatnie nachylenie średniej 200 sesyjnej. Przykładowo, w każdej z ostatnich 4 cyklicznych bear markets scenariusz był ten sam – 50-tki SMA startują do góry, SMA-200 śpią, re-test, i obie średnie startują w górę.
    3) Sektory – najlepiej prezentowały się sektory technologiczne (cykliczne) oraz Consumer Staples (antycykliczne). Widać, że wielu inwestorów nie wie, czy to już początek hossy, czy koniec bessy, stąd zupełnie różne style inwestowania. Na 3 miejscu Real Estate, to już typowo defensywna alokacja (pro-bessowa).
    – Złoto wciąż mocne, co jest znamienne w ostatniej ćwiartce bessy. Najlepszy był 21 marzec. SP500 +1% oraz Złoto +1% oraz obligacje +1%. Kto wierzy, że ta formacja V to już start hossy, ciekawe jak wyjaśni performance obligacji oraz złoto.
    – USD Index, w tym USDPLN, najpierw się mocno osłabił po dovish FED, a potem rynek zastanowił się i stwierdził, że skoro rynek USA nie jest odporny na globalne spowolnienie, to lepiej być zapakowanym w USD, na wypadek krachu. Efekt – USD w piątek wrócił pod swoje maksima. Dla USDPLN cały czas kierunek 4 zł jest moim bazowym scenariuszem.
    – Pisałem że miedź nie będzie wyżej niż 300 w tym roku, wygląda na to, że ostatnia szansa na dotknięcie tego poziomu została zaprzepaszczona w tym tyg. i kierunek południe.
    – KGHM, wyszło info o podatku od kopalin i z czystym sumieniem można było zapakować się w szorty. Teraz, już tylko fundamenty powinny być w grze. Obniżka podatku sprawia, że poziom 80 moim zdaniem się spokojnie obroni.
    – W USA wygląda na to, że dołek bezrobocia za nami, a wciąż jest silna presja płacowa. Faktycznie USA wyglądają póki co najlepiej spośród wszystkich gospodarek świata. Nie są jednak odporni na wstrząsy, a dane które wychodzą, są bardzo mieszane (fatalna sprzedaż detaliczna, słabe PMI, kiepski LEI Index, ale już niezłe Philly FED Factory Activity, niezłe factory orders etc.).
    – Cykle – zbliża się dołek cyklu 40 miesięcznego na wig20 (maj) oraz DAX (czerwiec).
    – Również USDPLN powinien pikować maj-czerwiec
    – Osobiście obstawiam listopad 2015 jako odpowiednik dla DAXa.
    – Ryzyko polityczne: Brexit i US-China Trade War. Mam takie nieodparte wrażenie, że spadki odbędą się niezależnie od wyniku tych spraw. Pamiętajmy, że taryfy jak były tak są i Puchasing Managers nie podejmują decyzji z jednodniowym wyprzedzeniem, tylko 6-12 miesięcznym. Disruption spowodowana wojną handlową czy niepewnością Brexitu już zrobiła spore szkody, a do tego mamy naturalne, cykliczne, kitchinowskie spowolnienie gospodarcze.

    Niezmiennie jest niedźwiedziem, WIG20 porusza się klasycznie i od lutego nie zaskoczyło mnie nic, natomiast potwór SP500 i DAX zawsze obstawiałem nagłą śmierć, po tych sztucznych wzrostach, które nie wiadomo przez kogo zostały wygenerowane. Bo, nie przez Fundusze Inwestycyjne (wystarczy sprawdzić net new flow assets). Przez shares buybacks? Przez hedge funds?
    Poziomy poniżej 2100 dla w20 oraz poniżej 10,000 na DAX są w mojej rozpisce od stycznia 2019 i tego się trzymam.

    Pozdrawiam,
    animetal_slave

    2
    1. mac-erson

      Hej
      Ja nie jestem pewnien czy wkraczamy w ostatnia fazę bessy czy falę 2 korekty w nowej hossie. Czas pokaże dolki tak jak mówisz w PL powinny być na przełomie kwietnia i maja a w US / DAX jakieś 2-3tyg. pozniej.
      Dlatego czekam na ten termin i tam się wyjaśni, który scenariusz będzie prawdziwy.
      Ja obstawiam większe szanse na ten bardziej optymistyczny.

  19. slow2006

    macerson

    no widzisz, eski zaplacily w piatek, ale na przestrzeni tygodni to raczej elki wiodly prym.

    piatkowy spadek wyglada ciekawie, ale na kazdym zachodnim medium wieszcza recesje i katastrofe spowodowana jakas inwersja obligacji, dlatego moim zdaniem, mozliwy bedzie spadek nie wykluczam, moze taki jak pisales, jakis maly, a tak to buy that dip SL jaki pisalem

    osobiscie czekam na info o referendum w uk, ktore wybije wszystkie stopy gora

  20. Guy Fawkes

    @Slow

    Moim zdaniem Londyn wyczerpał już możliwości obstrukcyjne w obecnym wewnętrznym układzie, a nic nie wydębi od obecnych władz Ojropy. Następnym krokiem będzie upadek rządu JKM, co otworzy możliwość przedłużenia negocjacji o parę lat z nowymi partnerami ojropejskimi.

  21. Guy Fawkes

    @Podczaszy

    Mam wrażenie, że Waszmość będąc w teatrze tak się wczułeś w grę aktorów, że wydaje Ci się, że to wszystko naprawdę. Odlot i spontan:))
    Staś kataryniarz stawia czasem pytanie, czy można być skutecznym politykiem, nie będąc niczyim agentem. Ja bym to rozszerzył, podobnie jak w przypadku demokracji i wojny, czy można być znaczącym publicystą … you know.:)))
    To żart of course, nie chcę Waszmości odzierać z miłych złudzeń.
    Ale zdrowy dystans nie szkodzi przecież.
    Lepiej, skoro nie wiemy na pewno, zakładając najgorsze zostać kiedyś mile zaskoczonym, niż zakładając najlepsze popaść na końcu w nieprzyjemne rozczarowanie.

  22. eWiggin

    @guyfawkes
    „Lepiej, skoro nie wiemy na pewno, zakładając najgorsze zostać kiedyś mile zaskoczonym, niż zakładając najlepsze popaść na końcu w nieprzyjemne rozczarowanie.”

    – Wczoraj Morawiecki powiedział, że postarają się nie przekroczyć deficytu 3% PKB. Powiedział też, że jeśli chodzi o budżet, możliwości socjalne i rozwojowe zostały wyczerpane – czyli, po ludzku, forsa na 500+ jest z kredytu a na takie rzeczy jak CPK już nie wystarczy.
    za rok czy dwa pewnie się dowiemy, że pieniądze jednak nie rosną na drzewach a jak się chciało jeść kiełbasę wyborczą to trzeba za nią zapłacić. Pana historyka i finansowego cudotwórcę w jednym zaczyna doganiać matematyka.

  23. Guy Fawkes

    @Ewiggin

    Ja bym się za bardzo gadką o deficycie 3% nie przejmował w perspektywie starcia z ZNP i kolejnymi grupami. Miniony reżim potrzebował deficytów parę razy większych, a nawet przywłaszczenia funduszy emerytalnych, żeby nastarczyć z zasypywaniem tych wszystkich luk.:))

  24. eWiggin

    @guyfawkes
    Nie, nie wciągam się w przedstawienie. Po prostu bagatelizujesz fakt, że Kaczyński podłożył bombę z opóźnionym zapłonem pod polskie finanse. Ogromne zwiększenie wydatków sztywnych z jednoczesnym obniżeniem wieku emerytalnego to jest katastrofa.
    A strajk nauczycieli? Nie ma się co dziwić. Jeśli sfrustrowana, biedna budżetówka widzi bezsensowne rozdawnictwo np. na pierwsze dziecko, to nie ma się co dziwić, że szlag ją trafia. Nie zdziwią mnie strajki kolejnych grup – urzędnicy, policja etc. To jest oczywista oczywistość. Najgorsze jest to, że w festiwalu obietnic biorą już udział inne partie – szybka, populistyczna droga do zguby.

  25. eWiggin

    Z najnowszego wpisu Kuczyńskiego:
    „”Faktem jest, że „piątka” PiS (obietnice wyborcze) kontynuuje drogę do licytacji na prezenty dla elektoratu (już wcześniej PO obiecywało też 13. tkę dla emerytów i 500+ na pierwsze dziecko oraz oddanie obligacji zabranych z OFE – co według mnie jest potężnym błędem).
    To otwiera dla Polski drogę grecką, ale w tym roku rynki tego nie dostrzegą, więc gracze problem lekceważą. Wielu moich kolegów twierdzi, ze przesadzam z tą grecką drogą, ale ja swoje zdanie podtrzymuję. Skoro droga do serca elektoratu została bardzo wyraźnie pokazana to teraz i w przyszłości politycy będą się licytowali w dawaniu prezentów.
    W Grecji, przed wejściem do Unii Europejskiej, zadłużenie wynosiło 25% PKB, siedem lat później, przed przyjęciem euro, było już 100% PKB, a do czasów kryzysu w 2007 roku wzrosło jeszcze o 10 punktów procentowych. Potem to była już zupełnie inna historia. Zadłużenie szybko rosło, bo partie greckie prześcigały się w prezentach dla elektoratu.
    Czy nam to czegoś nie przypomina? Obecnie zadłużenie Polski jest nieco poniżej 50% PKB. Jakie będzie za kilka lat, jeśli będziemy się ścigali na podarki wyborcze? Ekonomiści mówią, że przecież mamy pułap konstytucyjny – 60% zadłużenie do PKB. Tak i (chyba) Konstytucji nie da się łatwo zmienić. Jednak uderzenie w pułap 60% skutkował będzie takim posunięciom oszczędnościowym, które uderzy w dobrostan społeczeństwa, a wcale nie jest wykluczone, że sprowokuje też rynki finansowe do ataku na złotego.”

  26. Guy Fawkes

    @Ewiggin

    No nieee, nie jest tak.
    Nauczyciele, to głównie nauczycielki. Wiesz czym się różni nauczyciel od nauczycielki?:)) Nieważne.
    W każdym razie nauczycielki też mają 500+, podobnie jest w innych zawodach, może z wyjątkiem duchownych katolickich. Oni są w tym chyba jedyną ”poszkodowaną” grupą a jakoś nie słyszalem, żeby się buntowali:))
    No i homoseksualiści. Chyba dlatego zaczęli się domagać adopcji, żeby nie ominęło ich pińcet:)))
    Czyli co proponujesz? Zabrać 500+, a za to dołożyć zwykłe 500 bez plusa?
    Nie musisz odpowiadać. To kwestia priorytetów dla państwa w demograficznej zapaści.
    Nie męcz się tym. Minionemu reżimowi na nic nie wystarczało, ani na emerytury, ani na plusy. Budżetówka była zamrożona, a budżet – studnia bez dna.
    A rozdawnictwo to dopiero kwitło, tylko było to rozdawnictwo postępowe i słuszne. Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy temat.
    https://www.youtube.com/watch?v=AZGH37WpOJw

  27. tinley

    Cicha afera z Czerwińską zdaje się sugerować że sprawa stanu finansów państwa wygląda poważnie. Kaczyński to człowiek z zaświatów. Ten człowiek godziny nie przepracował na własny rachunek poza budżetówką i z charakterystyczną dla tego typu dezynwoltura mniema że pieniadze w budżecie są, były i zawsze bedą. Szkoda pisac o tym nieszczęśniku. BYła Grecja, teraz Turcja a następna w kolejce Rumunia i potem Polska.. Włosi sobie poradzą bo są w Euro. Nieszczęście Polski polega na tym ze do licytacji na populizm dołączył też Schetyna. Powodzenia.
    JUtro zapewne kolejna runda potwierdzania odwrócenia trendu na polskich obligacjach po tym co Morawiecki zapowiedział wczoraj. Pomoże temu też sytuacja w Turcji co zniweluje amortyzujący efekt spadku rentownosci niemieckich bundów. Okazja do wyjscia z obligacji zdaje się przychodzi wcześniej niż ktokolwiek by pomyslał tylko ze tak cuś wygląda ze wejście w akcje to jeszcze wejście z deszczu pod rynnę.
    A propos Turcji. Kiedyś pan Wojtek napisał żeby nie speszyć się z kupowaniem tureckich papierów. Ja dopisałem ze nie warto dopóki u władzy jest Erdogan. przyznam szczerze że w najśmielszych snach nie widziałem Erdogana robiacego takie głupoty w obecnej sytuacji jakie robi teraz. To kompletny ufok… Ciekawe po ile jutro lira skoro zaczli wojowac z Morganami? Smierdzi mi tu powtórką z sierpnia. Może w mniejszej skali ale zawsze. Za tydzien wybory i zaczna się jeszcze ciekawsze rzeczy w tym kraju po wyborach. Wydaje mi sie ze kwestią czasu są sierpniowe rekordy USDTRY

  28. eWiggin

    @guyfawkes
    A zatem znowu łykasz pisowską narrację, tym razem, że strajk nauczycieli ma wymiar polityczny i jego celem jest obalenie obecnej władzy? No cóż… kiedyś stonkę na pola zrzucali zachodni imperialiści… taka sama bajka dla ciemnego luda.
    Mechanizm strajku jest taki, jak wyjaśnilem. Władza mówiła nauczycielom, że na podwyżki nie ma hajsu, aż tu nagle, manna z nieba, kolejne pińcet. No i wystaw sobie, że część nauczycieli już ma dorosłe dzieci, więc tego socjalu nie dostaje.

  29. Guy Fawkes

    @Thinley

    //Cicha afera z Czerwińską zdaje się sugerować że sprawa stanu finansów państwa wygląda poważnie.//

    Cicha afera? Jakiś nowy rodzaj afery? Żeby na całym świecie były tylko takie ”ciche afery”.:))
    W linkowanej wyżej rozmowie Szewczak ujawnia, że w budżecie na ten rok była rezerwa 30 mld. Już widzę przed oczami duszy mojej, jak do tej nadwyżki budżetowej przysysa się Majk Pompka i wypompowuje ją z połową budżetu, zwłaszcza gdyby nastąpiła recydywa minionego reżimu, to taka akcja jest jak w banku … (przez ostrożność procesową nie wymięnię nzwy).

    // Kaczyński to człowiek z zaświatów.//
    Niewykluczone, reptilianin, ale tak się złożyło, że gość jest jak na razie najlepszym premierem/przywódcą państwa od roku 45. Oczywiście nie wiadomo, czy tak będzie dalej, ale na razie tak jest.
    Nie wprowadził przynajmniej takich komunizmatów jak popiwek (Balcerowicz) czy podatek Belki, żeby już się nie rozpędzać.:))

  30. Guy Fawkes

    @Ewiggin

    //… strajk nauczycieli ma wymiar polityczny i jego celem jest obalenie obecnej władzy?//

    No popatrz co za zbieg okoliczności. Miniony reżim zamroził tych całych nauczycieli i ani nie pisnęli, a obecny rząd podnosi im pensje (stopniowo) i tacy nagle odważni?

    ZNP to jest jedna z pierwszych rzeczy do dekomunizacji, o ile w ogóle nie do delegalizacji. Ja bym poczekał, aż posłużą się dziećmi jako żywymi tarczami i bym wszystkich ZNPpowców powyrzucał z wilczym biletem.

  31. eWiggin

    @guyfawkes
    Ale przed tym zamrożeniem pensji – po pokoleniowym kryzysie, te pensje wzrosły o 50% – „zapomniałeś” dodać 😉
    I nie wysilaj się już z tymi rewelacjami o ZNP jako wrogami obecnej władzy ludowej. Nie ma co mnożyć bytów… i stonek… ponad potrzeby. Teraz pisowcy, jak przystało na porządnych socjalistów, będą dzielnie zwalczać problemy, które sami stworzyli.

  32. eWiggin

    A tymczasem zbliżamy się kroczek po kroczku do tego, o czym kiedys pisałem. Najpierw rozdawnictwo dopóki starczy pieniędzy i przekupowanie grup wyborczych a później, jak źródełko wyschnie a roszczenia będą narastać – kolejny, nieuchronny etap – zamordyzm. Tak, więc @guyfawkes z tą „dekomunizacją” i „wilczym biletem” dla ZNP-owców też nie jest orginalny. Za jakiś czas, pod rządami PIs „dekomunizacją” będą objęte coraz to nowe grupy społeczne… może nawet i studenci.

  33. Guy Fawkes

    @ewiggin

    //ostatnio to już żywcem przepisujesz dyrdymały z propagandowych tzn. „niepokornych” portali pisowskich.//

    A skąd to wiesz, nie chcesz chyba powiedzieć, że czytasz te propagandowe portale??:))))))))))))

    Nie odpowiadaj, to było pytanie retoryczne. Ja nie wiem, czy swoją wiedzę czerpiesz z portali pokornych wobec minionego reżimu, bo nie czytając ich nie mam tzw. skali porównawczej.

    https://www.youtube.com/watch?v=aKnX5wci404

  34. gladiator

    Przeglądając różne portale zauważyłem, że wiele osób czuje żal, że nie zarobiło na ostatnim ruchu wzrostowym od stycznia do marca. Obawiam się, że wchodzenie w rynek na najbliższej dużej korekcie, nawet gdyby pogłębiła ubiegłoroczne dołki, będzie idealną pułapką zastawioną na byki, głównie na osoby które nie zechcą tym razem przegapić nadarzającej się „okazji”. Sądzę, że jesteśmy bardzo wysoko a do dołków daleka droga.

  35. digesting slowly

    Wszędzie wokoło znakomita większość ma ogromne zadłużenie, tylko Polska musi mieć nie więcej niż 3%. Czemu to ma służyć? Mamy płacić za długi innych? Dlaczego np Grecja może zadłużyć się na 100% a potem dostać pieniądze za darmo a my mamy zaciskać pasa?

  36. digesting slowly

    Niemcy Francja też zadłużają się na potęgę, tylko jest to pokrywane dodrukiem z EBC. Jeśli jedni się zadłużają, lub drukują pieniądze bez pokrycia, a inni muszą zaciskać pasa, to którzy z nich kożystają z takiej sytuacji, a którzy z nich muszą za to płacić?

  37. wojm

    Na S&P500 L (40% pozycji) otwierane 11.03 po 2752 zamknęło się na stopie profitującym po 2798. W piątek weszło obronne S (50% pozycji L) po 2813. W nocy 30% pozycji dotarło do profit1 na 2799. Profit2 (30%pozycji) czeka na 2786. Stop przesunięty na 0. Może tym razem miś da coś więcej niż tylko profit1.Cały czas twa walka w strefie wsparcia 2790 – 2824.Scenariusz bazowy – ruch na historyczne szczyty cały czas możliwy do realizacji.

  38. dociekliwy54

    @guyfawkes13
    @ewiggin
    Nie wiem, czy powszechne mówienie o niskich zarobkach nauczycieli jest uprawnione?
    Stażyści nie zarabiają wiele i to jest problem dla młodych, którzy zwykle mają koszty zdobycia mieszkania kupna 1 samochodu itp. Ale zarobki kontraktowców, czy mianowanych są o połowę wyższe.
    Średnio z dodatkami wygląda to tak(brutto):
    http://www.bankfotek.pl/view/2134551
    Obciążenie pracą jest znacznie mniejsze niż w innych zawodach. (Żona pracowała jako nauczyciel, teraz w księgowości w dużej firmie więc ma porównanie). Ponadto czemu nie ma wakatów, jeśli zarobki są niskie? Brak magazynierów, budowlańców, lekarzy, sprzedawców ale nie nauczycieli. Jednak ok 700000 ludzi ( + rodziny) to jest potężna i do tego zorganizowana grupa zawodowa mogąca być na wyborach języczkiem u wagi. Stąd siła polityczna i kto by nie rządził , będzie się starał podnosić im pensje w okresie przedwyborczym.”5Kaczyńskiego” była zaplanowana w budżecie 2019 i stąd kasy dla nauczycieli faktycznie na razie nie było. Nikt tylko o tym nie wiedział do czasu ogłoszenia.

Dodaj komentarz