Polskie dzieci w PISA 2018: „OK Boomer”

W ostatnich dniach bawiłem się w Macrobondzie danymi z ostatniego badania kompetencji edukacyjnych 15-latków na świecie zorganizowanego w 2018 roku przez OECD. By zachować jakąś porównywalność danych ograniczyłem się do krajów Europy i bliskich okolic (Gruzja, Izrael, Turcja). Interesował mnie głównie związek wyników 15-latków (łącznie w zakresie umiejętności czytania, znajomości matematyki i nauk przyrodniczych) i PKB na głowę z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej w krajach ich pochodzenia. Wygląda ona tak:

Powered by macrobond.com

Widać tu generalnie zależność liniową. Pomijam dyskusję, w którą stronę działa przyczynowość: czy bogatsze kraje stać na lepsze wykształcenie dzieci (wersja bardziej lewicowa), czy mądrzejsze dzieci, po tym jak dorosną, produkują wyższy PKB (wersja bardziej prawicowa).

Polskie 15-latki wypadły w tym badaniu świetnie zajmując trzecie miejsce w Europie, za drugą Finlandią, która w poprzednich – organizowanych co 3 lata badaniach – była dyskusyjnym liderem, oraz nowym edukacyjnym czempionem czyli Estonią.

Powered by macrobond.com

Jak widać Polska ma najniższy PKB (po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej, bez tej poprawki różnica byłaby jeszcze bardziej drastyczna), wśród 17 krajów z najwyższym sumarycznym wynikiem badania PISA 2018. To sugeruje, że PKB Polski jest za niski i powinien w przyszłości nadal rosnąć lub polskie dzieci są za dobrze wykształcone jak na poziom naszej biedy i niebawem zgłupieją.

Oczywiście nie należy się za bardzo nadymać dumą: bogate kraje zachodu muszą radzić sobie z edukacją dzieci coraz liczniejszych imigrantów z „globalnego południa”, co być może po części tłumaczy spadające po raz kolejny wyniki dla tej grupy krajów i przewagę krajów takich jak Estonia czy Polska (a wcześniej Finlandia, która jednak musiała ze swoją edukacją zrobić coś głupiego dodatkowo, bo jej wyniki w badaniach PISA systematycznie spadają chociaż z bardzo wysokiego poziomu).

Można to porównać z wynikami z 2006 roku, gdzie Polska zajęła dopiero 14-te miejsce:

Powered by macrobond.com

Tak wiem, że „tylko głupki wierzą w słupki”, ale te słupki mają wymierną wartość pijarową: dzięki „życzliwej” propagandzie naszych wrogów Polacy mają opinię ciemniaków („Polish jokes”), więc takie wyniki jak powyższy mogą być wykorzystywane do walki z tym stereotypem.

Martwię się, że ubiegłoroczna reforma szkolnictwa sprowadzająca się do skrócenia okresu obowiązkowej nauki dzieci z 6+3=9 lat do 8 lat odbije się negatywnie na wynikach podobnego badania za 3 lata.

Oczywiście były kraje, które pomiędzy 2006 a 2018 rokiem poprawiły swe wyniki edukacyjne w większym stopniu niż Polska, ale w większości były to kraje z końca stawki, które równały do normy (ciekawe, że największy spadek zanotowała Finlandia, czyli poprzedni lider)

Powered by macrobond.com

Dla porównania zmiana poziomu PKB na głowę (z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej) w tym okresie:

Powered by macrobond.com

Jak widać większy niż Polska postęp w tym czasie zrobiły tylko Rumunia, Gruzja i Litwa.

Lata 2006-2018 można więc ocenić generalnie pozytywnie: wraz ze wzrostem PKB na głowę w Polsce rosły kompetencje polskich 15-latków.

Gdyby brać wyniki tego badania za dobrą monetę, to Polska ciągle jest zbyt biedna w stosunku do „jakości materiału ludzkiego” jakim dysponuje (traktuję te wyniki badania PISA jako przybliżenie średniego IQ społeczeństwa):

Powered by macrobond.com

Wiadomo, że raje podatkowe typu Luksemburg, Irlandia czy w dużej mierze również Holandia, czy kraje z ropą jak Norwegia, albo tanią energią geotermalną z wulkanów jak Islandia są poza naszym zasięgiem. Nie zostaniemy też drugą Szwajcarią. Ale osiągnięcie linii przechodzącej przez Gruzję, Chorwację, Węgry i Słowenię powinno być realistyczne, co – zakładając realność i stabilność dobrych wyników polskich nastolatków – oznaczałoby dalszy wzrost PKB na głowę w Polsce o połowę.

Jeśli w następnych latach nie będziemy zbliżać się do tego celu, to trzeba będzie się mocno zastanowić, co powoduje, że skoro nasze dzieci są takie mądre, to jako kraj jesteśmy tacy biedni.

Na zakończenie kilka obrazków z trajektorią PISA/PKB poszczególnych krajów w latach 2006-2018 z rozbiciem na różne rejony Europy:

Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com
Powered by macrobond.com

Podsumowanie: OK Boomer.

Komentarze

  1. Guy Fawkes

    @WB

    Widzę, że martwi się Pan przyszłym poziomem Pańskich komentatorów:)))
    Ryba psuje się od głowy, rewolucja idzie przez tzw. uniwersytety[sic!] O poziom dzieci bym się nie martwił, tylko o poziom nauczycieli.

    Może by zaproponować testy PIZZA dla nauczycieli?

    1
  2. saracha

    Z postu gospodarza wynika mądrość i wiedza to to samo. Chyba nie bardzo.
    Ja myślę że gospodarz nie wyciągnął odpowiedniego wniosku. Bogate kraje mogą sobie pozwolić na tzw szkoły demokratyczne. To w tych krajach pozwala się dziecku być wciąż dzieckiem, bo tylko nauka przez zabawę jest najbardziej skuteczna. Dziecko w takim kraju jest bardziej szczęśliwe co przekłada co przekłada się na rozwój całego kraju, bo każdy jest na swoim miejscu.
    W krajach biednych uczy się po to by wyjść na biedy czyli zmusza się do bezmyślnego uczenia rzeczy całkowicie nie praktycznych. I tutaj ludzie są nieszczęśliwi i nie efektywni gospodarczo w przyszłości.

    2
    1. wojciech.bialek (Autor
      Wpisu
      )

      Rzeczywiście w bogatych krajach można dzieciom pozwolić na więcej róbtacochceta, bo bogaci rodzice zapewnią poduszkę bezpieczeństwa nawet dla kilku porażek z rzędu. A jakiś ułamek z tych dzieci zrobi coś wyjątkowego (biorąc za przykład Szwecję zrobi Minecrafta czy zostanie PewDiePiem).

  3. fast_market

    The biggest dealers of U.S. government securities have been dropping their forecasts for Treasury yields over the next year, and for the most part, their targets for where the 10-year benchmark will go are landing below 2%.

    Societe Generale, the most bullish so far, sees the 10-year note’s yield falling to 1.20% from from its current level of around 1.82%, while BMO Capital Markets, HSBC Holdings Plc and TD Securities also project declines. Among major banks that have released 2020 outlooks, Goldman Sachs Group Inc. has the highest yield prediction, but even that is for the benchmark to rise only to 2.25%, while JPMorgan Chase & Co. is the next most bearish with a call of 2.05%.

    Expectations for growth, inflation and monetary policy largely explain the differences between the forecasters. Goldman Sachs predicts no action by the Federal Reserve, while SocGen is looking for a full percentage point of central-bank easing. But calls also take into account the U.S.-China trade war, Brexit and the U.S. presidential election.

    The 10-year yield has been below 2% since Aug. 1, when escalation of U.S.-China trade hostilities sparked a surge in volatility across financial markets and a temporary sell-off in U.S. stocks.

    1. red.007

      To bardzo dobrze,przebiła górną linię jak na projekcji,timing masz poniżej,tu pachnie FEDem,zatem mamy okolice około szczytowe.
      Formacja nie podaje wartości,podaje przyszły kierunek:

      „red.007 6 grudnia 2019 o 18:18
      Powoli kończymy(być może już w przyszłym lub w kolejnym tygodniu)bardzo ciekawą(interpretacyjnie)strukturę na miedzi.
      Moja propozycja kierunkowa jako C/Y:
      https://www.bankfotek.pl/image/2144707
      https://stooq.pl/q/?s=hg.f&c=1y&t=c&a=ln&b=1

  4. Dante

    @Wojciech Białek
    A może by pociągnąć analizy socjologiczne dalej (a’la Harry Dent)?
    Przykładowo, udział osób z wyższym i średnim wykształceniem w społeczeństwie, a ich wpływ na wzrosty na giełdzie, demografię czy zadłużenia państwa i inflację?

  5. Igor71

    @fas market
    „Miedź w górę to chyba Wig20 również?”

    A „toto” to w ogóle w górę się porusza? 🙂
    ETF na polskie akcje zwalił się w USA o 1%. Jak nic innego.
    Trudno znaleźć jakikolwiek symptomy odbicia na WIG20
    Sam wszedłem na L-ki po średniej 2072 i pewnie znowu trzeba będzie jutro uciekać.
    Niestety (dla L) mamy już teraz wyłącznie do czynienia z siłowym spychaniem rynku
    Tak długo jak koszt rzucania na rynek akcji będzie mniejszy niż zyski z pozycji na kontraktach i opcjach będziemy poruszać się w dół niezależnie od wskaźników, tego co się dzieje na świecie itp itd. A kapitał czyli kupujący nie mają się skąd pojawić bo Morgan, Goldman, JPM i CIti po tej samej stronie – sprzedających. Trudno liczyć żeby lokalni indywidualni rzucili do walki w ciągu jednego dnia 2 do 3 mld zł.

      1. Igor71

        Na akumulację to raczej nie wygląda
        Zauważ, że na koniec każdej sesji podbierane są akcje co widać na Accumulation/distribution a następnego dnia służą do zasypywania rynku. Jak zabraknie to realizowane są transakcje pakietowe zasilania wywalacza:)
        W praktyce te dobrane wieczorem służą do rozliczenia salda dnia a w dzień automat sprzedaje akcje, których nie ma:)
        Ciekawie wygląda wykres WIG20USD w interwale 10 min. Nie sposób oprzeć się wrażeniu realizowania jak po sznurku spychania rynku przez automat.

  6. swb1

    Ależ pan jest beznadziejnie uparty z tymi 15-latkami. Ja zaś będę upierał się, że system szkolnictwa powinien być tak skalibrowany aby szczyt kompetencji przypadł na czas matur, tak żeby ludzie po maturach wymagali od uczelni wyższych więcej a nie ciągnęli poziomu studiów w dół swoją ignorancją.
    W obliczu faktu, że najlepsze polskie uczelnie techniczne są w świecie w okolicach 600 – 1000 miejsca, te wszystkie dywagacje o 15-latkach jawią się jako kompletnie oderwane od rzeczywistości.

  7. Guy Fawkes

    @WB

    //Obstawiam, że to Szwedzi, a nie żadna rewolucja.//

    To nie Szwedzi, Szwedzi są tylko wcześniej zaorani niż Finowie.
    Wczasach wczesno studenckich będąc w Rzeszy przyjaźniłem się z Finką z mieszanej rodziny, ojciec Szwed, matka Finka. Tam nie ma szwedzkich zakusów na Finlandię.
    To może ciekawe, że oboje czuliśmy się elitą na tle Niemców
    Ale już wtedy zgodziliśmy się, że ”Finland braucht wieder Mannerheim”.

    //…Finlandia, która jednak musiała ze swoją edukacją zrobić coś głupiego dodatkowo, bo jej wyniki w badaniach PISA systematycznie spadają.//

    Powiem więcej, będą dalej spadać, a nasze rosnąć, więc zmieni się lider Ojropy. Nieubłagany po(d)stęp:

    //34-letnia fińska minister Sanna Marin ma zostać najmłodszym z obecnie urzędujących premierów na świecie.//

    //Sanna Marin wychowała się w „tęczowej rodzinie” w wynajętym mieszkaniu z matką i jej partnerką. Powiedziała w jednym z wywiadów, że jako dziecko czuła się „niewidzialna”, ponieważ nie była w stanie otwarcie mówić o swojej rodzinie.//

    Marin – dziwne nazwisko jak na Finlandię, ale oczy i ogólna estetyka postaci fińska, z wyjątkiem koloru włosów of course.

Dodaj komentarz