S&P 500 jak w październiku 2000?

We wczorajszym wpisie argumentowałem za podobieństwem obecnej sytuacji na niemieckim rynku akcji do tej z końca 2000 roku. Synchronizacja szczytów DAX-a ze stycznia br. oraz marca 2000 sugerowała, że mamy obecnie odpowiednik grudnia 2000 (9 miesięcy po szczycie). Zastosujmy tę hipotezę do S&P 500. Poniżej wynik próby uzgodnienia zachowania amerykańskiego indeksu w ciągu ostatnich miesięcy z tym co robił on w 2000 roku. Dłuższy czas cyzelowałem zarówno wielkość przesunięcia w czasie jak i przedziały wartości na obu skalach i wybrałem parametry, który uznałem za najbardziej właściwe, ale oczywiście można by tę synchronizację zrobić nieco inaczej. Tu jednak wyszedł mi dopiero październik 2000. Interesowało mniej głównie oszacowanie zasięgu i czasu trwania obecnego spadku a także późniejszego korekcyjnego odbicia. 

 

201810251SP500teraziw2000

 

Wniosek? Wyszło mi minimum zamknięcia S&P 500 w przyszły wtorek 30 października w okolicach sesyjnego minimum z 9 lutego (2533 pkt.), oraz minimum wewnątrzsesyjne 4 sesje później czyli we wtorek 6 listopada nieco poniżej poziomów tegorocznych dołków („straszenie” powiedzmy w okolicach 2500 pkt.). 

Późniejsze odbicie kulminuje nieco powyżej poziomu 2739 za 9 tygodni od teraz (45 sesji), czyli na koniec roku („window dressing”?) i bessa stopniowo ulega wznowieniu

Podsumowanie: proponowana analogia z sytuacją z października 2018 sugeruje lokalne minimum obecnych spadków S&P 500 w strefie powiedzmy 2500-2550 pkt. formowane pomiędzy 30 października a 6 listopada i późniejsze odbicie do poziomu nieco ponad 2730 pkt. kulminujące na przełomie roku. Na początku 2019 roku cykliczna bessa powinna ulec wznowieniu. 

Dodaj komentarz