Kiedy ten „Flash Crash Bis”?

Obecnie najbardziej skłaniałbym się ku scenariuszowi rynkowemu przypominającego kilkunastoprocentową korektę z okresu kwiecień-lipiec 2010 (obejmującą pamiętny „Flash Crash” na Wall Street), która nadeszła po ok. 13 miesiącach fali wzrostowej cen akcji rozpoczętej w apogeum ówczesnej „Wielkiej Recesji”. Obecna recesja z pewnością była/jest jeszcze większa, od recesyjnego dołka cen akcji też już minęło 13 miesięcy, a różne sygnały, o którym wspominałem w ostatnim czasie sugerują, że można już na poważnie myśleć o jakiejś najsilniejszej od dołka z marca ub. r. korekcie cen akcji (choć ostatnio tu, tu czy tu).

By zweryfikować tę hipotezę zerkam co miesiąc na zachowanie wskaźników ISM i ISM Prices publikowanych w USA. Znamy już kwietniowe wartości ISM Manufacturing. W marcu ISM Manufacturing (wskaźnik koniunktury w przemyśle przetwórczym Stanów Zjednoczonych) osiągnął najwyższą wartość od końca 1983 roku, kiedy to gospodarka USA wychodziła z ciężkiej recesji z lat 1981-82. Wtedy niezbyt bolesna korekta cen akcji w USA trwała do lipca 1984 roku, po czym hossa uległa wznowieniu.

Powered by macrobond.com

W kwietniu wartość ISM Manufacturing spadła, ale wzrosła wartość ISM Manufacturing Prices śledzącego tendencje cenowe w przemyśle USA. Osiągnęła ona najwyższy poziom od czerwca-lipca 2008 (we wrześniu 2008 upadł bank inwestycyjny Lehman Brothers).

Powered by macrobond.com

Jeśli zadamy pytanie o to, kiedy w okresie minionych ponad 70 lat w okresie nie dłuższym niż 1,5 roku ISM Manufacturing Prices wzrósł – tak jak ostatnio – o ponad 54 pkt. proc. w stosunku do swego dołka, to otrzymamy tylko 2 podobne do kwietniowego sygnały: w marcu 2010 (czyli teraz mamy odpowiednik początku kwietnia 2010) i w lutym 1950 (teraz mamy odpowiednik początku marca 1950). W 1950 roku nic złego po takim sygnale rynkowi akcji w USA się nie przydarzyło, ale w ostatniej dekadzie kwietnia 2010 mieliśmy szczyt 13-miesięcznej fali hossy po „Wielkiej Recesji” i początek późniejszej trwającej do początku lipca kilkunastoprocentowej korekty S&P 500.

To niestety nadal niejednoznaczne sygnały, ale być może fakt, że w okresie ponad 70 lat kwiecień 2010 pojawia się jako jeden z 2 podobnych ze wspomnianego punktu widzenia do obecnej sytuacji momentów, ma jakieś znaczenie.

Podsumowanie: ISM Manufacturing Prices w USA w kwietniu był najwyżej od czerwca-lipca 2008.

Komentarze

      1. duch_natury

        4-ka w ruchu od 3.04. Tak szybko balona nie spuszczą 😉
        Moim zdaniem jeszcze nie czas na tą głębszą korektę. Popuścili trochę powietrza na wskaźnikach thats all.
        Ale nasza bananówka to mega słaby zawodnik. Tutaj nie mam zdania.

        4
        1. Smerf-Ciamajda

          @duchu, DAX to jeszcze gorsza szmata, im bardziej wypompowane, tym gwałtowniej zejdzie powietrze,
          akurat na bananie amplituda spadków w całym ruchu spadkowym do 2023 może być najmniejsza, bo stosunkowo mało urósł.
          ps. teściowa dziś dobrała „buy the dip” „don’t fight the fed” i inne frazesy, a głupi ciamajda czekał z otwarciem S na 15,8 na DAxie i ostał się z pustymi rekami 🙁

  1. fast_market

    Tak jak ja kojarzę to flash crash występował zwykle w dwóch sytuacjach:
    1. Pojawienie się nagłego, nieoczekiwanego zdarzenia, wiadomości np. 11/09, referendum za Brexitem
    2. Spadek zmienności po osiągnięciu wcześniej ekstremum tak jakby kupujący
    dokładali coraz więcej kasy i dokładali, a ktoś stał równie uporczywie na ofertach.
    Krach następował jak tylko inwestorzy (Ci bardziej sprytni) zorientowali się, że cały „rynek” jest długi w akcje.

    Mnie na razie wydaje się, że ten drugi przypadek jest w trakcie realizacji.

      1. fast_market

        Tak, zdarza się, ale to trudne bo zwykle są zabezpieczenia. Tak sobie to wyobrażam, chociaż kto wie?
        Słyszałem historię jak kilkanaście lat temu jeden bank centralny sprzedał na rynku 700 mln eurusd.
        Po kilkudziesięciu sekundach wrócił do tradera i kupił 1,4 miliarda eurusd. 😉

      1. fast_market

        Wyobraź sobie, że jesteś wielkim inwestorem i masz akcje warte 100 miliardów USD. Np. taki W. Buffet.
        Jak on stoi na ofertach i pozbywa się akcji to kupuje je zapewne tysiące innych inwestorów.
        I to jest ten rynek.
        Chodzi o relację jeden, kilku dużych vs. masa drobnych, ulica.

        2
  2. rivsay

    Jeszcze apropo 2010 roku

    Wtedy spadek o 100 punktów SPX to było około 10% i panika na całym świecie
    Teraz od jesieni prawie co tydzień takie spadki po 100 występują a rynek nieustannie rośnie
    Skala odrealnienia 1000 –> 4000 w dziesięć lat 🙂

    2
  3. risk888

    Panie Wojciechu,

    na wstępie chciałbym oczywiście napisać, że jestem ‚a huge fan o yours’. I dlatego chciałbym, żeby spróbował Pan w swoich analizach nie popełniać wielkiego błędu analityków (imho), tzn.:
    – nie zakładać, że recesją zaczęła się w ‚dołku’ covida
    – zakładać, że dołek ‚covida’ to było coś jak wyłączenie światła, bo elektrownia ma prace remontowe
    – i dalej konsekwentnie – zakładać, że odbicie po covidzie jest to reakcja na włączenie światła przez elektrownie.

    Czy jest Pan w stanie pokazać projekcję ‚takiego’ równoległego świata?

    Pozdrawiam
    Risk888

Dodaj komentarz